|
Robi ma rację - to jakiś granitoid. 2 słowa o krzemieniach. Niektóre minerały wykazują zdolność pękania pod wływem np. uderzenia, wzdłuż pewnych równoległych płaszczyzn - u takich wyróznia się łupliwość. Nie ma tego min. w przypadku krzemieni, najczęściej wykorzystywanych. Krzemienie pękają w różne strony, wzdłuż róznych powierzchni. Mówimy, że mają one przełam zadziorowy, rzadziej muszlowy. Nazwa zadziorowy mówi sama za siebie. Jak kolega będzie miał okazję to niech sobie potłucze nieco krzemieni i myślę, że skojarzy. Jeśli znajdzie w terenie krzemień nie pasujący do tego co wyżej, a podobny do fotek kolegów, to znaczy że warto mu się przyjrzeć - natura nie tworzy takich form. Krzemienie w naturze pękają w wyniku działania większej siły, bo same w sobie są twarde, a wytworzone narzędzia krzemienne powstawały raczej w wyniku delikatnego odkruszania małych fragmentów.
|