Sreberka to tu mają dobrej próby, zawsze świecą się jak p.. j...a:) Widzę, że kolega też ma szczęście-nieszczęście trafiać te irlandzkie"PRL-e" w wielkich ilościach. W moich okolicach nie ma żadnych pól, więc kopię w sąsiedztwie ruin starego zameczku patrz link
viewtopic.php?t=57532&start=0&postdays=0&postorder=asc&highlight=
Z każdego wyjścia coś ciekawego przynoszę do domu.
Co do strachu i legalności kopania... Zgodnie z prawem nie wolno używać detektorów. Samo posiadanie chyba jest legalne? Czytałem artykuł na necie, w którym jakiś pan od dziedzictwa narodowego apelował do właścicieli i klientów supermarketów aby w okresie przedświątecznym nie sprzedawali-kupowali wykrywaczy, nawet tych prostych chińskich badziewi. Ponieważ dzieciaki uzbrojone w taki sprzęt wyrabiają w sobie antyspołeczne postawy. Sam się dziwię dlaczego tutaj jest tak, a o rzut kamieniem, na drugiej wyspie mamy raj dla poszukiwaczy? Może irlandczycy będący pod brytyjskim uciskiem przez setki lat drżą o każdy metalowy ułamek swej historii...?
Pozdrawiam jeszcze raz, a za tydzień już bez stresu przekopię pola wokół naszych polskich Kartuz!!!