https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Skarby z Wojkowic - łodyga liliowca.
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=45&t=13506
Strona 1 z 1

Autor:  Kornik1nool [ niedziela, 5 czerwca 2005, 19:37 ]
Tytuł:  Skarby z Wojkowic - łodyga liliowca.

Kłaniam się do ziemi skarbów pełnej.

Wtorek i środę spędziłem w Wojkowicach.
To był naprawdę udany wypad.

Następnie łodyga liliowca..
Długość 10 i grubość 4 milimetry.
Ciekawostką jest to że widać nie tylko trochity ale i powlekającą je ?korę??
Nie znalazłem w książkach nic o ich dokładniejszej budowie?
Jak to jest z nimi dokładnie?

Pozdrowienia.

Autor:  Charnia masoni [ niedziela, 5 czerwca 2005, 19:41 ]
Tytuł: 

Oooo!

Kornik ciekawe znalezisko! Pierwszy raz coś takiego widzę! Hmmm... a może to końcowa część liliowca , którą przyczepiony był do podłoża ?
Kostka też niczego sobie :)

Za zjazd przepraszam , ale ja naprawdę nie mogłem :)

Pozdrawiam

Charnia

Autor:  Majorian [ niedziela, 5 czerwca 2005, 19:52 ]
Tytuł: 

Hmm ... :hmmm Standardem jest własnie widoczny podział łodygi na poszczególne człony. Przed oczami mam zdjęcie z "Paleofaktów' przedstawiające taką właśnie "całą" łodygę - w tamtym przypadku własnie podstawę (Apiocrinusa bodajże). Z drugiej strony Twojej łodygi Korniku łodygi widać rozszerzenie.Muszę sprawdzić..B. ciekawe. Pozdr.


Świetne okazy na tym zjeździe waszym łupem. :1

Autor:  Kornik1nool [ niedziela, 5 czerwca 2005, 20:16 ]
Tytuł: 

Dziękuję za zainteresowanie i z niecierpliwością czekam na dalsze przemyślenia.
Co do zdjęć w "Paleofaktach" to nic nie pisze o "korze" na łodydze.
Na zdjęciach też nic takiego nie widzę...
Proszę o szczegóły...

Pozdrowienia Kornik.

Autor:  Rafi Sława [ niedziela, 5 czerwca 2005, 20:50 ]
Tytuł: 

Okaz ciekawy, mam pytanie, czy w miejscu gdzie widać trochit to jest świerze odłupanie w czasie pozyskania ? Czy na powierzchni domniemanej kory nie widać żadnych por? Trafiam u siebie okazy np. koralowców czy gąbek wtórnie pokrytych mszywiołami. Nie spodkałem jeszcze nigdzie w sieci tak wyglądającej łodygi liliowca. Pozdr.

Autor:  Majorian [ niedziela, 5 czerwca 2005, 21:47 ]
Tytuł: 

Kornik1nool napisał(a):
Dziękuję za zainteresowanie i z niecierpliwością czekam na dalsze przemyślenia.
Co do zdjęć w "Paleofaktach" to nic nie pisze o "korze" na łodydze.
Na zdjęciach też nic takiego nie widzę...
Proszę o szczegóły...

Pozdrowienia Kornik.


Powołałem się na to zdjęcie (sprawdziłem) jako przykład, że na niektórych odcinkach łodygi a konkretnie u podstawy - (przynajm,niej w rodzaju A.) faktycznie brak było podziału na człony. Podejrzewam, że związane to było z zapewnieniem większej wytrzymałości łodygi a i dolna część nie musiała być nazwijmy to ruchliwa. Foto nie wyjasnia jednak wszystkiego (brak ujęcia przekroju). Myślałem Rafislawo o mszywiołach, ale (pomiajac szczegóły powierzchni) chyba zbyt regularnie, symetrycznie itp ta "obudowa" wygląda. Chociaż..... :que A co na to Skarbnik? Pozdr.

Autor:  Kornik1nool [ niedziela, 5 czerwca 2005, 22:30 ]
Tytuł: 

Na lepsze zdjęcia nie ma co liczyć.
Mam tylko skromnego Kodaka EasyShare CX 6330.

Powierzchnia "kory" jest idealnie gładka.
Okaz nie był i nie będzie preparowany, w takiej formie go znalazłem.
"Drugi koniec" łodygi ( ten nie ujęty na zdjęciu) jest zgnieciony,
nie jest to początek kielicha.

Pozdrawiam Kornik.

Autor:  skarbnik [ poniedziałek, 6 czerwca 2005, 10:08 ]
Tytuł: 

Tak na szybko myślę, że to jest wtórna mineralizacja na łodydze. Z tego, co gdzieś tam czytałem łodygi były pokryte swego rodzaju skórką w zależności od gatunku komórkową lub mineralną, ale o niewielkiej grubości w stosunku do trzonu. Sorry, że się nie odzywam, ale zwaliło się trochę zajęć.

Autor:  Rafi Sława [ poniedziałek, 6 czerwca 2005, 17:30 ]
Tytuł: 

Witam, Skarbniku też myślałem o wtórnej mineralizacji, dlatego byłem ciekawy czy te ułamanie jest świerze. Jednak pod tą skorupą w części gdzie widać trochit też nie dostrzegam członowania. Warto jednak poszperać dokładniej w literaturze :). Pozdr.

Autor:  Kornik1nool [ poniedziałek, 6 czerwca 2005, 19:40 ]
Tytuł: 

Jeśli ktoś się czuje na siłach to mogę za pośrednictwem poczty podesłać łodygę do osobistego naocznego rozpoznania...

Autor:  skarbnik [ środa, 8 czerwca 2005, 13:26 ]
Tytuł: 

Myślę, że zdjęcia są na tyle wyraziste, iż bez manualnego kontaktu możemy poprorokować a do tego z ciężkim sercem bym Ci odsyłał kamolka.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/