Meteoryt zranił 76-letnią kobietę
źródło:
http://info.onet.pl/966535,69,item.html 76-letnia Pauline Aguss jest najprawdopodobniej pierwszą Brytyjką, którą trafił meteoryt. Jej historię opisuje w środę dziennik "Sun".
Pani Aguss z Lowestoft we wschodniej Anglii zabierała się właśnie za rozwieszanie prania w ogródku, kiedy poczuła ostry ból w ramieniu. Została zraniona, ale nie miała pojęcia, co się stało. W końcu jej mąż Jack znalazł wyjaśnienie. W miejscu, w którym Pauline zaczynała rozwieszać bieliznę, na ziemi leżał zakrwawiony, ciężki "kamyk" wielkości orzecha włoskiego.
Astronom Neil Bone, który obejrzał to znalezisko, uznał, że najprawdopodobniej jest to meteoryt.
"Sun" pisze, że meteoryt pochodzi prawdopodobnie z pasa asteroid między Jowiszem a Marsem. Ziemia jest regularnie "bombardowana" przez meteoryty, ale Wielka Brytania nie zna przypadku trafienia człowieka przez taki kawałek pozaziemskiej materii.
Pauline Aguss uważa, że miała wiele szczęścia, ponieważ meteoryt trafił ją w ramię, a nie w głowę, co mogłoby się zakończyć fatalnie.
co o tym myślicie, spece od meteorów? na mój chłopski rozum to meteoryt ma tak dużą prędkość, że nie leżałby ot tak sobie na trawniku--zakrwawiony? chyba krew by wyparowała, bo rozumiem, że spadając trochę się meteory nagrzewają... a poza tym, to juz do speców od balistyki: kawałek żelaza wielkości włoskiego orzecha trafiajac w człowieka z prędkościa meteoru... no, ale nie piszą jak powaznie ją zranił...