|
Część Rafislawo ten sezon, choć się jeszcze nie skończył uważam za kiepski. Zintensyfikuję poszukiwania w przyszłym roku. MIłą niespodziankę zrobiły mi te łodziki - uwielbiam je znajdować a rzadko się trafiają. :) Anonimusie to nie jest raczej ta gabka - nie pasuje wygląd i budowa.. Mam jeszcze inny okaz gąbki, która obrosła zachowany do tej pory w niej fragment łodygi liliowca. Kiedyś chyba prezentowałem go na forum. Mruku dzięki za radę - spróbuję na dniach. Fakt, ze robiłem te zdjecia w trybie SUPER MACRO o czywiście bez flesza. Moze ktos ma jakiś pomysł związany z tą gąbką (?) w kształecie kolumny jeszcze nie zajrzałem do literatury.
Okazy znalazłem w żwirowni (morenie czołowej) w Prudziszkach ok. 5 km od Suwałk.
Obecnie wskutek wściekłej eksploatacji zostały tylko ściany ż. Trafiają się tu skamieliny z górnego syluru i kredy. Stosunkowo dużo jest zwłaszcza łodzików i inoceramów.
Opisuję je razem z uwagi na jednorodność wiekową i taksonomiczną skamielin. Kto jadąc do tych żwirowni nastawia się na zbieranie: trylobitów (jedno jedyne pygidium na przestrzeni dekady), jeżowców (wyjątkiem jest pojedynczy fragment kolca), rekinich zębów, amonitów i grapolitów gorzko się rozczaruje. W ramach rekompensaty może znaleźć "prawie kompletny" zestaw rodzajowy denkowców: Favosites, Halysites, Syringopora, Alveolites, Sarcinula i inne. Belemnitów sporo - rzadko kompletne, ale liczne fragmenty - głównie rodzaju Belemnitella. Potwierdzonych korali mezoicznych niewiele, sporo za to Rugozów. Małże reprezentują w 99 % ułamki i fragmenty zawiasów inoceramów. Ślimaków niewiele: Loxonemy i jako "rodzynki" np. Euryzone. Ramienionogi - jeśli już to małe okazy Rhynchonelli - inne rodzaje jako "domieszki" np. Spirifery, Laptaeny. Poza tym: fragmenty łodzików - Endoceras, Orthoceras, rzadko inne np. pojedynczy Kionoceras. Z liliowców - rodzaje Scyphocrinites, Isocrinus, Apiocrinus - rzadko jako łodygi, zwykle trochity. Glony (jedynie Solenopora), gąbki (Turonia), mszywioły (Membranipora) i inne morskie bezkręgowce występują symbolicznie. Co do stopnia "wydajności" obu żwirowni - niestety tendencja spadkowa. Wciąż w dużych ilościach wywożony jest żwir. Obecnie zostały resztki tego co naznosił tu kiedyś lodowiec,c o nie pozostało bez wpływu na ilosć znajodwanych skamielinek. :cry: . W sprzyjajacych warunkach np. po deszczu/po wiosennej erozji można znaleźć wciąż średnio z 10-20 okazów w ciągu godziny - półtorej. Co ważne (przynajmniej dla mnie) zwykle okazy są prawie w całości naturalnie wypreparowane, zostaje tylko oczyszczenie np. gliny.
Pozdrawiam wszystkich
|