india napisał(a):
Wy wszyscy niewinni i czyści poszukiwacze. Krynica mądrości i cnót wszelakich. Osobnicy, którzy kopią i nie znajduja nic -czyli nie są przestępcami...A Wasz wykrywacz zapewne wisi w pokoju na scianie jako obrazek modlitewny...
Bardzo rzadko wdaję się w polemiki na forum, bo zwykle nic dobrego z nich nie wynika. Ale tym razem muszę na Twój post Indio, odpowiedzieć.
To co zostało napisane w pierwszych postach, te czasami niewybredne komentarze, było reakcją na wiadomość, że ktoś z nas rozkopuje i grabi dla zysku mogiły. Uważam, że reakcja była właściwa. Nikt nie wiedział, bo i skąd, że chodzi o pomówienie. Sam napisałem, że powiadamianie policji o procederze okradania grobów jest chwalebne. I nadal tak uważam. Jeżeli spotkam kogoś kopiącego cichcem na mogile, chociaż nie cierpię policji i brzydzę się donosicielami, złożę zawiadomienie o przestępstwie. Postąpię tak nie w imieniu jakiegoś mitycznego „środowiska”, ale we własnym, egoistycznym interesie. Nie chcę bowiem, aby kojarzono mnie z tego rodzaju osobnikami. I lepiej będzie dla mnie, aby swoją wykopkową karierę kontynuowali w więziennej latrynie. Zbyt wiele widziałem wybebeszonych, pierwszowojennych cmentarzyków, aby uznać, że są to sprawy incydentalne.
Teraz okazuje się, że obraziłem konkretnego człowieka, chwaląc tych, którzy na to nie zasługują. Maćku, przepraszam.
Z drugiej strony, Twoja reakcja India, była równie niewłaściwa.
Napisałaś: „Ciekawe - kto dał Wam prawo nazywania hieną, kogoś na podstawie niezweryfikowanych doniesień prasowych? Kogoś- komu nie przedstawiono żadnego absolutnie z opisywanych tu zarzutów.” Niezweryfikowanych? A w jaki sposób mieliśmy Twoim zdaniem dokonać weryfikacji? Zauważyłaś może, że jesteś jedyną osobą na tym forum, która zna Maćka i całą zaistniałą sytuację? Skoro „W odróżnieniu od wielu z tego forum, ja sprawę znam nie z wtorkowego wydania gazety - ale od poniedziałku - od momentu jak tylko "organy" weszły do kolegi w Poznaniu.” nie opisałaś całego zdarzenia, tak jak wyglądało ono w rzeczywistości? Bardzo mi przykro India, ale Twoja reakcja była spóźniona. A właśnie Ty mogłaś zapobiec rozwlekaniu tej przykrej sprawy i Twoje „Wy wszyscy niewinni i czyści poszukiwacze...” jest moim zdaniem bardzo nie na miejscu. Chyba zbytnio się nie pomylę, że swój post pisałaś pod wpływem emocji (oraz własnych, przykrych doswiadczeń) i po lekturze tego, co napisano na forum „O”. No właśnie, emocje...
Z całego „środowiska” poszukiwaczy w Polsce, osobiscie znam dwie (dosłownie dwie) osoby, które spotykam przypadkowo, raz na pół roku na giełdzie. Kiedy prasa pisze o odkryciu ogromnego składu broni u przestepcy z wykrywaczem, z góry zakładam, że to pismackie bzdury. Nie muszę nikogo pytać, czy to prawda.
Ale w wypadku „ 34-letniego mężczyzny z podpoznańskiego Czerwonaka”, chodziło o sprawę z pogranicza obrzydliwości, która została ujawniona przez ludzi ze „środowiska”. Jeżeli na forum nie pojawiła się żadna informacja, która przedstawiałaby fakty w innym świetle, uznałem że mam do czynienia z prawdą. Przyznaję, dałem się nabrać. Ale forum jest dla mnie (i pewnie nie tylko dla mnie) jedynym kontaktem z innymi poszukiwaczami.
A czytając mdlące historie o grupach, powiązaniach, donosach itp., coraz bardziej doceniam komfortowość tej sytuacji. Nawet jeżeli czasem, nie o wszystkim wiedząc, popełnię błąd.
Pozdrawiam