Cytuj:
nomennescio, Butyagin nie był kartą przetargową, nic z Ukrainą nie było dogadane, Polskie służby nie były stroną w pertraktacjach z Białorusinami.
w pewnym stopniu byl, po prostu potrzeba bylo kogokolwiek "cennego" dla kacapow aby bylo wsparcie czyli nacisk na Bialorus, ze strony putlera aby Lukaszenka dal zgode na wymiane
Potrzebni byli jacykolwiek "wazni". W takich sprawach nigdy nie biore bezposrednio tego co paplaja politycy i rzadzacy bo tak naprawde nie wolno im nic powiedziec wprost ale tym razem wazna wskazowka jest wypowiedz Tuska, gdzie mowi cos w rodzaju, ze ta wymiana udla sie dlatego, ze w Polsce zatrzymano wazne dla wymiany osoby..
Wbrew pozorom USA zrobilo to co zawsze - dopiela swego ale co tam w tle za tym idzie, co ugrano to inna sprawa.
Oczywiscie nasi (MSZ i inni przewidziani w takich sytuacjach) tez brali w tym udzial i to od dawna i tak prosba Prezydenta Nawrockiego byla dla Trumpa nie do odrzucenia.
Tu nie ma co w ogole prowadzic licytacji kto pomogl wiecej, bo te licytacje sa czytane takze w obozie drugiej strony i pewne wypowiedzi dla wtajemniczonych moga byc bardzo smieszne ale tak jak napisalem obie strony zdaja sobie sprawe, ze te medialne wypowiedzi to po prostu odwracanie uwagi od realiow w jakich negocjacje, naciski lub kuszenie sie odbywalo.