Test napisał(a):
zgłosiło się dwóch chłopaków,
którzy na skraju lasu znaleźli kilkanaście
równo ułożonych, w regularnych odstępach,
mieczy. Na miejscu archeolodzy natrafili
już tylko na białe plamy po szkieletach
właścicieli oręża
Dostałem sygnały na priv, że ta historia jest
trochę niejasna, bo co się stało z mieczami?
Dowcip polega na tym, że chłopcy przyszli do
archeologów z tymi mieczami :)
Podałem tę historię, zasłyszaną od archeologów,
jako ilustrację faktu, że trudno wyczuć moment,
w którym trzeba sobie uzmysłowić, że odkryło
się coś wyjątkowego, np. super stanowisko.
Bo inaczej może być tak ;) : pi, pi -
o jaka fajna monetka carska; pi, pi - o jaki
fajny muszkiet szwedzki; pi, pi - o jaki fajny
średniowieczny topór; pi, pi - o kurna jakie
fajne denarki; pi, pi - jaka fajna fibula;
pi, pi - o jakie fajne brązowe naczyńko. O, calec!
Test