FDJ napisał(a):
podane przezemnie porównanie miało na celu pokazanie sytuacji jaka jest u nas w kraju.
Arheolodzy jak i muzea niestety nie potrafią zainteresować obywateli swoja działalnością - nuda panie nuda
Są muzea gdzie ekspozycja nie zmieniła się od kilkudziesięciu lat !!!
Tu niestety sie z toba zgadzam. W Polsce dominuja glownie "gablotowe" wystawy, wielokrotnie pozbawione nawet katalogu z opisem ekspozycji .Opisy przy muzealiach są zaś lakoniczne i nie tylko nie rozbudzają wyobraźni ale nie pozwalają się nawet zorientować czego się tyczą.
No najbardziej denerwujacym przykladem jest Muzeum Narodowe w Warszawie. Naprawde trzeba byc Egiptiologiem zeby zrozumiec co sie oglada w eks. egipskiej lub co najmniej historkiem w innych ekspozycjach archeologicznych. W tym wypadku nic ich nie tlumaczy bo organizacja wystaw jest karygodna a rzeczowe opisy prezentowanych dziel nie wymagaly by specjalnych nakladow kosztowych zwlaszcza ze bilety wstepu sa - relatywnie przekladajac je na warunki ekonomiczne-drozsze niz do Luwru !!!.
A wzorów europejskich do naśladowania jest sporo, np: wspaniala rekonstrukcja osady wikinskiej pod rynkiem miasta York (Yorwik Viking Center), Czy muzeum Berlinskie ze wspaniala rekonstrukcja bramy babilonu. Na takie przedsiewziecia potrzeba jednak pieniedzy, duzo pieniedzy, tymczasem poza wspomnianym przykladem i pewnie paroma innymi tez, naszych muzeow na ogol nie stac nawet na wlasciwy proces powstawania ekspozycji gablotowych(plastycy, projektanci, konsultanci, materiały) a co dopiero mowic o takich przedsiewzieciach.
Byc moze jednym z powodow znowu jest fatalna ustawa ktora wyraznie mowi ze muzeum jest instytucja nie nastawiona na zysk. Mialo to pewnie zaowocowac tanim dostepem dla kazdego ale owocuje tez brakiem odpowiedniego zarzadzania.
W lipcu bylem w muzeum Mragowskim. Przesympatyczna pani przy kasie z zalem poinformowla mnie ze nie maja niestety katalogu obecnej wystawy archeologicznej bo ich po prostu nie stac ale za to moglem kupic inne katalogi juz nie aktualne w cenie 20 gr za sztuke :) a hitem byl katalog wystawy ceramiki muzeum w olsztynie za 2 gr :)
Problem wiec FDJ nie tyczy sie archeologow wykopujacych muzealia lecz muzealnikow ktorzy to z racji zawodu opiekuja sie muzeami i te muzealia wystawiaja. Muzealnik nie musi miec wyksztalcenia archeologicznego podobnie jak nie musi go miec konserwator zabytkow. konczy sie to wlasnie brakiem prawidlowych i wyczerpujacych opisow zabytkow i
w ogóle czesto brakiem wnikliwszej informacji nt. wystawy bo nawet kustosz czasem nie wie co dokladnie ona prezentuje :)
Poszukam w moim archiwum i zamieszcze za pare dni ciekawa (foto)relacje z polskiego muzeum.;)
Pozdrawiam
Test napisał(a):
swoimi szumami nie wystawiaj mojej cierpliwości na próbę.
A kimze jestes wac panie ze wypowiadasz sie w tak aroganckim tonie ?