Hans napisał(a):
Udowadniaj teraz przed organami ścigania że nie mogłeś przypuszczać że części umundurowania będące na wyposażeniu armii pochodzą z nielegalnego źródła (czytaj: zostały ukradzine z magazynu).
Nieeee, no spoko, Hans......
Najpierw, to organa ścigania muszą chyba udowodnić, że mundurek pochodzi z kradzieży. Prawnikiem nie jestem, ale coś mi się tak wydaje....
Jakieś "domniemanie niewinności" mi się majaczy....
Ale jeśli powie, że kupił w sklepie a paragon wyrzucił.... To jak, ktokolwiek udowodni paserstwo?
No i komu je udowodni, jeśli już...?
Trzeba tylko adres sklepu znać.
Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo