https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Czy jest to coś warte? https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=45&t=16651 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Dylu$ [ środa, 28 września 2005, 22:30 ] |
| Tytuł: | Czy jest to coś warte? |
Mam pytanko czy za "kamienie" idzie dostać jaką kase.Czy są jakieś wartościowe skamieniałości czy coś podobnego.chodzi mi o wszystko prucz meteorytów bo wiem że za nie idzie dostać sporo. :que |
|
| Autor: | skarbnik [ czwartek, 29 września 2005, 07:39 ] |
| Tytuł: | |
Za wymienioną przez Ciebie gałąź zbieractwa tj. kamienie i skamieliny można dostać SPOROOO kasy. Niestety drogie fanty tak jak z meteorytami są na tyle rzadkie, że prawdopodobieństwo trafienia całego szkieletu i szybkiego wzbogacenia się hm np. szkieletu plezjozaura (cena około 2 - 8 mln dolarów) czy diamentów tudzież innych kamieni szlachetnych (cena zależnie od wagi, wykształcenia, barwy itd. Itp. Do 1 mln dolców) jest równie możliwa jak wygranie w lotto. Ale polecam jednak poszukiwanie niż hazard zawsze to zdrowsze i przyjemniejsze, dlatego do dzieła Dylu$ :1 a nóż zostaniesz milionerem a przynajmniej kolekcjonerem, bo te mniej cenne precjoza żal wyrzucić po znalezieniu to się w końcu je czyści oznacza opisuje i układa na półkach ku naszemu i innych zbieraczy zadowoleniu :skromny a ku przekleństwu tych, którzy muszą te półki odkurzać. :jump |
|
| Autor: | Dylu$ [ czwartek, 29 września 2005, 16:30 ] |
| Tytuł: | |
Ok dzięki za odpowiedz. Zaczynam szukania i zbierania "Kamyczków".Jak coś znajde to dam fotke. :jump |
|
| Autor: | Dawid1 [ czwartek, 29 września 2005, 19:36 ] |
| Tytuł: | |
Odpowiem tak: wystawisz piękną skamieniałą muszlę za 1 zł - nikt nie kupi. Wystawisz kawałek cegły za 40 zł - pewnie ktoś się skusi ;) |
|
| Autor: | skarbnik [ czwartek, 29 września 2005, 19:45 ] |
| Tytuł: | |
Hm to zależy skąd tę cegłę pozyskano i na ile prawdziwa jest podawana lokalizacja przez zbywającego. Z drugiej strony ludzi łasych (tych nie żałuje) i naiwnych (czasem brak wiedzy a chęć posiadania w tej grupie każdego z nas może postawić) nie brakuje. Zresztą przykłady na tym for już były przedstawiane. Tak myślę, aby stało się regułą wstawianie linków z towarem o wątpliwej przynależności do deklarowanej przez sprzedającego i dotyczy to nie tylko fantów, ale i przeszacowanej literatury. |
|
| Autor: | Kenny [ piątek, 30 września 2005, 14:52 ] |
| Tytuł: | |
a mnie osobiscie instytucja sprzedaży kamiorow wqrza nawet jak przedstawiaja wartosc materialna to powoduje to nadmierna dzialanosc handlarzy ktorzy nic nie robia tylko rozkopuja miejscowki do ich niemal kompletnego wyeksploatowania!!! albo zniszczenia tylko po to zeby sprzedac kilka ramienionogow grrr... |
|
| Autor: | Mar [ piątek, 30 września 2005, 18:59 ] |
| Tytuł: | |
Najlepiej szukać kamoli i skamielin dla własnej satysfakcji i przyjemności, a nie na handel!!! Na Allegro właśnie mi. taki interes kwitnie :wq |
|
| Autor: | moozg [ sobota, 1 października 2005, 18:16 ] |
| Tytuł: | |
no mozna by podyskutowac nad ta kwestia... czy kazda forma sprzedazy jest zla?? czesto sie spotykam z opiniami ze nie powinno byc handlu okazami, a tak naprawde wielu ludzi co tak mowi kupilo niejeden okaz na gieldzie czy przez allegro... ludzie chca kupowac i niestety to napedza cala branze. Ja nie mam nic przeciwko handlowaniu okazami ale... - tepiona powinna byc niszczycielska eksploatacja stanowisk przez handlarzy, niestety coraz czestrza :( Trzeba zdawac sobie sprawe z tego tez ze wiele osob zaczelo od zbierania okazow, i zbiera je dalej, ale czesto znajduja lepsze okazy, starych nie ma gdzie trzymac i wtedy idzie to na handel, w koncu na wyjazdy tez trzeba zarobic. w sumie samo zbieranie dla robienia biznesu to jednak nie jest zbytnio na miejscu - zaczyna sie spokojnie a konczy na kopaniu sztolni za "zyla zlota" ktora pojdzie na handel... tyle błąd ortograficzny!!! pzdr |
|
| Autor: | skarbnik [ sobota, 1 października 2005, 19:24 ] |
| Tytuł: | |
Osobiście nie sprzedałem żadnej skamieliny i póki, co nie sprzedam wolę wymianę czy podarować zbędny okaz (hm zbędny raczej występujący w zbyt dużej ilości egzemplarzy w mojej kolekcji), ale zakupy i owszem zdarzały mi się nie raz. I znów kłania się kalkulacja mieć albo nie mieć fanta z miejsca, do którego zapewne nie zawitam. Czy odstrasza mnie wizja rabunkowej eksploatacji np. w Maroku, czy na naszych podwórkach zapewne tak, ale taki już jest ten świat, więc od czasu do czasu się przełamuje. Jedyne kryterium, jakie stosuje to obowiązkowe informacje, jakie powinny być dołączone do okazu tj. lokalizacja, oznaczenie, (jeżeli sam nie potrafię oznaczyć) i zasięg. |
|
| Autor: | MichałD [ sobota, 1 października 2005, 20:18 ] |
| Tytuł: | |
moozg napisał(a): tepiona powinna byc niszczycielska eksploatacja stanowisk przez handlarzy, niestety coraz czestrza :( Tu pełna zgoda i nie chodzi nawet o jakieś super cenne stanowiska, ale nawet o powszechnie znane. Przyznaję się bez bicia handluję jurajskimi skamieniałościami, ale robie to w/g mojej oceny w sposób średnio intenesywny, powiedzmy że w sezonie wiosennym i jesiennym raz w tygodniu pojadę na pół dnia do Ogrodzieńca, na Wysoką, czy pojdę na kamionki w Rzędkowicach. Natomiast trafił się tego roku w Ogrodzieńcu 'starszy' (około 60-tki) człowiek który regularnie dzień w dzień przez 2 miesiące łupał sporym młotkiem tą cześć kamieniołomu gdzie trafiały się najładniejsze Perisphinctesy - w efekcie spory fragment ściany został mocno zdegradowany :n moozg napisał(a): Trzeba zdawac sobie sprawe z tego tez ze wiele osob zaczelo od zbierania okazow
U mnie to było troszke inaczej - jeżeli nie liczyć jakiego dużo wcześniejszego zbierania odcisków jako 'przedmiotów' ściśle związanych z terenem moich zainteresowań krajoznawczych, to na naprawdę najpierw szukałem skamieniałości w celach komercyjnych, a dopiero później stopniowo część najciekawszych okazów zaczeła trafiać na półkę, zaczeły bardziej interesować mnie szczegóły itp. pozdrawiam Michał http://jurapolska.com |
|
| Autor: | Dylu$ [ sobota, 1 października 2005, 21:22 ] |
| Tytuł: | |
Zgadzam sie z wami nienalerzy szukać "kamyczków" tylko do zsku. Ja tylko chciałem wiedziec tak z ciekawości czy za to idzie coś dostać i jurz wiem IDZIE :) |
|
| Autor: | Dawid1 [ sobota, 1 października 2005, 21:25 ] |
| Tytuł: | |
Ja jestem zdecydowanie na NIE JAKIEMUKOLWIEK handlowi skamieniałościami! |
|
| Autor: | Mar [ sobota, 1 października 2005, 21:56 ] |
| Tytuł: | |
Nie mam nic przeciwko kolego tylko na różnych stronach pojawiają się krwiopijcy którzy za wszelką cenę ryją ściany/stanowiska/ dla cennych okazów na handel i tylko handel!!! :wq |
|
| Autor: | mir [ niedziela, 2 października 2005, 00:00 ] |
| Tytuł: | |
To śmieszne może ale uważam że takie zarobkowe eksploatowanie znanych miejsc odcina naszych następców od wrażeń jakie nam były dane. Wkurza mnie choć rozumiem ,gość który raz po raz wraca i czyści do zera Może "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! chciałbym żeby wszyscy mieli szansę Jeśli to się będzie nasilało wszyscy zostaną skazani na zakupy. Na szęście jest jeszcze coś takiego jak fart i jeśli jest on nam dany żaden wyrobnik nie oddbierze nam wygranej. |
|
| Autor: | moozg [ niedziela, 2 października 2005, 01:24 ] |
| Tytuł: | |
fakt faktem ze handlarze ostro eksploatuja, ale tak naprawde i sami zbieracze niszcza stanowiska - ilu jest ludzi co jada w znane stanowisko wykopac cos dla siebie? jak tak kazdy troszke pokopie to mozna sie domyslec jakie sa efekty... patrzac na forach, to ludzie sa oburzeni handlem, rozkopywaniem stanowisk... i slusznie, ale trzeba pamietac o tym ze jak sie samemu bylo w tym stanowisku i kopalo to tez w pewnym stopniu przyczynilismy sie do znieszczenia danego miejsca. Teraz hobby zbierania mineralow czy skamieniaosci bardzo sie rozwinelo i pochlania coraz wieksza liczbe naszego spoleczenstwa, a stanowisk raczej nie przybywa, niestety trzeba sie pogodzic z tym ze czesc przestanie istniec predzej czy pozniej i to niekoniecznie z powodu wyeksploatowania, tak jak np. z jaskiniami w czynnych kameiniolomach... Co do wyesploatowania stanowiska to troche przesada, w wiekszosci przypadkow okazow zostanie jeszcze na dluga lata, tylko problem tkwi w tym ze taki nasz nastepca jak przyjedzie na stanowisko to zamiast wybierac ladne okazy prosto z brzegu, bedzie musial najpierw kilka godzin (a moze nawet i kilkanascie) zrzucic skale plonna. aha, jeszcze jedna sprawa - niejednokrotnie 'ryjaca' dzialalnosc zbieraczy i handlarzy powoduje ze stanowisko 'istnieje', a nie znajduje sie pod gruba warstwa zwietrzeliny, ziemi i butwiejacych lisci, chociaz 2 metrowe nawisy tez nie sa czyms pozytywnym, no ale co lepsze? pozdrawiam moozg |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|