|
łeeejj , przy leśniczówkach sporo nieśmiertelników i innych drobiazgow wychodzilo z tego co pamietam.
Kumpel ze Skwierzyny zna wszystkie historie i mapy na pamieć ,
takie historie mi opowiadal ,ze bania mała , niektóre naprawde wstrząsające np.
o radzieckim żołnierzu ,ktory zlikwidowal całą załoge Flaka 88 w lesie na północ od Skwierzyny,
a potem sam dostał pare kulek.Bądź historia o niemieckiej rodzinie ze Skwierzyny ,
która przetrwala tylko dzieki temu ,ze głowa rodziny znala jezyk rosyjski.
Jeszcze pamietam historie o podpalonej przez rosjan leśniczówce ,w której
znajdowali się ranni niemcy.
Jednakże patrząc na okolice Międzyrzecza to przyznam rację - calkiem fajne tereny.
Można poryć pod Kurskiem bądź pod Kęszycą ,pare konkretów mi tam wyszlo
szczególnie pod Kurskiem ,ale to bylo z 5 lat temu :)
Ogolnie MRU ,Międzyrzecz,Skwierzyna mają jedną zmorę - lotki od niemieckich mozdzierzy 50 mm
jak i całe niewypały ,więc radze uważać.
Pamiętam jeszcze ,ze w ziemiankach przy drodze na lisią góre sporo fancików ktoś natrzepał :666
Kumpel gdzies za Skwierzyną wyciągnąl przy mnie osobiscie niemiecki detonator ,
z trzema przyciskami w roznych kolorach - zielony,czerwony i niebieski(jak mnie pamiec nie myli).
Poszwędać sie jeszcze mozna po starych koszarach w Skwierzynie ,
Tomek wyciągnął tam kołdry i poduszki oraz pokrowce z bitymi gapami.
pozdro!
|