https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Tajemnicze opowiadania https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=34&t=15546 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | PzKpfw [ piątek, 26 sierpnia 2005, 22:41 ] |
| Tytuł: | Tajemnicze opowiadania |
Czesc ! Moze uda sie zebrac na tym forum , niektore pewne , albo watpliwe i zaslyszane FAKTY od swoich najwierniejszych i najpewniejszych zrodel = rodziny dowiedzialem sie ...odnosnie NP zatopionych samolotow , a przede wszystkim czolgow , ktore podobno w latach wyzwolenia ze strony Bolszwikow przejezdzaly zima na przelomie 1944 i 1945 roku .....wielokrotnie miejsca ktore nie nadawaly sie wlasciwie do skrotow tego rodzaju , niektore pojazdy -poprostu zatonely -brawurowo probujac przejezdzac zbyt cienki lod na zamarznietych jeziorach wielu wojewodztw w Polsce Znam z opowiadan przypadki , ze cale zalogi T-34 pod ktorymi zalamal sie lod na jeziorze , leza tam do dzis ....... Interesuja mnie , czy takie same opowiadania pochodza z innych tzn. roznych stron Polski |
|
| Autor: | Taz [ sobota, 27 sierpnia 2005, 10:02 ] |
| Tytuł: | |
Myślę, że takich opowieści jest ogrom. Większość trzeba między bajki włożyć, ale z drgiej strony w każdym takim opowiadaniu znajduje się ziarnko prawdy. W mojej miejscowości jest grodzisko stożkowate. Mieszkańcy opowiadają że był tam dwór zamożnego pan, „dawno dawno pewnie ze 100 lat temu był...”. Badania archeo powiedziały jednak że dworu tam żadnego nie było, bo obiekt pochodzi z VIII-IX wieku. Chyba że o dwór z tamtego okresu im chodzi. Ludzie coś wiedzą ale czasami trzeba samemu dojść do prawdy. Co do czołgów itp. To znam miejsce gdzie zatopiony jest jakiś wóz bojowy albo czołg. Zimą Niemcy przeprawiali się po lodzie ale lód pękł i poszli pod wodę. Szukali nieśmiało tego wozu ale poszukiwania są bardzo utrudnione bo jest w tym jeziorze dużo gałęzi i różnego badziewia z mułem na 50 km w głąb;-))) Więc nurkowania odpadły. Znam miejsce gdzie były czołgi bo Niemcy też przez rzeczkę się chcieli przebić ale z uwagi na grząski grunt utknęło kilka maszyn, ale historia ich kończy się tragicznie, bo zrobiono z nich żyletki. W 50 latach nasi rodacy z palnikami pocięli je na kawałki i pojechały do huty;-(( I nic po nich już nie ma, nawet sygnału;-(( Tak więc historii jest pewnie sporo;-))) |
|
| Autor: | xior [ sobota, 27 sierpnia 2005, 10:19 ] |
| Tytuł: | |
owszem takich opowieści jest całe mnóstwo i zregóły jest to tygrys (w realiach co najwyżej transporter lub T34) 1.ojciec mi opowiadał jak to w czasie odwrotu pod "tygrysem" zarwał się mostek po wojnie most odbudowano "na tygrysie" byłem patrzyłem nic nie widziałem 2.sąsiadka jak małe dziecko zażywała kąpieli w stawie "Panie tam jest czołg zatopiony- czasami widać działo" po obejżeniu tym działem okazuje się konar zatopionego drzewa itp itd........... temat woda zainteresowanym polecam książkę ŁOWCY POTWORÓW tam ten problem jest poruszony |
|
| Autor: | wasal [ sobota, 27 sierpnia 2005, 19:38 ] |
| Tytuł: | |
Pewnie błąd ortograficzny!!! zna jedno takie miejsce .Ja znam w Warszawie na Jelonkach :) tam się urodziłem i tam wychowywali się rodzice . Są tam (a może były 3 ) na pewno teraz są dwa stawy i czołg - jest jest do dziś . Kiedyś za chciałi go wycjągnąć le nic z tego za bardzo się w dnie osadził a poza tym były cały czas zasieki w tym stawie i każdy bał się kombinować. W sumie sma jestem ciekawy czy choć wierzyczka z dna wystaje ? Hmmmm po tylu tatach Teraz to może i by się udało .Ale co potem ? Muzeum albo złom -to moim zdaniem pewnie złom bo czas płynie nie ubłaganie tak jak rdza wszystko pochłania choć jeśli zatopił się w mulistym dnie to jest szansa, sam nie wiem |
|
| Autor: | Ziboli [ sobota, 27 sierpnia 2005, 19:53 ] |
| Tytuł: | |
Taz napisał : Szukali nieśmiało tego wozu ale poszukiwania są bardzo utrudnione bo jest w tym jeziorze dużo gałęzi i różnego badziewia z mułem na 50 km w głąb;-))) . Piękna łębokość, pięć razy większa jak Rów Mariański. Może by zgłosić do księgi rekordów ? :jump |
|
| Autor: | Grzesiek_-_ [ sobota, 27 sierpnia 2005, 21:32 ] |
| Tytuł: | |
Mój brat mi mówił, że usłyszał w autobusie rozmowę :), w której chodziło o to, że ktoś chce kupić sobie wykrywkę, bo w okolicy Tworzyjanek pod Brzezinami koło Łodzi jest zakopana tankietka. W prawdzie nie wierzę w to, ale, gdy zrobię wykrywacz, to będzie chyba pierwsze miejsce, które przeszukam (mieszkają tam moi znajomi). :jump |
|
| Autor: | Taz [ poniedziałek, 29 sierpnia 2005, 15:01 ] |
| Tytuł: | |
:jump :jump Hahaha Z tą głębokością to był żart ze skrótem myślowym;-))) Tam jest ze 4-5 m na środku a przy brzegu 2-3. Tylko gałęzi ogrom bo facet ma prywatny staw i żeby mu sieci na ryby nie stawiali i żeby nie pływali łodzią to gałęzie nawrzucał. Oryginalny pomysł, ale skuteczny;-) Pozdrawiam;-)) |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|