|
witam
Uczciwie przyznaje ze moja "wiedza" odnosnie "zu" pochodzi od znajomego niemca...a ten tez nie wyjasnił znaczenia tej nazwy "od reki" tylko po konsultacji z jakimś starszym członkiem rodziny. Miedzy innymi z powodu "zmiennosci znaczeniowej" jezyka niemieckiego na przestrzeni lat....przykładem niech bedzie słowo lager...dawniej blizsze znaczeniowo "magazynowi" dziś blizsze znaczeniu "obóz"....co też jest swoistym magazynem, tyle ze żywych ludzi....
w moim poscie rozważania "zu"- do, w kontekscie polskiego ZA-jazd....były wyłacznie zartobliwą grą słów nie wybnikajaca z jakiejkolwiek wiedzy....z reszta zaznaczyłem ze to jedynie zabawa słowna...i nie nalezy tego traktowac jako jakiejś wskazówki...chyba ze przypadkiem trafiłem w sedno:)
ZU wystepuje dosc powszechnie na mapach z okresu 1906-1933, terenów które przed IIwś były niemieckie, da sie zauważyć równiez rozlokowanie czy moze zageszczenie "zu" wzdłuż wazniejszych dróg. Gdzieś na jednej z map ZU jest połaczone z virsthaus (nie wiem czy poprawnie napisałem) co by potwierdzało znaczenie "zu" o jakim mówiłem....dodatkowo analizujac od innej strony....konie wymagały zmiany-odpoczynku...słowem obsługi czy hotelu z "parkingiem"....wiec musiały istniec miejsca (dosc gesto wystepujace) gdzie sie to odbywało. Nie znalazłem na niemieckich mapach czegokolwiek co by z nazwy sugerowało takie przeznaczenie, a niemcy na mapach o jakich mowa byli wybitnie dokładni, wiec powostaje jedynie ZU.
Wszystkie Zu jakie na moim terenie zlokalizowałem i ekspolorowałem (ok 8-10-ciu) stanowia zazwyczaj teren do dzis wyraznie odcinajacy sie i łatwy do zlokalizowania, zazwyczaj wybitnie zakrzaczony, wymiarami nie odbiegajacy od typowej niewielkiej posesji. jednak ZAWSZE byly tam pozostałosci zabudowań...czyli nie był to jedynie "teren przynalezny" do danej miejscowosci ale teren na którym "cos" stało. Jako ze tereny te lezą w poblizu dróg, czesto polnych, i w pewnej odlegósci od miejscowosci, są intensywnie zagospodarowywane przez tybylców i pietrza sie górami smieci, stad o znalzeziska trudno i "po fantach" przeznaczenia ocenic nie sposób, ale ogólna róznorodnosc znalezisk jest taka jak dla młynów... brak podków tłumacze praca na niemal pełnej dyskrymie w tak zasmieconym terenie.
Zakładajac jednak nadinterperetacje...to zastanawiam sie jak funkcjonowały dawniejsze stacje pocztowe ....coś na wzór westernowych :) stacji dyliżansu pocztowego na których zmieniano zmeczone konie celem przyspieszenia przesyłu poczty....moze podobna funkcje pełniły zu???
nie upieram sie przy swoich "teoriach" i również chetnie poznał bym stan faktyczny...sadze ze kolega uppermc może tu rzucic wiecej swiatła
pozdrawiam
|