https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Ikony - zbiera ktoś ?
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=52&t=29054
Strona 1 z 6

Autor:  bolas [ wtorek, 18 lipca 2006, 23:45 ]
Tytuł:  Ikony - zbiera ktoś ?

Tak sobie pomyślałem, że prawdopodobnie wielu z nas posiada w swoich kolekcjach różnego rodzaju pzedmioty religijne -ikony, krzyże ... może moglibyśmy zbudować z tego jakiś ciekawy temat ? Ikony i przedmioty kultu religijnego niekoniecznie wojskowe. Temat na pewno ciekawy i fascynujący - jest szansa że będzie się czym pochwalić. Ja ikonki mam tylko dwie - jedną ukraińską z początku XX wieku i druga grecką (może ma z 20 lat). Pochwalicie się swoimi ?

Autor:  Frozzer [ środa, 19 lipca 2006, 04:49 ]
Tytuł: 

no ja chetnie bym zbierał ikonki - jednak z błąd ortograficzny!!! mi się one trafiają :)

poniżej jedna podniesiona na terenie bitwy z 1807 roku

pomysł na temat bardzo fajny, i wdzięczny :)
mam nadzieje, że wkrótce zobaczymy więcej ikonek :)

[ img ]

[ img ]

Autor:  bolas [ środa, 19 lipca 2006, 22:50 ]
Tytuł: 

Moje dwie ... w sumie nic chyba specjalnego bo to początek kolekcji. Ta po prawej jest grecka - zdobyta w górach Lefka Ori na Krecie na totalnym zadupiu - przedstawia oczywiście Św. Jerzego i raczej nie jest starsza niż 10-15 lat. Po lewej ukraińska, przywieziona w maju ... może początek XX wieku. Pytanie - czy w przypadku ikon robionych dla zwykłych ludzi w XIX/XX wieku mozna mówić o kopiach ? Zastanawiam się nad tym bo kolega twierdzi że ta ukraińska to "zwykła kopia dla głupich turystów" - kopia źle mi sie kojarzy (zapewne po militarce), ale czy takie pojęcia ma sens bytu w świecie ikon gdzie przecież służyły nie tylko w cerkiwach ale także i zwykłych domostwach ?

[ img ]

Autor:  szara.sowa [ czwartek, 20 lipca 2006, 19:58 ]
Tytuł:  ikona

Bardzo podoba mi się pomysł galerii ikon, ikony XIX i XX wieczne, jak większość dzisiejszych nie są wcale wyrobem pamiatkarskim. Dla wyznawców prawosławia ikona to rzecz święta, jest wyrazem wiary. Ikon się nie maluje, ikony się pisze, tak jak Słowo Boże, to szczególny rodzaj modlitwy i głoszenia Ewangelii. Nawet Stalin nie zabronił żołnierzom podczas II WŚ noszenia na szyi ikon podróżnych, dlatego można je znaleźć na miejscach bitew. We wschodniej Polsce można je do dziś nabyć w sklepach z dewocjonaliami. Pozdrowionka

Autor:  marcinl [ czwartek, 20 lipca 2006, 21:32 ]
Tytuł: 

Ikony to super temat ale... oryginalne są chyba drogie, a żeby się znać to trzeba trochę czasu nad tym spędzić. Jak myślicie, ile procent polskiego rynku ikon to kopie?

Autor:  kloki [ piątek, 21 lipca 2006, 11:49 ]
Tytuł: 

Witam.

Obrazki, ikonki, krzyzyki, madaliki to bardzo ciekawy temat. Niestety do tej pory nie udalo mi sie znalezc wielu przedmiotow z tej dziedziny, aczkolwiek nie ukrywam, iz takie znaleziska bardzo ciesza. Oto moje trafienie sprzed paru dni. Wyciagniety z ziemianki I-wojennej. Co rozumiecie pod pojeciem "wojskowe pamiatki kultu religijnego"? Myslalem ze wojacy uzywali cywilnych dewocjonaliow.

Pozdrawiam i czekam na rozwoj watku.

Autor:  bolas [ piątek, 21 lipca 2006, 11:51 ]
Tytuł: 

No właśnie to jest dobre pytanie - co jest oryginalne a co jest kopią ? Gdzie jest ta niewidoczna granica ?

Ikone piszę sie w pewnym określonym celu a sama jej geneze wywodzi się z Bizancjum - stąd ikony obecnie spotyka się w krajach których kościoły mają bizantyjskie korzenie - np. Grecji, Bułgarii, Ukrainie, Rosji itp itd ... powszechnie utożsamia się ikony z cerkwią prawosławną - a to bardzo nieprecyzyjne - przecież ikony są także w kościołach grekokatolickich, rzymskokatolickich i masie innych (występują rzadziej lub częsciej) cóż jest więc kopią ? co oryginałem ? czy kopią jest pisana współcześnie ikona która ma służyć temu samemu celowi co "oryginał" pisany 100 lat temu ? kopia chyba można nazwać smiało ikony które dosłownie kopiują słynne wizerunki np. Jezusa Pantokratora z Hagii Sophii w Konstantynopolu. Ale czy kopią jest także ikona robiona masowo dla zwykłych ludzi ? Masy takich ikon przecież spotyka się obecnie z okresu XIX i XX wieku - część z nich ew. produkuje się pod turystów i kupców ale chyba zamysł jest ciągle ten sam. To tak jakby mówić o kopiach krucyfiksów ...

... dla mnie o tyle jest to złożone bo zastanówmy się nad taką kwestią: założmy że jakiś cwaniaczek dla zysku kopiuje jakaś "oryginalną" ikonę - maluję ją możliwie wiernie do pierwowzoru, postarza nieco - piszę ją na starej desce zjedzonej przez korniki. ikona przedstawia wizerunek jakiegoś świętego czy scenę liturgiczną ... jest więc tym czym była u zarania swych dziejów - "biblią dla ubogich" - przedstawieniem jej w najprostszej postaci - czyli obrazkowej. można to porównać z kupieniem krzyża na stoisku pod klasztorem w Częstochowie - czy to są kopie ? Gdzie są więc oryginiały ? Który krzyż jest oryginalny a który jest bezużyteczna kopią ? Czy kopia jest "gorsza" od oryginału ?

Pytanie o kopię/oryginał w wypadku ikon chyba jest dużo, dużo tudniejsze niż w wypadku hełmów czy bagnetów ;)
Ciężko więc mówić chyba o nasyceniu rynku kopiami nie bardzo wiedząc co z definicji jest kopią a co oryginałem. A podział ten jest zupełnie odmienny od tego w świecie militarnym - przynajmniej takim być się wydaje.

Autor:  marcinl [ piątek, 21 lipca 2006, 13:30 ]
Tytuł: 

Hm wiec może lepiej mówić o ikonach z XVIII-XIX wieku albo późniejszych oraz o wyrobach współczesnych, zamiast określać je jako kopie-oryginały.

Autor:  szara.sowa [ piątek, 21 lipca 2006, 19:18 ]
Tytuł:  kopie?

Popieram myśl Marcina, mówmy raczej o ikonach współczesnych. Jeśli chodzi o "kopie" to chyba tylko w wypadku fałszerstw, to znaczy, że ktoś dla zysku świadomie pragnie oszukać kolekcjonera, niestety bywa i tak. Pozdrowionka

Autor:  szara.sowa [ piątek, 21 lipca 2006, 19:18 ]
Tytuł:  kopie?

Popieram myśl Marcina, mówmy raczej o ikonach współczesnych. Jeśli chodzi o "kopie" to chyba tylko w wypadku fałszerstw, to znaczy, że ktoś dla zysku świadomie pragnie oszukać kolekcjonera, niestety bywa i tak. Pozdrowionka

Autor:  bolas [ wtorek, 1 sierpnia 2006, 15:25 ]
Tytuł: 

Może to nie do końca ikonka ale temat wydaje mi się mocno zbliżony ...

wpadło mi w łapki cuś takiego ... wygląda na przynajmniej ze stuletnie, oprawione jest to w skórę, wytłoczony krzyż na okładce ... w środku pismo z kosmosu chyba ;) prawdopodobnie całość czytana jest od prawej do lewej ... jakieś pomysły cóż to może być ;) ?

pachnie mi bliskim wschodem ...

[ img ]

[ img ]

[ img ]

Autor:  Bisu [ wtorek, 1 sierpnia 2006, 19:13 ]
Tytuł: 

Oglądałem w necie i wygląda mi to na koran.

Autor:  bolas [ wtorek, 1 sierpnia 2006, 19:47 ]
Tytuł: 

Bisu napisał(a):
Oglądałem w necie i wygląda mi to na koran.


Bisu Mahomet by się w grobie przewrócił jakby zobaczył Koran z krzyżem niewiernych na okładce :jump
Koran to nie jest na pewno, choćby ze względu na to że układ treści nie pasuje do Koranu (brak sur). Raczej chyba to jest coś w stylu modlitewnika. Bliski wschód na pewno. Z racji tego że na tych terenach wielu jest chrześcian w tym jedne z pierwszych kościołów chrześcijańskich to podejrzewam, że to jest coś po monofizitach - być może po koptyjskich, ormiańskich, syryjskich jakobitach ... być może etiopskich. Ale żeby to dokładniej stwierdzić musze poczekać aż ten wątek odwiedzi ktoś kto się nieco bardziej zna na tym języku. Myślę że jednak język jest tu kluczem. W Syrii używa się arabskiego, w armenii jest inny język. Pole do wyboru się zamyka powoli.

Autor:  Wojownik [ środa, 2 sierpnia 2006, 01:25 ]
Tytuł: 

Jak Cię takie rzeczy interesują to ja mam 19 wieczna biblie pisaną gotykiem, niestety po niemiecku, ale ładna pozycja fotki na priva jak chcesz.

Autor:  feeder [ środa, 2 sierpnia 2006, 09:15 ]
Tytuł: 

A propos Biblii pisanej po arabsku to przypomina mi się awantura jaką zrobili Saudyjczycy H.N. Schwarzkopfowi, gdy odkryli, że jakaś organizacja religijna w USA masowo przysyła takie Biblie GI's z liścikiem: podaruj swemu arabskiemu przyjacielowi.
Odnośnie ikon, to do końca życia nie przeżałuję jednej ze św. Mikołajem, patronem floty. Szedłem sobie wieczorkiem koło antykwariatu i choć nie jestem przesadnie wrażliwy na sztukę, to aż mnie obcasy wgniotło w ziemię jak ją zobaczyłem. Oczywiście wlazłem by ją obejrzeć, zacząłem się targować z "Dziarganym" (właściciel sklepiku o tatuowanym obliczu - kropki i takie tam). Ugadałem się na 500zł. Poszedłem po kasę, a ten gad mi mówi, że pięć minut temu ją sprzedał. Suczy syn. :wq Naprawdę rzadkiej urody była.
Co do współczesnych ikon, to raczej nie można mówić o kopiach (chyba że chodzi o maszynową produkcję). W sztuce tej obowiązują kanony, tak więc to, że jakiś malarz naśladuje Rublowa nie degraduje bynajmniej jego dzieła w moich oczach. Jest wielu malarzy ikon (także i w Polsce) i ich dzieła naprawdę potrafią zachwycić.

Strona 1 z 6 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/