Ryjec napisał(a):
Nie wiem, czy jest taka prawidłowość, ale wydaje mi się, że im słabsza emanacja wnętrza osobnika tym większe parcie na emanację zewnętrza.
Im ktoś ma mniej ciekawą osobowość, tym większa chęć robienia z siebie bilbordu by zwrócić na siebie uwagę. Oczywiście to uogólnienie, na pewno są wyjątki. W każdym razie jak widzę kogoś z tatuażem, to oczywiście zwraca moją uwagę i zaciekawienie, zwłaszcza pod tym kątem, czy to co ma na skórze jest ciekawsze od tego, co ma w głowie. Niestety, w większości przypadków odpowiedź jest twierdząca :roll:
Zawsze tak było u ludzi, wszelkie braki intelektu, pewności siebie, itp, nadrabiano pióropuszami, koronkami, ifp blichtrem, a reszta gawiedzi to kupowała. A obecnie to tatuaże są w modzie, paznokietki, bródki i kolorowe fryzurki i to w naszym pięknym i rozwiniętym kraju (przecie jesteśmy 20 gospodarką świata :lol: ) jest najważniejsze i jeszcze gospodarkę napędza. I to jak! :lol: