https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Stare narzędzia
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=52&t=50697
Strona 1 z 3

Autor:  Witek63 [ niedziela, 20 stycznia 2008, 22:08 ]
Tytuł:  Stare narzędzia

Witam.. zachęcony przez "martini" postanowiłem zaprezentować posiadane narzędzia, przeważnie stolarskie.. Sprawdziłem kilka stron wstecz i nie ma takiego tematu.. a przecież rozmaitych starych narzędzi z różnych zawodów jest całe mnóstwo.. Fotki nie są podpisane, więc czasem obdarzę je komentarzem.. Najpierw heble - jak mawiał dziadek, a po polsku strugi..
Hebel do strugania ozdobnych krawędzi.. kupiony od handlarza starociami na targu, niestety nie miałem pieniędzy żeby kupić więcej okazów bo chyba akurat miał dostęp do warsztatu stolarskiego..

[ img ] [ img ]

Duży, podwójny hebel, również do ozdobnych krawędzi ale dla bardziej wymagających.. może pochodzenia niemieckiego bo kupiony w 2007 na Jarmarku Staroci w Jeleniej Górze.. zwróćcie uwagę na drewniane śruby i fikuśne nakrętki..

[ img ] [ img ] [ img ] [ img ]

a teraz prosty hebelek mojego dziadka, ostrze nie jest oryginalne ale go znajdę.. używałem jako dłutka i gdzieś leży w warsztacie, nie znalazłem do zdjęcia.. Dla mnie tym cenniejszy, że dziadek własnoręcznie wystrugał i wstawił przedni uchwyt..

[ img ] [ img ]

Autor:  idol [ niedziela, 20 stycznia 2008, 23:20 ]
Tytuł: 

Szykowne to macie :1
Nie wiem,czy mnie wzrok nie myli-ale chyba widać ślady działalności kołatka,albo innego żryjca...warto zabezpieczyć,bo owady potrafią nieżle załatwić drewniane przedmioty.
pzdr!

Autor:  martini [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 11:07 ]
Tytuł: 

Super.Fajnie,że się zdecydowałeś na pokazanie swojego "arsenału".
Stare narzędzia niszczeją nieraz zapomniane gdzieś w kącie piwnicy,lub garażu.pokryte grubą warstwą kurzu.A przecież to one są najbardziej wierzytelnymi świadkami minionych epok i stylów we wszystkich praktycznie dziedzinach.Począwszy od przysłowiowego "kołka w płocie" aż po budowę i wystrój luksusowych pałaców.
Warto je zachować i prezentować chociażby ze względu na staranność i precyzję wykonania.W erze sprzętów "made in china" :n możemy też polegać na ich niezaprzeczalnej trwałości i jakości.
W necie jest fajna stronka o tej tematyce.
http://www.holzwerken.de/museum/index.phtml
Szkoda,że po niemiecku ale lepszy rydz niż nic :)
Czekam z niecierpliwością na dalsze fotki.

Autor:  Przemysław [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 12:04 ]
Tytuł: 

Musisz wytruć kołatki, ja trułem Hylotoksem, w przeciwnym razie nadal będą zjadały fanty i mogą poprzenosić się na inne drewniane przedmioty w domu :(

Autor:  Witek63 [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 15:21 ]
Tytuł: 

Zgadza się co do kołatków.. skoro już wytargałem te klamoty z kurzu.. mam jakiś środek, którym likwidowałem normalne korniki, zaraz poczytam instrukcję..

[ img ] [ img ]

Teraz trochę inna branża - przyrząd do cięcia i łamania szkła..

[ img ]

i jeszcze młotek kowalskiej roboty... zdobyczny..

[ img ] [ img ]

Może ktoś się dołoży ze zdjęciami? zapraszam...

Autor:  martini [ wtorek, 22 stycznia 2008, 16:23 ]
Tytuł: 

Fajne narzędzia.Tego typu nóż do szkła widzę pierwszy raz.Cięło się końcówką,to zrozumiałe,ale czy ona jest "dołożona" z innego,twardszego materiału?Pytam bo na zdjęciu słabo widać.Młotek też jest wiekowy.Wygląda na murarski?A może miał inne przeznaczenie?
Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.

Autor:  Łukasz [ wtorek, 22 stycznia 2008, 17:20 ]
Tytuł: 

Witam!

To co pokazujesz jako nóż do szkła jest w rzeczywistości kluczem/śrubokrętem do kb, kbk mosina:

http://7.62x54r.net/MosinID/MosinAcc.htm tu więcej szczegółów.

Autor:  Witek63 [ wtorek, 22 stycznia 2008, 17:26 ]
Tytuł: 

Trudno mi coś powiedzieć więcej o młotku, ale faktycznie mógłby znakomicie posłużyć murarzowi, tym bardziej, że cegielnie w mojej okolicy były od wielu, wielu lat. Zdobyłem go w starym gospodarstwie chłopskim, które facet kupił, wybudował dom i rozwalał stare budynki, drewniane jeszcze.. Na końcówce przyrządu do cięcia szkła nie widać żadnego innego metalu.. może dobre ostrzenie musiało wystarczyć?

Teraz dalszy ciąg narzędzi.. Cyrkiel ma końcówkę zrobioną z kawałka łuski karabinowej.. ciekawe zastosowanie.. ale widziałem kiedyś część łuski artyleryjskiej jako obejmę dla żelaznego pręta, który stanowi oś obrotu wrót stodoły... to pomysł mojego dziadka.. trzy lata temu znalazłem resztę tej łuski w rozbijanym murku ogrodzenia

[ img ] [ img ]

Teraz trochę inna bajka...

[ img ]

Na razie...

Autor:  Jacek101 [ wtorek, 22 stycznia 2008, 18:50 ]
Tytuł: 

Ciekawy temat, bo mój dziadek i pradziadek byli cieślami, nawet w piwnicy stoi jeszcze drewniany warsztat ze śrubami z drewna do zaciskania i trochę hebli też pozostało. Fajna kolekcja.
Pozdrawiam

Autor:  Witek63 [ wtorek, 22 stycznia 2008, 19:17 ]
Tytuł: 

Jeden z moich pradziadków był cieślą.. więc teraz coś ciesielskiego..

[ img ] [ img ]

i trochę delikatniejszy kaliber...

[ img ] [ img ] [ img ]

Autor:  martini [ środa, 23 stycznia 2008, 11:39 ]
Tytuł: 

Też porobiłem trochę zdjęć.
[ img ]
Zachowały się na nim czytelne sygnatury
[ img ][ img ]
Kupione "w locie" na bazarze.Wyobraźcie sobie moją radość,kiedy wieczorem,podczas szczegółowego przeglądu odkryłem,że górna część uchwytu jest rozkręcana i wysypały się z niej wymienne rolki :hmmm :b1 Przyrząd rodowodem jest z szewskiego zakładu i służył do wykańczania rantów przy podeszwach.
Jeżeli Witek63 pozwolisz,to w najbliższym czasie podrzucę jeszcze kilka zdjęć.

Autor:  Witek63 [ środa, 23 stycznia 2008, 19:11 ]
Tytuł: 

Martini, no koniecznie coś jeszcze.. pierwszy raz w życiu widzę ten przyrząd do rantów..
a ten młotek z jakiej profesji? i o jakich sygnaturach piszesz? czy chodzi o te znaczki na trzonku i korpusie młotka?

Jacek101 - czy możesz zrobić i zamieścić fotki? te drewniane śruby chciałbym zobaczyć szczególnie..

Autor:  martini [ środa, 23 stycznia 2008, 19:54 ]
Tytuł: 

Mam jeszcze jeden podobny,ale nijak nie daje się rozkręcić ;) Ten schowek też był dla mnie wielką niespodzianką.
Jeżeli chodzi o młotek to służył chyba do pobijania dłuta,może nabijania obręczy na koła?Jest dość duży i masywny,więc raczej służył do cięższych robót.Tak,te znaczki to sygnatury producenta ale jeszcze ich nie rozgryzłem.
Jacek101-też czekam na zdjęcia Twoich skarbów.
No i obiecane fotki.
[ img ][ img ]
Mój ulubiony hebelek.Niezbyt wiem w jakim fachu i do czego dokładnie służył.Znalazłem jego opis w starej książce,ale po niemiecku i nic z tego nie rozumiem.
[ img ]
Różni się tym od innych,że jest o 1/3 mniejszy od standardowych.
[ img ]
Cyrkiel do trasowania.
[ img ]
Części metalowe są oksydowane.Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie przeznaczenia tego przyrządu.
[ img ]
Urządzenie działa na zasadzie prasy,od góry posiada bolce o różnej średnicy,które w efekcie pokręcania śrubą wsuwają się w ściśle spasowane otwory w dolnej części.
Jego przeznaczenie też jest dla mnie tajemnicą.
Witek63 teraz czekam na Twoje dalsze fotki.

Autor:  Witek63 [ środa, 23 stycznia 2008, 20:18 ]
Tytuł: 

Hej.. tak patrzę na ten hebelek i myślę w jaki sposób bym się nim posłużył... wydaje mi się, że może służyć do strugania żłobień z możliwością ustawienia odległości od krawędzi.. jakieś połączenia na wpust? Najlepiej weź to do jakiegoś stolarza, ale nie takiego nowoczesnego co prawdziwej deski w ręku nie miał, i niech spróbuje coś zrobić.. albo.. albo jeśli masz tę książkę to zeskanuj fragment, może ktoś rozczyta po niemiecku..

Te dwie zagadki które prezentujesz to i dla mnie są zagadką.. Czy krawędzie tych tłoków są ostre? tzn. czy przyrząd może służyć do wycinania krążków z jakiegoś materiału czy raczej są płaskie i służą do wciskania czegoś w coś..

Wracając do drewnianego młotka to oczywiście że służył do pobijania dłut.. tak jak to dłuto na moich zdjęciach.. nie miałoby tak sfatygowanej oprawy gdyby było pobijane drewnianym młotkiem...

Autor:  martini [ piątek, 25 stycznia 2008, 11:41 ]
Tytuł: 

Z hebelkiem masz rację.Zeskanuję stronę i zapodam na forum.
Prasa raczej służyła do wciskania/wyciskania jakichś niewielkich elementów.
Czekam na dalsze zdjęcia Twojej kolekcji.
Obecnie zintensyfikowałem działania nad tematem,który drążę od trzech lat :)
Gość ma zestaw kilku różnych,starych hebli z ostrzami kształtowymi w stanie mint.Do niczego ich nie używa,leżą na kupce w garażu i powoli niszczeją.Sprzedać nie chce,bo: "będzie jeszcze kiedyś nimi robił" :mad: Próbowałem już różnych sposobów i nic,jakiś czas temu to o mało wątroby sobie nie zrujnowałem i też d..a.I jak to rozgryźć?

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/