Teraz jest poniedziałek, 6 lipca 2026, 09:14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 czerwca 2006, 11:26 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 20 marca 2006, 22:53
Posty: 664
Mobilo napisał(a):
witam
czytam wypowiedzi i natchnela mnie konkluzja ze my chyba zyjemy w innych krajach.
wszyscy chca zmiany prawa odnosnie amatorskiego poszukiwania "skarbow". a ja sadze ze jak juz wejdzie ta zmiana to bedzie wygladala mniejwiecej tak:
-za poszukiwania z wykrywaczem abonament roczny 300PLN
-bez wykrywacza 150PLN
-miejsca do poszukiwan okreslone w rosporzadzeniu wojewody, wojta, soltysa itp oczywiscie mapki za odplatnoscia 100 PLN
-wydanie legitymacji exploratora 50PLN
-legalizacja wykrywacza 100PLN
-
-
-


Mi się też wydaje, że tak będzie - lepiej jest jak jest - trzeba tylko trzymać się pewnych zasad przyzwoitości i dobrego smaku. Ludzie i tak są raczej pozytywnie nastawieni do "gostków" z kijami.
Jak wprowadzą jakieś regulacje to tylko pozostanie nam siedzenie na ławce w parku (jakimś bezpłatnym)...


Pozdroofki
IdeL


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 czerwca 2006, 12:48 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Legalizacja jest wręcz wymogiem czasu i tego, że "wdepnęliśmy" w UE.

Dlatego trzeba takie rzeczy na gorąco prbować wyjaśniać z autorka takiego artykułu i nie mailbomberować jej skrzynke tylko wręcz przeciwnie.
napisać jak to wygląda z naszej strony. I kazdy z nas powinie od siebie jej swoje zdanie w sposób kulturalny i miły napisać. Wtedu coś to może zdziałać.
Przypomnijcie sobie politykę JP II, który powtarzając słowa Jezusa - namawiał by miłować swoich wrogów.....
dzieki temu upadła Komuna i w ten sposób może tez oś wskóramy.....


Poproszę opodanie maila do tej redaktor - ja też chętnie do niej dwa słowa napiszę. Jeśli to w jakiś sposób narusza przepisy to poprosze na priwa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 czerwca 2006, 23:20 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Witam

Nie rozumiem zamieszania. Ogólnie tekst dość wiernie oddaje istotę problemu - konieczność zmiany prawa, żeby w Polsce na lini poszukiwacze - naukowcy zrobiło się normalnie.


Niestety dziennikarka robi błąd przytaczając stwierdzenia naukowców, które mijają się z prawdą: że w Polsce na każde poszukiwanie z wykrywaczem trzeba mieć zazwolenie, że każde znalezisko trzeba zgłaszać, i że w niemal każdej wiejskiej chałupie m.in. w Małopolsce i na Ślasku jest wykrywacz metalu.

(Z tego co rozumiem z obowiązującego prawa wynika mi, że na większości terenów zezwoleń nie trzeba; kapsli, kalesonowców, kulek muszkietowych, medalików też zgłaszać nie należy, no chyba, że ogłosimy kiedyś strajk i jednego dnia wszyscy zaniesiemy do muzeów i urzędów konserwatorskich wszystkie drobiazgi oraz zwykłe śmieci, jakie dotąd wygrzebaliśmy z użyciem wykrywacza, żeby złośliwie zarzucić nimi te służby).

Poza tym tekst jest OK.

Dedykacja dla autorki ;) :
Masło, masło, masło, ma-sło-ma, słoma, słoma, słoma... Daina, Daina, Daina, Daina... ;)

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2006, 14:01 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): niedziela, 13 listopada 2005, 17:38
Posty: 37
Lokalizacja: Poznań
Witam! Połowa z tych psedo profesorków ma skarby w swoich prywatnych gablotach.Znam osobiście jeden przypadek.Związany z eksploracją grobowca Opalińskich .Przy otwieraniu trumny był krzyż złoty wysadzany kamieniami...w opracowaniu już go nie było.Ciekawe ...pewnie wyparował :que


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2006, 14:32 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): niedziela, 13 listopada 2005, 17:38
Posty: 37
Lokalizacja: Poznań
Jeżeli dany teren nie jest ujęty w spisie stanowisk archeologicznych...to niech spadają ! :wq na drzewo :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2006, 15:25 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
Darass - nie do końca tak jest.. Na wielu polach ornych są stanowiska archeologiczne, tylko żeby być w zgodzie z prawem powinno się uzyskać od konserwatora informacje o które pola chodzi (wspomniany przez Ciebie spis). Wiadomo jednak, że 99% procentom poszukiwaczy, konserwator nie udzieli takiej informacji, czyli mamy klasyczny paragraf 22 :666 Ludzie chodzą po polach nie mając często świadomości, że są na stanowisku archeo..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2006, 15:26 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
darass napisał(a):
Witam! Połowa z tych psedo profesorków ma skarby w swoich prywatnych gablotach.Znam osobiście jeden przypadek.Związany z eksploracją grobowca Opalińskich .Przy otwieraniu trumny był krzyż złoty wysadzany kamieniami...w opracowaniu już go nie było.Ciekawe ...pewnie wyparował :que


HoHoHo!
Ta sprawa nadaje się na Komiks pod tytułem Kapitan Żbik, lub do filmu Kapitan Sowa na tropie ale....

Jeśli jest takie podejrzenie to - głupia sprawa - ale zatajenie wiedzy o łamaniu prawa jest przestępstwem (hehe)

W związku z tym nie wiem czy kolega nie powinien w te pędy powiadomić prokuratora..... :666 :jump :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2006, 19:49 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2004, 16:28
Posty: 244
Cytuj:
no chyba, że ogłosimy kiedyś strajk i jednego dnia wszyscy zaniesiemy do muzeów i urzędów konserwatorskich wszystkie drobiazgi oraz zwykłe śmieci, jakie dotąd wygrzebaliśmy z użyciem wykrywacza, żeby złośliwie zarzucić nimi te służby


:jump

A wracając do tematu, sezon ogórkowy, sensacje dla maluczkich. Pani autorka jeszcze stanie się popularna...
:luv :luv :luv


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2006, 21:58 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): niedziela, 13 listopada 2005, 17:38
Posty: 37
Lokalizacja: Poznań
Nawiązując do sarkofagu Opalińskich...osobiście tego nie widziałem.Widziała to moja koleżanka ,studentka archeologii w owym czasie.Działo się to w Sierakowie,kwoli ścisłości... :wq


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2006, 23:09 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Tym Sierakowie pod Warszawą???


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 czerwca 2006, 00:59 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 20 marca 2006, 22:53
Posty: 664
Kocio napisał(a):
Tym Sierakowie pod Warszawą???


Nad Wartą - też coś niecoś słyszałem o ulotnieniu się tego i owego - w klimatach poznańskich to standard - mogę z nazwisk wymienić (no nie mogę..) dwóch znanych ludzi ze środowiska archeologiczno-muzealnego okradających stanowiska... jednego znałem nawet osobiście - doradzał mi to i owo w kwestii szacowania wartości staroci...

Pozdro

IdeL


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 czerwca 2006, 11:32 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): poniedziałek, 6 czerwca 2005, 21:04
Posty: 378
Lokalizacja: Śląsk i Mazowieckie
Tekst pani redaktor jest wywazony ale niestety stroniczy.Po przez przytoczenia wypowiedzi naukowców ktorzy jak zawsze na wszystkim znają się najlepiej ,gdyby w tym tekscie znalazłoby sie jeszcze inna wypowiedz z środowiska poszukiwaczy (bo jedna była) tekst miałby charakter bardziej obiektywny.A co do szanownych panów naukowców którzy i tak nie znajdą tylu ,,świadectw przeszłości" co my poszukiwacze. I czesto ci oto panowie zbytnio nie wiedzą jak wygladają poszukiwania , jak był dzień syminaryjny w ojej szkole i był profesor archeologi (imienia i nazwiska nieprzytocze bo to jest autorytet :) ) Jak się spytrałem kiedy ostanio był na stanowisku archelogicznym odpowiedział że ,,jak studiowałem"-bez komentaża.A jak powiedziałem że chodze z wykrywaczem po polach bitew II wojny światowej to powiedział ,,synu przecież jak kopiesz z wykrywaczem to jesteś złodziejem skarbu państwa"-bez komentażą.]

A co do ,,hien cmetarnych"-jak ktoś taką osobe spotka to jestem za wymierzem kary na miejscu. Zniszczenie sprzętu lub :strz albo zadzwonić pa panów :cop .

moje zdanie na ten temat
pozdrawiam btyc


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 czerwca 2006, 13:49 
Offline
Książę Lynchets

Dołączył(a): czwartek, 5 stycznia 2006, 10:52
Posty: 376
Lokalizacja: Mokotów
Garść refleksji po przeczytaniu artykułu i postów z komentarzami…
Bezsprzecznie istnieje konflikt interesów między środowiskiem amatorskich poszukiwaczy a archeologami. Przedmiot konfliktu jest oczywisty – znajdujące się w ziemi przedmioty metalowe oraz sposoby ich wyciągania.

Istotnym problemem, raczej nie uświadamianym sobie przez większość poszukiwaczy (co jasno wynika z większości powyższych postów), jest obowiązująca na całym świecie (nie tylko w naszej dziwnej Polsce) od lat 60tych doktryna archeologiczna, że zabytków nie należy bez potrzeby wyciągać z ziemi. Przetrwały 300, 500, 1600 czy 3000 lat w ziemi – przetrwają i następne 20, 50, 100. Dlatego też argumenty poszukiwaczy – „przecież my to ratujemy, wyciągając z ziemi” nie trafiają do większości archeologów. Doktryna ta dotyczy nie tylko poszukiwań z wykrywaczem, ale i regularnych badań wykopaliskowych. W tej chwili, zdecydowana większość badań archeo, to badania ratownicze.

Jednak, jak uważny czytelnik mógł zauważyć, jest w tej doktrynie furtka pozwalająca na wyciąganie starych przedmiotów z ziemi. Jest nim zagrożenie stanowiska/przedmiotów zniszczeniem. A zagrożenia są różne – prace budowlane, orka, nawozy sztuczne oraz poszukiwacze.
No właśnie – poszukiwacze. Zazwyczaj traktowani przez archeo jako bandyci i złodzieje, ale nie zawsze, o czym niektórzy z was doskonale wiedzą. Tak jak zróżnicowane i podzielone jest środowisko archeo, tak też zróżnicowane jest środowisko poszukiwaczy. Po obu stronach bez najmniejszego wysiłku można znaleźć idiotów i ludzi najzwyczajniej złych (przekonanie, że tylko jedna z grup jest OK., przypomina mi podejście z wczesnej podstawówki, że fajni są tylko ci co słuchają TSA, a ci co słuchają Republiki to #%^&$%&* ;)
Ale do rzeczy – „przeciętny” poszukiwacz polski, zbiera i wykopuje to, co go samego interesuje, a cała resztę albo sprzedaje, albo wymienia na inne fanty. Zazwyczaj też nie wywala 3 metrowych dziur w kurhanach, tylko wybiera przedmioty z 20-30 centymetrowej warstwy ornej. Nie jest więc „hieną cmentarną”, która każdy kawałek żelaza czy brązu wywozi „na zachód”, że by sprzedać za xxxx ojro na aukcji u Kunkera czy innego paskudnego Raucha. I to właśnie do takiego „przeciętnego” poszukiwacza skierowany był artykuł w GW i to właśnie na takiego „przeciętnego” poszukiwacza, który jest pasjonatem historii i traktuje swoje poszukiwania jako hobby ma być ukierunkowana zmiana prawa!!!!!

Czytając powyższe posty, odniosłem wrażenie, że tylko część osób zrozumiała przesłanie artykułu (co świadczy o tym, że jest kiepsko napisany). Przecież ten artykuł to jasny przykład lobbingu części środowiska archeo, na rzecz takiej zmiany prawa, żeby „przeciętny” poszukiwacz, mógł działać legalnie, a żeby archeo dostawali to co najistotniejsze – informację o znalezisku (naprawdę nie ma potrzeby, żeby każda standardowa boratynka, krzyżówka, denarek rzymski czy fibula kurzyła się w magazynach muzealnych). Taka zmiana będzie zapewne wymuszała jakieś formy kontroli, rejestracji, koncesji, papierków, druczków i całej tej wkurzającej i upierdliwej biurokracji, ale chyba nikt, kto poważnie o tym myśli, nie uważa, że „najlepiej zostawić to tak jak jest teraz”. Bo, że obecne prawo jest do :pupa i nikt nie jest z tego prawa i jego realizacji zadowolony (może poza kilkoma konserwatorami, którzy nie muszą dzięki temu nic robić, oraz regularnymi hienami), to jasno widać po komentarzach z obu stron.

No i na koniec – tak jak napisałem, artykuł w GW odbieram jako element lobbingu na rzecz zmiany prawa, która ma nastąpić całkiem niedługo!!! No i jest oczywiste, że to nie archeolodzy zmieniają prawo. Ustawy piszą nasi najukochańsi posłowie oraz urzędnicy ministerialni, którzy wykrywacz widzieli tylko na amerykańskich filmach, o wykopaliskach archeologicznych wiedzą głównie dzięki lekturze „Pana Samochodzika”, a w muzeum ostatni raz byli na wycieczce w klasie maturalnej. Tak więc trzeba lobbować i przekonywać do swoich racji!!!! I jak pokazuje to wspomniany artykuł, poszukiwacze nie są osamotnieni i mają po swojej stronie część (niewielką – fakt) archeologów. Ale to sami poszukiwacze powinni też zabiegać o swoje racje. Trzeba pisać do „Pani redaktor z GW”, szukać innych dziennikarzy, którzy przedstawili by problem z drugiej strony, szukać dojść do ministerstwa, itp.
Sądzę, że lobbing na rzecz zmiany prawa będzie równie udaną inwestycją, co zakup zestawu dobrych map i lepszego wykrywacza ;)
Pzdr,
IJ


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 26 czerwca 2006, 09:19 
Offline
Administrator Honorowy
Administrator Honorowy

Dołączył(a): środa, 27 marca 2002, 01:00
Posty: 3264
:za

Mądrą wypowiedź przyjemnie przeczytać. :za Mam nadzieję, że większości z Was otworzy to oczy i postaramy się o swoje. :skromny


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 26 czerwca 2006, 09:47 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 22 lutego 2006, 21:56
Posty: 3337
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Chcę podzielać Twój optymizm ROBI ale jakoś nie potrafię.Niech może zostanie jak jest-absurdalne prawo nieegzekwowalne?Póki co nikt nie aresztuje za chodzenie po polach i lasach!Niech już lepiej nic nie ulepszają prawa,bo się jeszcze zdziwimy,jaki potencjał twórczy w nich drzemie :wq Nie jestem zwolennikiem oddawania zegarka do naprawy komuś,kto go już raz zepsuł :jump Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL