moozg napisał(a):
tepiona powinna byc niszczycielska eksploatacja stanowisk przez handlarzy, niestety coraz czestrza :(
Tu pełna zgoda i nie chodzi nawet o jakieś super cenne stanowiska, ale nawet o powszechnie znane.
Przyznaję się bez bicia handluję jurajskimi skamieniałościami, ale robie to w/g mojej oceny w sposób średnio intenesywny, powiedzmy że w sezonie wiosennym i jesiennym raz w tygodniu pojadę na pół dnia do Ogrodzieńca, na Wysoką, czy pojdę na kamionki w Rzędkowicach.
Natomiast trafił się tego roku w Ogrodzieńcu 'starszy' (około 60-tki) człowiek który regularnie dzień w dzień przez 2 miesiące łupał sporym młotkiem tą cześć kamieniołomu gdzie trafiały się najładniejsze Perisphinctesy - w efekcie spory fragment ściany został mocno zdegradowany :n
moozg napisał(a):
Trzeba zdawac sobie sprawe z tego tez ze wiele osob zaczelo od zbierania okazow
U mnie to było troszke inaczej - jeżeli nie liczyć jakiego dużo wcześniejszego zbierania odcisków jako 'przedmiotów' ściśle związanych z terenem moich zainteresowań krajoznawczych, to na naprawdę najpierw szukałem skamieniałości w celach komercyjnych, a dopiero później stopniowo część najciekawszych okazów zaczeła trafiać na półkę, zaczeły bardziej interesować mnie szczegóły itp.
pozdrawiam
Michał
http://jurapolska.com