https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| "Złoto Generałów" https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=60&t=27579 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Grzebiuszka [ sobota, 10 czerwca 2006, 00:15 ] |
| Tytuł: | "Złoto Generałów" |
Witam. Ukazała się nowa książka Kudiego "Złoto Generałów" opisująca próby wydobycia poniemieckich depozytów przez gen Kiszczaka oraz innych generałów w latach 80-tych. Czy ktoś z Was już czytał tę książkę? |
|
| Autor: | muzzy [ sobota, 10 czerwca 2006, 01:28 ] |
| Tytuł: | |
Książki co prawda jeszcze nie czytałem, ale wszystkich chętnych zapraszam do osobistego spotkania z autorem, będzie można porozmawiać i o tej i o poprzednich książkach - Kudi będzie jednym z gości zlotu w Jedlinie. pozdro Muzzy |
|
| Autor: | proscan [ sobota, 10 czerwca 2006, 10:10 ] |
| Tytuł: | |
Ja zacząłem. Zapowiada się interesująco. To co mogę jeszcze powiedzieć to to, że książka jest bardzo starannie wydana :1 :pa proscan |
|
| Autor: | Grzebiuszka [ poniedziałek, 12 czerwca 2006, 00:17 ] |
| Tytuł: | |
Proscan-a wg mnie za mało czytelne zdjęcia i dokumenty. Lepiej by było, gdyby to zamieszczono na osobnej wkładce tak jak w wielu innych książkach, a nie jak w tej- wkomponowano w tekst. Przez to zdjęcia są małe, a kopie dokumentów ledwo czytelne. Reszta na wysokim poziomie a od ok 20 strony wciąga jak dobra powieść. |
|
| Autor: | kudi [ wtorek, 11 lipca 2006, 10:37 ] |
| Tytuł: | |
i co koledzy skończyliście czytać? :) Temat nie jest łatwy. Można mieć dziesiątki hipotez. To jedno z ujęć. Mówisz Krzysiu, że male zdjęcia i dokumenty? Cóż skład i układ to sprawa Wydawcy. I tak ilustracje są większe niż we wcześniejszych publikacjach. Więc postęp jest :) Przy kolejnej będzie jeszcze lepiej. A dokumenty tak naprawdę trzeba byłoby pokazać w całości, dla kogoś kto chciałby badać sprawę od podstaw. Kto wie może w przyszłości warto stworzyć realną lub wirtualną bibliotekę dla poszukiwaczy? |
|
| Autor: | Lipek [ wtorek, 11 lipca 2006, 10:46 ] |
| Tytuł: | |
Ja przeczytałem książkę od razu jak wyszła. Ogólnie oceniłbym ją na dobre 3+. Miejscami wciągała jak powieść kryminalna, ale płycizny też były. No i najważniejsze: książka tak naprawdę mało wyjaśniła odnośnie Złota Wrocławia. W ogóle temat tego Złota, Gór Sowich itp. to wg. więcej ściemy i konfabulacji niż prawdy. Chyba nikt nie znalazł tam niczego poważnego, większość opowieści powstała przy ognisku i kielichu, opowiadana przes zfrustrowanych poszukiwaczy, którzy niczego nigdy nie znaleźli. Moim zdaniem jeżeli coś zostało rzeczywiście ukryte na Ślasku, to od razu po wojnie wywieźli to Rosjanie. Mieli nieograniczone możliwości, jezeli chodzi o poszukiwania. Mam nadzieję, że się mylę, ale chyba nie znajdzie się juz nic poważnego. No cóż, ale szukać zawsze warto :1 Pozdrawiam! |
|
| Autor: | kudi [ wtorek, 11 lipca 2006, 12:42 ] |
| Tytuł: | |
Mało wyjasnia? Czego było wg. Ciebie za mało w sprawie złota Wrocławia? Fakt, Herbertem Klose już nie zdarzyliśmy zrobić wywiadu. Głównymi świadkami w tej sprawie byli oficerowie, którzy szukali tego złota. Rozmawialiśmy wielokrotnie z każdym z nich. Dostaliśmy zachowane dokumenty, zdjęcia, mapy i plany operacyjne. Rozmawialiśmy też z osobami, które znały Klose, robiły z nim wywiady. Zdobyliśmy kilka tomów oryginalnych akt Klose i kilku osób pośrednio zaangażowanych w sprawę. Tak się zastanawiam co można wyjaśnić na podstawie istniejących dokumentów? Wiem, że niektórzy wolą autorytarne stwierdzenia, że tu i tu startowały Vrile, ale wole swój styl. Kto wie, może w przyszłości będzie wiadomo więcej, może uda się coś odkryć. |
|
| Autor: | Lipek [ wtorek, 11 lipca 2006, 13:17 ] |
| Tytuł: | |
Kudi przecież nie zarzucam Ci nierzetelności czy słabego warsztatu. Książka oparta jest na dokumentach i to duży plus, staje się wiarygodna dla czytelnika. jednak czy choć odrobinę zbliżyliście sie do rozwiązania zagadki Złota Wrocławia? Czy cos stało się bardziej jasne, czy coś nowego odkryto, czy pojawiło się coś, czego wcześniej nie wiedziano? Przedstawiliście kilkanaście miejscówek, gdzie potencjalnie może być ukryte Złoto. Ale to już było wiadome wcześniej. Dla mnie ta książką to bardzo fajny opis tych terenów oraz świetna relacja z prowadzonych wcześniej poszukiwań. Ale dzięki tej publikacj Złota się raczej nie odnajdzie. Bo tak jak pisałem, pewnie zaraz po wojnie pojechało do ZSRR. Pozdrawiam! |
|
| Autor: | kudi [ środa, 12 lipca 2006, 08:49 ] |
| Tytuł: | |
He jeśli bym wiedział, gdzie znaleźć to złoto, pewnie bym nie pisał książki o "złocie Wrocławia" tylko o Bursztynowej Komnacie. I na odwrót :) Calem było przede wszystkim wyprostowanie mitów, historyjek, pomyłek i oczywistych kłamstw bezpieki. Później zaś przedstawienie prób odszukania "złota Wrocławia". Rzeczywiście Rosjanie nie przepuściliby żadnej okazji. Jednak pewności nie mamy. Jestem jednak przekonany, że taka akcja miała miejsce. Oczywiście można się nie zgadzać, czy ciężarówek było 3 czy 5, czy Niemcy jechali konno czy szli piesz, czy wreszcie było ich 5 czy 10... Moim zdaniem akcja ewakuacji depozytów miała miejsce. Swoją drogą oficjalnie nikt nie znalazl jeszcze dużego depozytu w Sudetach. Z drugiej zaś strony jest za wiele różnych relacji na temat ukrywania, żeby uznać iż wszystko wywieźli Rosjanie... i dlatego wciąz warto szukać. |
|
| Autor: | Jarema [ środa, 12 lipca 2006, 13:43 ] |
| Tytuł: | |
Ja przeczytałem już 3/4 tej książki. W sumie mam ją od dłuższego czasu ale dopiero teraz zabrałem się za czytanie. Ciekawa, zgadza się. Ale jest trochę nieścisłości (które mi wydają się głupie na pierwszy rzut oka) choć raczej nie ze strony autorów ale świadków, no ale autor musiał przedstawić wszystko łącznie z tym co mało prawdopodobne. I zrobił to dobrze. Moja ocena to 4+ w skali 1-6 :1 Poza tym książkę czyta się dobrze i ciekawie. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|