Jako że brałem udzial w akcji napiszę kilka słów.
Akcja miała na celu potwierdzenie występowania w jeziorze drugowojennego sprzętu wojskowego. Na podstawie informacji od swiadków, rybaków łowiących na jeziorze, osób które w latach ubiegłych eksplorowały jezioro wytypowaliśmy miejsca do poszukiwań. Na początku lokalizacje te sprawdzaliśmy echosondą i georadarem na wypadek występowania anomali. Do tych miejsc pod wodę zeszła ekipa płetwonurków aby potwierdzić wskazania sprzętu. Oprócz różnego złomu odkryliśmy jakiś pic up, półcięzarówkę, coś przypominającego mały jednosilnikowy samolot, coś podobnego do wozu drabiniastego, no i oczywiście tego Dorniera DO 24 o którym było wiadomo od zawsze. Reszta miejsc wymaga jeszcze jeszcze sprawdzenia. Będziemy to robić w miare możliwości.
Jezioro Resko jak większość jezior przymorskich jest zamulone. Pod dwoma metrami wody jest jakieś pięć metrów mułu. Robota w tym to taplanie się w błocie gdzie nic nie widać, jedynie da się wymacać.
Ten słynny DO24 jest przełamany w dwóch miejscach. Pozbieraliśmy luźno rozrzucone blachy poszycia, których nie zabrały poprzednie ekipy tam nurkujące i staraliśmy się zaglądać do kadłuba wchodząc w miejscach przełamania. Wejście do środka jest ryzykowne, łatwo się zaczepić o wiązki kabli, porwane siatki i nic tam nie widac.
Zdjęcia są tu
viewtopic.php?p=380881
Dziękujemy wszystkim za udział i pomoc w akcji.