https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Cegielnie w Mikołowie i skamieliny https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=45&t=17486 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Mar [ czwartek, 20 października 2005, 08:20 ] |
| Tytuł: | Cegielnie w Mikołowie i skamieliny |
Dlaczego systematycznie zasypuje się w okolicach Mikołowa na Górnym Śląsku wyrobiska po cegielniane???!!! To jest straszne!!!! Jeszcze kilka lat temu można było w utworach karbonu znaleźć wspaniałe skamieniałe skrzypy, widłaki itd. (Naprawdę godne uznania okazy) Obecnie to jest nie możliwe lub bardzo trudne, wszystko co kiedyś było atrakcyjne rujnuje się zasypując odpadami górniczymi i wszelkiego rodzaju śmieciami. Czy idzie jeszcze ocalić nieliczny już w tych okolicach cenne odkrywki geologiczne????????? :wq :wq :wq |
|
| Autor: | skarbnik [ czwartek, 20 października 2005, 09:17 ] |
| Tytuł: | |
A niektórzy ten zbrodniczy proceder nazywają rekultywacją. :jump Panowie zbieracze skamielin najwyższy czas się zrzeszyć OFLAGOWAĆ względnie SPIĄĆ ŁAŃCUCHAMI (Ala Grinpis – cholera wie jak się to pisze) wokół zasypywanych odkrywek (tylko parę nagich panienek by się przydało do pomalowania czerwoną farbą). Tak poważnie to jest dobitny przykład, iż rozdzieranie szat nad rabunkową działalnością handlarzy i zbieraczy czasami nie ma sensu gdyż to, co odebrali Ziemi teraz cieszy nasze oczy a co nie zdążyli czasami jest zasypane stertą śmieci. He no cóż pocieszające jest to, że przyszli naukowcy zbieracze i handlarze będą mieli od razu paleo i archeo w jednym miejscu. |
|
| Autor: | Mar [ czwartek, 20 października 2005, 10:23 ] |
| Tytuł: | |
Mam z tego rejonu ładne okazy, ale już chyba nie będę miał takiej satysfakcji i przyjemności pogrzebać sobie w danej warstwie i wyciągnąć okaz naprawdę przepiękny do mojej prywatnej kolekcji. Szkoda, takie miejsca powinno się przystosowywać i chronić jako cenny obiekt geologiczny!!! Np. zamiast uczyć na lekcji geografii w szkole i tłuc dzieciom głupoty książkowe, czasami fikcja i rzeczywistość, powinno się przeprowadzać choć by jeden raz wykłady z geologią związane właśnie w takiej odkrywce. Na 100% święcie jestem przekonany że dzieciaki bardziej by to przyciągało i zainteresowało niż w samej szkole. Nie jeden by to docenił i długo pamiętał. Ale cóż lepiej zasypać śmieciem, zanieczyszczając przy tym wody gruntowe i nie przejmując się na przyszłość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :wq :wq :wq |
|
| Autor: | Wielki [ poniedziałek, 26 listopada 2007, 09:47 ] |
| Tytuł: | |
http://www.pigog.com.pl/index.php?str=p8&id=g01 Linki do innych stanowisk http://www.pigog.com.pl/index.php?str=przewodnik&id=g01&PHPSESSID=d9df71409e83b9737de49efeda3734f9 |
|
| Autor: | wojcyn [ wtorek, 27 listopada 2007, 13:36 ] |
| Tytuł: | |
Można spojrzeć na to i w inny sposób. Dzięki temu, że zakopują, przyszłe pokolenia będą miały czego szukać. Oczywiście piszę to z ironią. A tak na poważnie, to zawsze będzie istniał taki konflikt. Dla skalników to po prostu obiekt za który płacą podatki - więc trzeba zrekultywować i np. przekazać gminie - pozbywając się kłopotu. Dla nas - cenne stanowisko. Z drugiej strony - chyba jedyny skuteczny sposób ochrony takich miejsc, to tworzenie pomników przyrody, czy stanowisk dokumentacyjnych, no ale wtedy żegnajcie okazy - zakaz pozyskiwania. Zdrav! |
|
| Autor: | skarbnik [ czwartek, 29 listopada 2007, 14:45 ] |
| Tytuł: | |
wojcyn napisał(a): - chyba jedyny skuteczny sposób ochrony takich miejsc, to tworzenie pomników przyrody, czy stanowisk dokumentacyjnych,
Zdrav! niestety ,,nierabowane,, stanowiska szybko pochłania natura, po prostu zarastają i w ciągu paru lat ani to pomnik ani miejsce dokumentacyjne :( . myślę, że drogą do sukcesu by była umiarkowana eksploatacja stanowisk (w trybie kolekcjonersko – naukowo-badawczym) łącznie z możliwością organizacji np. hepeningów, wycieczek, zlotów, kursów dla rodzin czy młodzieży szkolnej połączonych z możliwością zabawy w poszukiwaczy, odkrywców ...itd...itp... ( do tego Ci –turyści- by nam roślinki darli z odsłonięć a my okaziki) :1 . jak coś nie żyje to po prostu znika pochłaniane przez pęd do penepleny, dlatego nie tędy droga ludwisiu i sabo, czyli w ogradzanie i stawianie tabliczek z zakazami, ale w przemyślanym wykorzystaniu odsłoniętych walorów natury. |
|
| Autor: | wojcyn [ sobota, 1 grudnia 2007, 07:23 ] |
| Tytuł: | |
Jak w wypadku przyrody ożywionej takie stanowisko popieram w 100%, to w wypadku nieożywionej - mam mieszane uczucia. Na pewno nawet zachęcałbym do "rabowania" stanowisk w działających wyrobiskach lub tych czekających na ekspoloatację. W wypadku stanowisk dokumentacyjnych problemem jest ograniczona ilość materiału w odkrywce. To jest rzeczywiście temat pod rozwagę. Zresztą jak wiele w ustawie o ochronie przyrody. Np. wielu rezerwatom przyrody szkodzi ochrona rezerwatowa. Odnośnie "umiarkowanej eksploatacji" - czy nie jest to możliwe i teraz - za zgodą woj. kons. przyrody (bo pod niego chyba podpadają również stany dokum.)? Warto byłoby popróbować tej ścieżki, może zorganizować jakieś kopanie padliny (pozyskanie w niewielkiej ilości dla celów kolekcjonerskich) wraz z czyszczeniem konkretnego wyrobiska ze śmieci i zarastających krzaczorów? Zdrav! |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|