Test napisał(a):
Bacchusie tego wydania "Samochodzika i Templariuszy" nie mam - proszę o pamięć, zabierz go kiedyś z Niemiec (po co im tam, przecież nie czytają po polsku :) )
Do Robiego - zmiana starych tytułów w nowej serii to, moim zdaniem, rzecz niestosowna. "Święty relikwiarz" to oczywiście dawniej "Uroczysko". Skarb Atanaryka miał taki tytuł od początku, choć bez początkowego "Pan Samochodzik i...", bo był znacznie wcześniejszy niż seria, która zaczęła się od "Wyspy Złoczyńców" (obecnie nr 3. w czarno-żółtym cyklu).
Tego tytułu "Uroczysko" nie pamiętałem - a to dlatego, że książka wpadła mi raz w ręcę - pożyczona z biblioteki przez mojego kolegę. Na własność tą książeczkę miałem dopiero w czarnej serii.
Test napisał(a):
Numer zero czarno-żółtej serii, czyli "Pierwsza przygoda Pana Samochodzika" to dawniej "Pozwolenie na przywóz lwa". Absolutnie nieudana kicha o podróży do Sowietów, która ciągnie się jak przysłowiowy "sierp z d..py". Ta młodzieńcza powieść Nienackiego sprawia wrażenie, jakby była sfinansowana przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej (do 1989 r. były takie w każdym mieście w Polsce).
Fakt, że to badziew jakich mało...
Test napisał(a):
Według serii czarno-żółtej porządek świata wygladą tak: A takie były dawniej tutuły oryginalne:
0. "Pierwsza przygoda Pana Samochodzika" ---------------- "Pozwolenie na przywóz lwa"
1. "Pan Samochodzik i Skarb Atanaryka" ---------------- "Skarb Atanaryka"
2. "Pan Samochodzik i Święty relikwiarz" --------------- "Uroczysko" (moje ukochane)
3. "Pan Samochodzik i Wyspa złoczyńców" --------------- 1. "Wyspa złoczyńców" początek serii Pan Samochodzik
4. "Pan Samochodzik i templariusze" ---------------- 2. "Pan Samochodzik i templariusze"
5. "Pan Samochodzik i Niesamowity dwór ---------------- 3. "Niesamowity dwór"
6. "Pan Samochodzik i Kapitan Nemo" ----------------- 4. "Nowe przygody Pana Samochodzika"
7. "Pan Samochodzik i Fantomas" ------------------- 5. "Pan Samochodzik i Fantomas"
8. "Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka" ------------------- 6. "Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka"
9. "Pan Samochodzik i Dziwne szachownice"------------------- 7. "Księga strachów"
10. "Pan Samochodzik i Tajemnica tajemnic" ----------------- 8. "Tajemnica tajemnic"
11. "Pan Samochodzik i Winnetou" ----------------- 9. "Pan Samochodzik i Winnetou"
12. "Pan Samochodzik i Niewidzialni" ----------------- 10. "Pan Samochodzik i Niewidzialni"
13. "Pan Samochodzik i Złota rękawica" ----------------- 11. "Pan Samochodzik i człowiek z UFO"
Tu następował koniec oryginalnej serii, a cykl czarno - żółty rozpoczął emisję trylionów klonów.
Kolejność niektórych pozycji w oryginalnej serii mogła byc odrobinę zmieniona, nawet najlepiej zorientowani mają z tym problem, co innego wynika z chronologii wydań, a co innego sugerują fragmenty i przypisy niektórych powieści.
Z tą kolejnością to wiadomo, że jest pogrzane... - trzecia pierwotnie była "Księga strachów" i tak powinna w sumie być, choć tu się pętli - w tej księdze wspomniane jest o przygodach w Pradze, czyli "Tajemnica tajemnic", a w owej książce stykamy się z Baśką, który już jest znany z "Zagadek Fromborka", a poznaliśmy go w "Nowych przygodach Pana Samochodzika" - i tu jest galimatias, bo w tej części to Wilhelm Tell już "jest stary" :D - jest drużynowym (czy komendantem, nie pamiętam), także z jednej strony patrząc na tomy z Baśką wychodzi, że te "Nowe..." powinny być przed "Księgą... " ale z drugiej strony ze względu na postać Wilhelma Tella to niemożliwe... :ups:
Test napisał(a):
Do dziś czytam namiętnie "Samochodziki", choć znam je prawie na pamięć. To właśnie te książki rozpaliły we mnie w dzieciństwie ciekawość przygód, zainteresowanie historią, archeologią, architekturą i otworzyły mnie na wszelkiego rodzaju "awantury terenowe". Przez wiele lat, chyba od 15 - 16 roku życia moim marzeniem było odwiedzenie romańskiej kolegiaty w Tumie pod Łęczycą (Łódzkie), wokół której koncetrują się wydarzenia rozgrywające się w powieści "Uroczysko". Udało się, gdy miałem 33 lata. Był deszczowy, sierpniowy poranek, pikawa waliła mi tak, jakbym zobaczył piramidy egipskie.
No, jest pewien rodzaj turystyki, który można określić mianem podróżowania "Śladami Pana Samochodzika". Najwięksi maniacy jeżdżą do miejsc opisywanych przez Nienackiego w "Samochodzikach" i zdają z tych podróży relacje ze zdjęciami na poświęconej mu stronie internetowej. Zabawa polega głównie na tym, że często trzeba odszyfrować prawdziwe miejsca akcji, które w powieściach znalazły się pod zmienionymi nazwami lub były kompilacjami kilku rzeczywistych miejsc.
No na mnie Tum jeszcze czeka, choć nie mam specjalnie daleko i już parę razy się przymierzałem do wyjazdu. No ale, jak żona któregoś dnia zamarudzi, że "znowu na wykopki" i ją zostawiam w domu, to chyba sobie zrobię wycieczkę...
A z miejsc opisanych w tomach to ja byłem nad Jeziorakiem, np. w Siemianach (nawet pod domem autora w Jerzwałdzie), oczywiście w Pradze (ale to nic trudnego), w Malborku (to również nic trudnego), Fromborku, no i w Ciechocinku (na wycieczce tylko :D). Zamki nad Loarą czekają, podobnie i Bogota...
Test napisał(a):
Może zarażę jeszcze kogoś "Panem samochodzikiem". Jakiś ulubiony fragment powieści ?
Poruszyłeś temat cyklu i ja zacząłem znowu czytać (ze względu na uwiązanie w domu) - w dwa weekendy "wciągnąłem" "Wyspę Złoczyńców", "Zagadki Fromborka" i "Księgę Strachów". "Zagadki... " to jedna z moich ulubionych (też oczywiście po "Uroczysku"), ale teraz bardzo mi się spodobała "Wyspa..." - a to ze względu na fragmenty opisu karczmy, brodu i dróg dojazdowych do Wisły.... :D Aż się prosi wziąć wykrywacz, pojechać do Antoninowa nad Wisłą (a istnieje?) i poszukać tam monet - na pewno są... :666 Zdecydowanie te fragmenty mogą stać się ulubionymi.
Test napisał(a):
P.S. A pamiętacie ten nastrój przełomu jesieni i zimy w "Niesamowitym dworze" otoczonym starym parkiem? Kolega Bigos grał na czerwonej gitarze i palił w piecach, ktoś chodził nocami po dworze znacząc swe wędrówki śladami chlorofilowej pasty do zębów, stary Janiak rzeźbił dziwne cygarniczki z wiśniowego drzewa, wszystkiemu winien był Pan Samochodzik i tylko duch nie jadł jajecznicy z kiełbasą, którą dzień w dzień przyrządzała panna Wierzchoń.
Pamiętamy. Nawet adaptacja filmowa mi się podobała - w przeciwieństwie do "Praskich tajemnic" (nie pamiętam dokładnego tytułu). Oczywiście najfajniej zekranizowani byli "Templariusze" - to klasyk, zresztą podobnie jak ekranizacja wspomnianych przez Ciebie "Wakacji z duchami".
Test napisał(a):
Na koniec zagadka - ile lat miałaby dziś Hanka z "Wyspy złoczyńców" ?
No wspomniałeś, że akcja toczy się w 1961 roku. Z tego co pamiętam (a cholera mało pamiętam te szczegóły, mimo, że książkę czytałem parę dni temu :? ) to studiowała medycynę i miała chyba 19 lat, chociaż może i 17 - wydaje mi się, że to było "naście", ale kłóci się to z tym, że studiowała już (była na wakacjach w domu). W każdym bądź razie ma ponad 60 lat - kto ma książkę pod ręką niech sprawdzi... :=
Test napisał(a):
P.S. 2 Na "Samochodzikach" świat się nie kończy. A kto pamięta "Wakacje z duchami" Bahdaja, albo "Szatana z Siódmej klasy" Makuszyńskiego? Zwłaszcza ta ostatnia to klasyczne poszukiwanie skarbów. Myślę, że coś kiedyś w naszej branży trzeba będzie ochrzcić imieniem Szatana z Siódmej Klasy, bo na to zasłużył :)
"Szatan..." to o napoleońskich pozostałościach - także w tym temacie jak ktoś będzie miał zasługi... "Wakacje..." to skradzione obrazy. Ja do tej listy dorzucę "Klub Włóczykijów" Edmunda Niziurskiego - tam szukają powstańczej kasy. Też niezła książka - ja zawsze czytam ją od jednego przysiądnięcia - też jest to jedna z moich ulubionych. Bardzo też lubię "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa", teraz nawet Niziurski napisał sequela tej powieści - te same postaci, ale w latach 90-tych. Od biedy może być, choć troszkę już brakuje tego klimatu. Jednak ta książka lepsza jest od kontynuacji Samochodzików - ale to zrozumiałe, wszak i starą i nową książkę pisała ta sama osoba.
Ufff - rozpisałem się (nie tylko ja :D) - pozwolę sobie podzielić ten temat, bo z giełdowego stał się zupełnie innym. :luv