https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

legalizacja kolekcji.
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=9&t=15558
Strona 1 z 1

Autor:  kojak [ sobota, 27 sierpnia 2005, 17:01 ]
Tytuł:  legalizacja kolekcji.

prosze powiedzcie mi co mam zrobic zeby zalegalizowac kolekcje. wiem ze w ammo splonki maja bic zbite a w broni maja byc przewiercone i przeciete lufy i spilowane czółka zamków. ale slyszalem tez policja ma spisac nr broni, ale jak to zrobic skoro np. na ppsz ostatnie bicia i nr znikneły jakies 20 lat temu?? prosze o info

Autor:  Renald [ sobota, 27 sierpnia 2005, 18:21 ]
Tytuł: 

Po uzyskaniu pozwolenia na broń kolekcjonerską (masz?), przedmioty do kolekcji musisz nabywać u legalnego źródła. Jednym słowem jeżeli coś wykopiesz (np. podczas prac w ogródku, bo jak wiesz chodzenie z wykrywaczem metali z intencją wyciągania z ziemi skarbów narodowych jest karalne), zobowiązany jesteś natychmiast zgłosić znalezisko u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. A jeżeli jest to przedmiot niebezpieczny (jak np. Twoja pepeszka), na najbliższym posterunku Policji. Całe Twoje dotychczasowe zbiory to nic innego, jak skład nielegalnej broni i amunicji. Ujawnij się, bo zalegalizować się tego nie da. Możesz to sobie pociąć, pospawać i pozginać, a w świetle polskiego "prawa" nadal będzie to broń, a Ty będziesz bandytą. Deaktywacji broni (ale tylko takiej, na która masz pozwolenie), dokonuje pewna instytucja w Warszawie.
Niedługo wybory. Żałuj, że nie masz jeszcze prawa wyborczego. Bo ja z radością pójdę do urny, pięknie podziękować jełopom, którzy takie prawa uchwalają. :1

Autor:  Syriusz [ sobota, 27 sierpnia 2005, 18:25 ]
Tytuł: 

Słyszałem już o przewierconych, przepiłowanych i przefrezowanych lufach, o ściętych iglicach i zaspawanych komorach ale o spisywaniu numerów seryjnych przez :cop jeszcze nie :)

Autor:  kojak [ sobota, 27 sierpnia 2005, 20:13 ]
Tytuł: 

no dobrze mam nabywac u legalnego źródła dajmy na to sklep frankonia jagd w niemczech. ale sory nie stac mnie na kupno fantów w tamtych sklepach. czyli jak by nie bylo jak masz karabin wykopek to nic sie nie da zrobic zeby lezal sobie legalnie w domu?

Autor:  krilan [ poniedziałek, 29 sierpnia 2005, 21:02 ]
Tytuł: 

witam!
a ja mam zwiazane z tym pytanie.
bron mozna sprzedawac np po przewierceniu komory spiłowaniu iglicy zakorkowaniu lufy itp
robiac te same czynnosci mozna ja przetrzymywac w domciu i czy to jest legalne ??????????????
przedawac mozna a trzymac w domu tez mozna czy nie??

pozdrawiam krilan ;)

Autor:  dect [ poniedziałek, 5 września 2005, 14:34 ]
Tytuł: 

kojak - nie, nic sie nie da zrobic. Nie wolno trzymac broni w domu bez zezwolenia (to na pewno wiesz), a nie dostaniesz pozwolenia na bron jezeli nie udokumentujesz z jakiego zrodla pochodzi, co w przypadku wykopkow (o czywistych wzgledow) jest niewykonalne -> a jako ze nie masz pozwolenia na bron to nie mozesz jej oddac do "zdekowania" ("pozbawiania istotnych cech broni palnej i trwalego uniemozliwienia wspolpracy poszczegolnych jej elementow"), a nie zdekowanej nie mozna trzymac bez zezwolenia i tak dalej - kolo sie zamyka.

krilan - samodzielne, garazowe wiercenie, pilowanie, kolkowanie, bolcowanie, zatykanie, spawanie, ciecie i jezdzenie po niej walcem nic Ci w swietle prawa nie daje - dalej jestes posiadaczem nielegalnej broni i nie wolno jej trzymac w domu (dla kombinatorow - w garazu, piwnicy, na pawlaczu i w komorce tez nie). A sprzedawac bron moga tylko instytucje posiadajace tzw "koncesje na handel bronia" i to juz ich problem w tym zeby sprzedawac bron pozbawiona cech broni palnej (pospawana, pocieta, zakolkowana, etc). Na dobra (a wlasciwie zla) sprawe, jakby sie uparli, to policja moglaby pozamykac wszystkich sprzedajacych na duzym polskim serwisie aukcyjnym A. jakakolwiek zardzewiala lufe, zamek, komore nabojowa itp, niezaleznie od tego jakby byla skorodowana i jakby sie sprzedawca nie zarzekal ze juz nic z niej nie bedzie - takie prawo... A ze 95% ludzi ma je gdzies to inna sprawa :)

Pozdrawiam

Autor:  Toper [ czwartek, 24 listopada 2005, 15:19 ]
Tytuł: 

Nie potrzeba Pozwolenia na broń tylko Kartę rejestracyjną broni palnej pozbawionej cech użytkowych.
Zdobycie takiej karty, to proces mozolny i kosztowny.

Tak na szybko, bez podawania ustaw, rozporządzeń i szczegółów technicznych.

Trzeba zwrócić się do Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce o opracowanie Specyfikacji Technicznej, która zawiera sposób pozbawienia cech użytkowych danego typu i modelu broni. Cena to 32zł niezależnie od modelu i rodzaju broni.

Następnie ta Specyfikacja Techniczna jest zatwierdzana w Centralnyn Laboratorium Kryminalistycznym KG Policji.
Po zatwierdzeniu przez CLK KG Policji oddajemy do warsztatu rusznikarskiego, który jest uprawniony do pozbawiania broni palnej cech użytkowych. Koszty tych operacji warsztatowych są umowne i kształtuje je rynek ale średnio to ok. 1000zł.

Rusznikarz, po wprowadzeniu zmian zgodnie z zatwierdzoną Specyfikacją Techniczną przekazuje egzemplarz broni do CLK KG Policji w celu potwierdzenia pozbawienia cech użytkowych, naniesienia oznakowania i zaewidencjonowania.
Koszt 40zł.

Autor:  Renald [ czwartek, 24 listopada 2005, 17:29 ]
Tytuł: 

A w życiu realnym: po pierwsze jak, nie posiadając zezwolenia, w legalny sposób ostrą broń dostarczyć do Zielonki z np. Cieszyna? :) Przecież to oczywiste przestępstwo.
Po drugie broń musi pochodzić z udokumentowanego źródła. Właściwie na tym możnaby poprzestać, bo co to w naszych warunkach oznacza "udokumentowane źródło"? Jak wszystko w "polskim prawie", zależy od interpretacji.
Po trzecie CLK KG Policji prowadzi cichą wojnę o kompetencje z WITU i często, kierując się gówniarską złośliwością, nie zatwierdza specyfikacji technicznej opracowanej w Zielonce.
I wreszcie po czwarte: pomijając koszty podróży, transportu itd, to za teoretyczną, ogólną sumę 1072 zł, którą musiałbym zapłacić za zdeaktywowanie zakupionej już broni, w Niemczech lub Czechach bez najmniejszego problemu mogę sobie kupić przysłowiowego Mauser'a, po wszystkich tych czynnościach, z pozwoleniem na wywóz za granicę. Bo tam jest to możliwe: tanio, skutecznie i co najważniejsze mądrze!

Autor:  dect [ piątek, 25 listopada 2005, 02:38 ]
Tytuł: 

"Nie potrzeba Pozwolenia na broń tylko Kartę rejestracyjną " - Toper, niestety, ale mylisz sie - przeczytaj jeszcze raz mojego posta i to co dopisal Renald.

Pozdrawiam

Autor:  Toper [ piątek, 25 listopada 2005, 03:49 ]
Tytuł: 

Wiem, że się mylę :)

Obyś się Ty nie pomylił :)

Jak będe miał czas, to napisze coś bardziej z sensem.

Napisz w czym sie myle?

Autor:  dect [ sobota, 26 listopada 2005, 17:27 ]
Tytuł: 

Jeszcze jedno, zeby nie bylo :) To wszystko co do tej pory pisalem / ismy bylo w kontekscie wykopkow.

Autor:  krilan [ niedziela, 1 stycznia 2006, 18:47 ]
Tytuł: 

Witam!
Sorrki ze odswiezam stary temat ale mam jeszcze jedno klopotliwe pytanko.
Jesli ktos posiada puste skorupy granatow czy min i nie ma w nich nic a nic trotylu bez zapalnikow to czy moga w tej sytulacji tez mie ukarac czy tylko beda sapali co zrobilem TNT??

dzieki i pozdrawiam krilan :piwo

Autor:  Renald [ niedziela, 1 stycznia 2006, 19:14 ]
Tytuł: 

W tym właśnie problem: będą sapali :) Co im powiesz? Że takie już kupiłeś? To oni wtedy zapytają "u kogo?". I tak dalej... Wszystko zależy od poziomu inteligencji i dobrej woli Milicjantów. Jeżeli zechcą, tak lub inaczej zrobią z Ciebie bandytę.

Autor:  Przemysław [ niedziela, 1 stycznia 2006, 20:29 ]
Tytuł: 

Renald napisał(a):
Co im powiesz? Że takie już kupiłeś? To oni wtedy zapytają "u kogo?". I tak dalej...

Nic im nie musi mówić, jeśli będzie miał same puste skorupy to oni mogą tylko przeprosic i wrócić na posterunek, na ewentualne pytania nawet nie musi odpowiadać.

Autor:  Renald [ niedziela, 1 stycznia 2006, 22:09 ]
Tytuł: 

A chcesz się założyć Indiana? :)
Tak by było w wypadku łusek, ale nie pocisków.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/