https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

saperka ? tylko czy "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! ?
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=37&t=11735
Strona 1 z 2

Autor:  gacek [ sobota, 2 kwietnia 2005, 10:53 ]
Tytuł:  saperka ? tylko czy "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! ?

od jakiegoś czasu można nabyć saperkę
http://allegro.pl/show_item.php?item=46855951

Do kopania chyba się nie nadaje ? Całkowicie płaska powierzchnia i wygląda jak z alluminiowej folii kuchennej.
prawdziwe wojskowe saperki są o 10 zł tańsze a ludzie kupują coś takiego.No ale posiada funkcje:
kopaczki, piłki do drewna, młotka, wkretak, nóż, itp. :1

Autor:  jms-bytom [ sobota, 2 kwietnia 2005, 15:40 ]
Tytuł: 

Zapomnij o tej sapereczce....nawet do ogrodka sie nie nadaje.

Ja jutro testuje w gorach takie cacuszko z plastikowa raczka....i o to sie obawiam :)

Autor:  kamil.wwo [ sobota, 2 kwietnia 2005, 20:08 ]
Tytuł: 

Witam miałem kiedyś (nie)przyjemność kopac czymś takim. Łopatka taka wygina się od kożeni i gwint który służy do jej składania przepuszcza i łopatka nie jest sztywna. "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! p :n ieniądze w błoto

Autor:  Kryniooo [ poniedziałek, 4 kwietnia 2005, 12:26 ]
Tytuł: 

Hmmmmmmm

Maleństwo nadaje sie tylko do piaskownicy , jak trafisz na korzeń albo cos twardego to po saperce nooo i ile sie taką namachałem zeby wykopac dołek 0,5 metra , badziewie . Ostatni trafiłem na saperke ( jesli mozna tak nazwać ) ogrodniczą składaną z grubym gwintem łopatka troszke mniejsza od sztychówki ale składana rączka i solidna tym to sie kopie doskonale , od takich wynalazków z daleka , najlepsze są wojskowe i najtrwalsze

pozdrówka alll

Autor:  Marti [ poniedziałek, 4 kwietnia 2005, 13:37 ]
Tytuł: 

witam

poczatkowo jako narzedzia kopiacego
uzywalem zwyklej szpachelki,
w ten sposob do grobu doprowadzilem
kilkanascie szpachelek,
w ten sposob wykopalem tez m.in.
swoj pierwszy helm wz. 31 z glebokosci
ok. 80 cm;
po czym postanowilem przerzucic sie na
cos wiekszego i nastala era saperek,
w moich rekach saperki okazaly
sie jednak nietrwalym narzedziem i zbyt
malo pojemnym przez co zaczalem myslec
o lopacie;
niestety standardowa lopata poza tym,
ze przyciezkawa rowniez okazala sie nietrwala,
no ale w koncu, po wielu probach doszedlem
do idealu i obecnie mam lopate,
ale z tych lzejszych,
wytrzymalszych i ze specjalnego stopu,
/profilowana, nie tepi sie, nie wygina,
nie lamie, lekka, wytrzymala itd.,
koszt rzedu 2-3 zwyklych lopat/
na chwile obecna uzywam jej mniej wiecej
przez tyle czasu, ze zdazylbym w tym samym
zdewastowac ze 3 zwykle lopaty wzglednie
kilkanascie saperek lub kilkadziesiat szpachelek..

oczywiscie mowie o kopaniu w lesie,
wsrod korzeni, cegiel itp,
lopata nie nadaje sie na pole,
chyba ze ktos lubi,
no i na mnie tez kiedys dziwnie
spogladali koledzy, na mierzei,
kiedy z wora wyciagalem saperke;

pozdrawiam
marti

Autor:  Tosiek_wro [ poniedziałek, 9 maja 2005, 11:12 ]
Tytuł: 

Zastanawiam sie nad kupieniem saperki NATO, wygląda dość 'porządnie' to powinno być przez 'rz' napisane - błąd ortograficzny!!! no i pięknie się składa :luv Miał ktoś może okazje kopać już takim sprzętem :que Czy nie wygina sie na pierwszych kamieniach :que

Autor:  andr_a [ poniedziałek, 9 maja 2005, 11:49 ]
Tytuł: 

Z saperką NATO to znajomi mieli często problem taki że zablokowała się nakrętka i nie dało się rozłożyć w terenie - wskazane byłoby brać do zestawu jakieś duże kleszcze i np. WD40 (chyba że tkoś będzie po każdym wypadzie czyścił i konserwował). Widziałem też już takie z zaspawaną na stałe rączką bo się złamała.
Ale tak naprawdę to nie istnieje chyba "nieśmiertelna" saperka, najmniej awaryjna i chyba najwygodniejsza jest zwykła polska wojskowa starego typu z drewnianym trzonkiem wysoko okutym ... ale się nie składa.
Osobiście używam polskiej wojskowej skręcanej, nie miałem nigdy większych problemów ze słożeniem lub rozłożeniem nawet gdy przez dłuższy czas nie czyściłem, czasem przyszczypałem sobie palca kopiąc jak nakrętka się poluzowała, no i po 3 latach kopania w ziemi, kamieniach, cięciu korzeni (czasem prawie grubości nadgarstka) kończy się mi i niedługo muszę pomyśleć o nowej.

Autor:  krilan [ poniedziałek, 9 maja 2005, 12:05 ]
Tytuł: 

Witam!
Ja ostatnio przezucilem sie z saperki na szpadelek taki jak pisze Marti :)
Jest to profilowany szpadel fiskarsa ktory kupilem za 70zl.
Łatwiej sie nim kopie, nie tepi sie, jest leciutki i bardzo wytrzymaly

pozdraiwm krilan ;)

Autor:  tomi [ poniedziałek, 9 maja 2005, 13:01 ]
Tytuł: 

witam
Ja uzywam prostej saperki LWP i jestem b. zadowolony. Mozna naostrzyć i tnie korzonki az miło oczywiście do kopania dołeczków ( choć kiedyś i taka kopało sie stan bojowe hihih) ale szpadel jak pisze krilan jest też super ale na wiekszego zwierza ;) . A wszelkiego rodzaju składane i kombinowane saperki to wyrzucone pieniadze w błoto.

pzdr

Autor:  gacek [ poniedziałek, 9 maja 2005, 16:10 ]
Tytuł: 

No cóż używam saperki za 20zł i jak dotąd testem zadowolony.Mocna solidna , ostra i nie składana.Nie ma w ziemi nic aby ją ugiąć.Wiadomo nic nie jest wieczne ale saperki Wojska Polskiego mogę polecić z przekonaniem.

Autor:  Tosiek_wro [ poniedziałek, 9 maja 2005, 16:16 ]
Tytuł: 

Dziekuje wszystkim za wypowiedzi :) , juz mi przeszla ochota na składane saperki, teraz wiem ze saperka LWP to najlepsze rozwiazanie w korzystnej cenie :1 :jump :1

Autor:  Hans [ środa, 11 maja 2005, 00:44 ]
Tytuł: 

krilan napisał(a):
Witam!
Ja ostatnio przezucilem sie z saperki na szpadelek taki jak pisze Marti :)
Jest to profilowany szpadel fiskarsa ktory kupilem za 70zl.
Łatwiej sie nim kopie, nie tepi sie, jest leciutki i bardzo wytrzymaly

pozdraiwm krilan ;)


Jaki to szpadelek?
Ja mam ten, tylko że chyba starszy model...
http://www.fiskars.com/products/large/garden/2001.jpg

Autor:  past [ środa, 11 maja 2005, 08:39 ]
Tytuł: 

To ja jednak obronięskładaną saperkęNATO , mam za 3 lata , zero problemów - tylko czyszczenie z gliny i syfu po kopaniu , raz do roku ostrzenie. Przy ostrym kopaniu nieraz trzeba dokręcić i to wszystko. W porównaniu do polskiej ma dyży plus -- koniec trzonka zakończony w trójkąt -- poprawia ergonomie kopania.

Autor:  Hans [ środa, 11 maja 2005, 09:48 ]
Tytuł: 

OK Past, ale jakby nie patrzeć w Twoim rejonie ziemia nie należy do najłatwiejszych a posiadając saperkę przy kazdym sygnale musisz paść na kolana by zacząć kopać. Fiscars (lekko skrócony) pozwala na kopanie w pozycji wyprostowanej i w bym jest lepszy od saperki. Poza tym stalowa, w całości, budowa czyni tą łopatę niezniszczalną choć znam dwie osoby które spawały Fiscarsa bo się im połamał.

Autor:  jms-bytom [ piątek, 13 maja 2005, 21:48 ]
Tytuł: 

Ja juz zrelacjonuje zachowanie sie tej sapereczki Glocka-po kilku tygodniach uzytkowania-jura-kamienie+glina i w gorach na zlocie w Dukli.
Wiec-starta oksyda /co chyba normalne/ ale ostrze czy plastik nic nie naruszone -zaje... sie kopie,plastik nieco sprezynuje do czego da sie przyzwyczaic.
Dodatkowo w raczce pila-ktora na zlocie cielismy drzewa do ogniska.
Ogolnie wszystko OK

A co do wyzszosci szpadla nad Saperka-sa gusta i gusciki-ja wole jednak saperke-co juz kilka razy "uratowalo" mi zycie-a i tak mocno sie spocilem np.na widok rozsypujacego sie pod saperka bakelitowego zapalnika:) , lopata jednak moznaby tego nie wyczuc....

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/