|
Witam. Kolejny podejrzany złom. Nieforemna bryła żelaza. Wykopałem go na polu ale był dość głęboko, ok. 40-50cm. Dziwne jest to, że praktycznie nie ma na nim typowej rudej rdzy. Kolor ma ciemno-szary prawie czarny i jedynie gdzie niegdzie typowo rdzawe piegi. Zdjęcia z kamerki troszkę go przekłamują. Przybliżone wymiary dł.11cm, szer.7,5cm, wys.5,5cm. Waga 1,7kg.
Oczywiście przeczytałem przyklejony post o rozpoznawaniu i chciałem zrobić ten test z kwasem, jednak jest pewne małe ale.
Otóż piłowanie brzeszczotem zupełnie odpada. To coś jest tak twarde, że po 30 min. łapy mi spuchły a wyżłobiony rowek ma może 0,5mm głębokości i dwa cm długości (widać na zum 0007) i jak tak dalej by szło to musiał bym się jeszcze trzy razy narodzić by to przeciąć. Piła się normalnie po tym ślizga jak po maśle. Próbowałem piłę na grubym pręcie i za każdym pociągnięciem sypie się chmurka opiłków a na tym czymś praktycznie nic. Z pilnikiem jest to samo, zdarł mi leciutko tą wierzchnią warstwę ale jest w niej masę zagłębień, wżerków i nie mogę jej równo doczyścić i wygładzić Urządzenia mechaniczne ponoć odpadają. Doradźcie kochani, co robić ? A może ktoś to jednoznacznie zidentyfikuje i podpowie że np. nie warto się męczyć?
pzdr andrzej
|