Mylisz się, nie działa tak samo.
Cytat który przytoczyłeś dotyczył poszukiwań pozaarcheologiczne (prowadzonych
gdzie?)... na obszarach..itd.
Obecne przepisy skupiają się na poszukiwaniach
czego? - zabytku.
Mamy ustawowy zakaz poszukiwania zabytków bez wymaganego pozwolenia, obarczony sankcją. W ustawie z 1962r. nie było odpowiednika obecnego art 111 ust z 2003r.
Problem polega na tym, że takiego pozwolenia nie da się uzyskać zgodnie z prawem, ponieważ rozporządzenie wykonawcze do ustawy z dnia 9 czerwca 2004 r.
"w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich i architektonicznych, a także innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych"
Określa tylko tryb uzyskiwania pozwoleń:
Cytuj:
§ 1. 1. Rozporządzenie określa tryb i sposób wydawania pozwoleń, w tym szczegółowe wymagania, jakim powinien odpowiadać wniosek i pozwolenie na prowadzenie:
Cytuj:
poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych w zabytkach wpisanych do rejestru zabytków przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, zwanych dalej "poszukiwaniami ukrytych lub porzuconych zabytków".
Pozwolenie na poszukiwanie zabytków w innych miejscach niż zabytki (nieruchome oczywiście) wpisane do rejestru nie jest w ogóle przewidziane.
Stąd często konserwatorzy odmawiają wydawania takich pozwoleń argumentując to właśnie brakiem odpowiednich przepisów (niedawno ktoś na forum przedstawiał taki przypadek).
Sprawę dodatkowo komplikuje nieostra definicja zabytku.
Spróbuj może odpowiedzieć na pytanie czy kulka szrapnelowa, znaleziona w miejscu nawały artyleryjskiej w I wś. jest zabytkiem?
Bo ja np byłem świadkiem prac archeologicznych w takim miejscu i kuleczki lądowały w śmieciach lub pod drzewem, wyrzucone przez archeologa. Szukał przeworskiej osady i nie mógł nawet katalogować każdej z 40.000 kulek, więc mu się nie dziwię, tym bardziej że ww nawała jest dobrze udokumentowana w innych źródłach.
Problem w tym że ta sama kulka szrapnelowa, znaleziona podczas przeszukania u pewnego poszukiwacza, stała się w opinii biegłego (też archeologa) zabytkiem chronionym ustawą.
Fixum dyrdum normalnie :)