https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Straż graniczna :666 https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=9&t=12279 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | krilan [ wtorek, 19 kwietnia 2005, 16:05 ] |
| Tytuł: | Straż graniczna :666 |
Witam! Mam taki maly problem. Zamierzam wybrac sie troszke pokopac w okolice Gołdapii i zastanawiam sie jakie wątki moga do mnie miec panowie ze strazy granicznej?? :cop Bo z lesniczym mam juz wszystko ugadane tylko nie wiem czy mam sie bac tych panow ;) pozdrawiam |
|
| Autor: | radkow1 [ wtorek, 19 kwietnia 2005, 16:39 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Pamiętaj o Parku Krajobrazowym... Zależy jak daleko na północ się zapedzisz... ale jak usłyszysz już po rosyjsku to spiepszaj ile sił w nogach - krzycz: nie strilac! nie strilac! :) A na serio Straż może Ci nakazać natychmiastowe zejście z pasa granicznego. Warto mieć przy sobie dowód osobisty i ostatnimi czasy nic nie mieć na sumieniu. Opłaca się mówić prawdę i nie wq. panów w zielonym, bo w terenie przygranicznym chyba mogą Cię wypytywać o cel wycieczek przygranicznych nawet przez 48h. Miejscowych traktują ulgowo. Jak musisz gdzieś koniecznie wcisnąć się pod samą granice, można również spróbować innego myku - tak jak u nas wędkarze - sam się zgłaszasz telefonicznie i pytasz czy możesz się w pobliżu poszwędać i jaki jest tego cel - wtedy wszyscy zieloni wiedzą, że mogą sie tam Ciebie spodziewać i dają Ci większy luzik... Pozdrawiam! |
|
| Autor: | art_mot [ środa, 20 kwietnia 2005, 00:13 ] |
| Tytuł: | |
Do samej granicy (w pobliże pasa granicznego) i tak nie dojdziesz. Zachód wpompowuje dużą kasę w sprzęt dla naszej SG, tak że mają teraz duże możliwości. Granica jest patrolowana też z powietrza (codziennie lata samolot). Ale przede wszytkim namierzają ludzi którzy oddalają się od granicy , a nie do niej zbliżają.(przemyt ludzi). Większość wśród SG to normalni ludzie trochę pogadasz i będzie ok, ale zdarzają się wyjątki. Tak jak wszędzie |
|
| Autor: | Wojtek [ środa, 20 kwietnia 2005, 00:17 ] |
| Tytuł: | |
Co do pasa granicznego to teraz o ile wiem można przebywać na pasie a nie jak kiedys (15 mterów o ile pamiętam). Zawsze można powiedzieć że sie zgubiłeś i nie widziałeś tablic ostrzegawczych. |
|
| Autor: | radkow1 [ środa, 20 kwietnia 2005, 00:44 ] |
| Tytuł: | |
prezesszczepan napisał(a): Co do pasa granicznego to teraz o ile wiem można przebywać na pasie a nie jak kiedys (15 mterów o ile pamiętam). Zawsze można powiedzieć że sie zgubiłeś i nie widziałeś tablic ostrzegawczych.
Mieszkam przy pasie przygranicznym i sorry - ale nie wytłumaczysz, że nie widziałeś tablic... To jak być w Krakowie i wmawiać, że nie wiesz co to Kościół Mariacki - i nie widziałeś go... Moim zdaniem, po przyjeździe - powiedzmy dzień przed wyprawą zgłosić. może nie będzie trzeba robić desantu... Jak nie to na żywca - jesteś młodym człowiekiem, zatem cię dusić nie bedą - może do domu odstawią ewentualnie - nie powinni nawet w tym przypadku pisać protokołu. Mogę poradzić się kumpla - wyższego oficera pogranicznika - może ma jakies pomysły - ale to trochę potrwa zanim na piwo sie wymknie... :) - żona... Pozdrawiam! |
|
| Autor: | radkow1 [ środa, 20 kwietnia 2005, 00:48 ] |
| Tytuł: | |
I jeszcze- pas nie jest właściwie metrażowy - jak im się nie spodoba to powiedzą Ci wymiataj i bez gadania... A jak trafią Cię na ścieżce to kontrola murowana... BEZ GŁUPIEJ GADKI - to podstawa. ***Zgadzam się z Mirkiem. To po prostu zwykłe kontrole... ***A odwiozą cię do domu jak im na linie graniczną zajdziesz i tyle. ***Zgadzam się, że pogranicznicy są OK :) |
|
| Autor: | mirek [ środa, 20 kwietnia 2005, 08:55 ] |
| Tytuł: | |
Straszne rzeczy opowiadacie: przejechałem naszą granice wschodnia na rowerze, cały czas wzdłóż przygranicznego pasa, spiąc niekiedy przy granicznych słupkach pod namiotem i podczas całej wycieczki (a to ponad sporo 2000km pedałowania w strefie przygranicznej) SG skontrolowała nas może ze 2 razy, bez żadnych problemów, nic. Po ukraińskiej stronie (jechaliśmy tak samo wzdłóz polskiej granicy od granicy z Białorusią aż za przełęcz Użocką) zatrzymali nas 2 razy na dłużej (pare godzin) i raz czy dwa razy kontrolowali. A znowu: spaliśmy naprawde przy samej sisitiemie. Tak, że nie dramatyzowałbym z tymi kontrolami w pasie przygranicznym: normalnych traktuje się normalnie, a pogranicznicy są zdecydowanie OK: byleście nie próbowali przekraczać granicy :666 ... |
|
| Autor: | krilan [ środa, 20 kwietnia 2005, 16:09 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Widze ze sporo odpowiedzi i to roznych :1 Moze ja sie wypowiem na temat graniczniakow na dlugosci bialorusi bo przebywam przez wieksza czesc roku w Bialowiezy razem z zubrami :) (szkola lesna) Zauwazylem ze tutaj wystepuja tylko kontrole drogowe graniczniakow czesto z panami policjantami :cop a w lesie to jesli sie kreci w okolicach pasu granicznego to potrafia tylko przegonic albo wylegitymowac i odwiesc do internatu (polscy) bialoruskich nigdy jeszcze na szczescie nie spotkalem ale jeszcze kilka lat temu zdarzaly sie wypatki ze zabierali do siebie i pojakis trzech dniach wypuszczali :wq (to przewaznie miejscowych) Ja bede sie poruszal w okolicach goldapi praktycznie po jednym tylko lesnictwie i raczej trudno tam panow spotkac ale i tak bywa. Jest to jednak jeszcze spory kawalek do pasa granicznego (ok. kilku kilometrow) wiec mysle ze nie powinno byc za duzo zamieszania. Zastanawia mnie tylko czy graniczniaki nie beda sie za bardzo burzyli w sprawie wykrywaczek i kopania dolkow :que pozdrawiam |
|
| Autor: | radkow1 [ środa, 20 kwietnia 2005, 16:27 ] |
| Tytuł: | |
krilan napisał(a): Witam!
Jest to jednak jeszcze spory kawalek do pasa granicznego (ok. kilku kilometrow) wiec mysle ze nie powinno byc za duzo zamieszania. Zastanawia mnie tylko czy graniczniaki nie beda sie za bardzo burzyli w sprawie wykrywaczek i kopania dolkow :que pozdrawiam Kilka kilometrów??? Zatem o czym mowa? |
|
| Autor: | krilan [ środa, 20 kwietnia 2005, 16:38 ] |
| Tytuł: | |
No kilka przeciez wiadomo ze nie bede kopal na pasie granicznym ;) Nie mozna nawet na niego wchodzic jest zakaz a w poblizu to maja prawo wylegitymowac i odwiesc do domu. Chodzi mi o to czy oni nie beda wkurzeni za wykrywacz i dolki?? pozdrawiam |
|
| Autor: | radkow1 [ środa, 20 kwietnia 2005, 16:59 ] |
| Tytuł: | |
Straż graniczna ma dołki w dupie Srtaż pożarna jak wyżej Postrażyć cie może jedynie: Straż leśna i Straż obywatelska... Strażne? :jump |
|
| Autor: | kkku [ środa, 20 kwietnia 2005, 19:42 ] |
| Tytuł: | |
Witam mozesz sobie za kompana wziąsc jakiegos miejscowego i powiedziec ze z wujkiem jestes a SG tym bardziej sie do miejscowych nie doczepia Pozdrawiam |
|
| Autor: | KONIU [ czwartek, 28 kwietnia 2005, 16:03 ] |
| Tytuł: | |
e tam ja tez mysle ze nie ma co dramatyzować jak w plecaku nie bedziesz miał Uranu badz Koki to nic ci nie zrobią , heheheheh :P ich dolki nie interesują , chyba ze podkopy :) "poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! mogą cie obserwowac przez dłuższy czas i jak zobaczą ze chodzisz z wykrywką to nawet nie podejdą . Ja pare razy spotkalem SG i zawsze nie mialo to przykrych konsekwencji . A tak "poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! to SG ma prawo przesukiwać itp do 30 km od Granicy |
|
| Autor: | SYLWEK [ środa, 11 maja 2005, 12:00 ] |
| Tytuł: | |
Podstawa idziesz do straznicy zglaszasz ze bedziesz w poblizu pasa mowisz ze wspolpracujesz z jakims muzeum i szukasz spokojnie u mnie to dziala i fanty sa ciekawe :1 |
|
| Autor: | Witek [ środa, 11 maja 2005, 23:29 ] |
| Tytuł: | |
radkow1 napisał(a): Straż graniczna ma dołki w dupie
Srtaż pożarna jak wyżej :jump To ja się zaczynam zastanawiać - jestem pogranicznikiem czy strażakiem, a może pracujący w innych zawodach też cierpią na tę przypadłość? :jump :jump :jump nie ma takiego słowa w języku polskim !!! ale nie mogłem się powstrymać. pozdro W. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|