|
Trochę się kamolków przykleiło, szczególnie ta geoda działa na wyobraźnie gratulacje. :1
Tak, chryzopraz i chalcedon w tym wydaniu to są mi doskonale znane, tylko gdzie tymi kwarcami rzucałem w koleżanki (one miały mniej siły w oddawaniu), wówczas jak nie było padliny z wielką pogardą odnosiłem się do zbieraczy minerałów tym bardziej, że to takie zbieranie na praktykach było byle by co zabrać, 80% uczniaków do trzeciego roku nie wie jeszcze, dlaczego się akurat na danym kierunku znalazło. Ale ten kamieniołom utkwił mi w pamięci przez swoją potęgę wybrania i o ile dobrze pamiętam wapień tam występował, od której to skały za Chiny pewnie nie dałem się oderwać. Aa ostatnio nawet wygrzebałem dla studenta (kształtowanie środowiska, czego to już nie wymyślą) jakieś pozostałości od kumpli, ale też lokalizacji nie pamiętali. Tak skrzyneczka z minerałami na zaliczenie, niezłe. I właśnie on też mnie męczy o lokalizacje. No gdyby to o skamielinki chodziło to ok., ale minerały dopiero w tym roku zaczynam zbierać. ;)
Ps. Chodzi mi konkretnie o nazwę kamieniołomu.
|