|
Przede wszystkim musisz się zdecydować jaki okres chcesz odtwarzać, bo od tego zależy jakie umundurowanie i wyposażenie będzie Ci potrzebne – niestety (albo może stety, bo dzięki temu jest to tak interesujące hobby) odtwarzanie sylwetki żołnierza niemieckiego z różnych okresów IIWŚ wymaga posiadania kilku kompletów umundurowania. Inaczej właśnie można się ośmieszyć w oczach innych rekonstruktorów.
Czy Twoja bluza mundurowa nie jest przypadkiem produkcji Piotra Janiszewskiego? – podszewka jest atłasowa, a powinna być bawełniana (atłasową podszewkę Niemcy zaczęli stosować dopiero w bluzach M42), górne kieszenie są odrobinę za wąskie a otwory na haki do pasa głównego są nieco za nisko. No i najgorszy jest jej kolor mało mający wspólnego z niemieckim feldgrau. Wiem, bo sam ładnych kilka lat temu miałem taką bluzę.
W każdym razie jest to o niebo lepsze rozwiązanie niż na przykład mundur konwertowany z powojennych sortów szwajcarskich. Na początek, dopóki nie zgromadzisz środków na zakup porządnej repliki będzie musiała Ci wystarczyć, jak rozumiem?
Spodnie są ok – w tej chwili jest akceptowane przez wszystkich rekonstruktorów rozwiązanie zastępcze dla spodni M37 w kolorze Steingrau – zwłaszcza, że ich porządnej repliki nie można na razie dostać w rozsądnej cenie.
Twój zestaw (bluza M36 i spodnie M37) są rozwiązaniem odpowiednim na początkowy okres wojny – dlatego czapka polowa M43 nie będzie się do niego nadawać – w tej sytuacji kup sobie w STURM’ie replikę niemieckiej furażerki polowej M34, która będzie odpowiednim nakryciem głowy na wczesny okres wojny.
Niestety szwedzkie saperki mało mają wspólnego z niemieckimi Knobelbecher’ami – masz trzy możliwości: zainwestuj w rozwiązanie zastępcze jakim są saperki kompanii reprezentacyjnej BW (po ich konwersji: wymianie podeszwy na skórzaną i podkuciu), poszukaj (może uda Ci się, choć coraz trudniej o nie) polskich powojennych saperek juhtowych (które są chyba najlepszym zamiennikiem dla oryginalnych niemieckich saperek), albo odłóż pieniądze na porządną replikę saperek z HERO.
Nie zgodzę się z Kolegą Daltonem, że „oddziały SS nie są mile widziane na rekonstrukcjach” – faktem jest, że odtwarzanie tej formacji, wzbudza jeszcze sporo kontrowersji i niezdrowych emocji, ale koledzy z grup zajmujących się rekonstrukcją pododdziałów Waffen-SS (a mam kolegów w trzech grupach zajmujących się tą tematyką) są zawsze traktowani w taki sam sposób jak wszyscy inni rekonstruktorzy (a często wzbudzają jeszcze większe zainteresowanie wśród publiczności, ze względu na nietypowe umundurowanie).
W każdym razie przemyśl jeszcze swój stopień służbowy – pamiętaj, że na początku wojny do służby w LSSAH powoływano poborowych w wieku 21 lat, a żeby zostać młodszym podoficerem (SS - Rottenfuhrer) należało odsłużyć przynajmniej 2 lata, nie mówiąc już o starszych podoficerach (np. SS - Unterscharfuhrer).
Po za tym młodszy oficer jakim był podporucznik (SS - Untersturmfuhrer) nie mógł mieć swojego adiutanta – jako dowódca szczebla plutonu miał on najwyżej zastępcę w randze podoficera.
Dlatego sugerowałbym Ci jednak stopień szeregowego.
Pozdrawiam
Hindus
|