https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

ukradziono wykrywacz
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=9&t=7469
Strona 1 z 1

Autor:  PaKo97 [ czwartek, 7 października 2004, 19:52 ]
Tytuł:  ukradziono wykrywacz

witam
dnia 7.10.04 w miejscowosci chobot (okolice krakowa) skradziono :mad: wykrywacz tracker 4. jezeli ktos z poza środowiska poszukiwaczy oferował takowy do sprzedazy prosze o kontakt.

Autor:  Bacchus [ czwartek, 7 października 2004, 20:20 ]
Tytuł: 

Jakies znaki specjalne? Nr seryjny?

Autor:  berezol [ czwartek, 7 października 2004, 21:24 ]
Tytuł: 

Czy ja wiem, czy trackeraIV można nazwać wykrywaczem...

Autor:  Bacchus [ czwartek, 7 października 2004, 21:29 ]
Tytuł: 

berezol napisał(a):
Czy ja wiem, czy trackeraIV można nazwać wykrywaczem...


Powiem oglednie: to wyjatkowo nie fair, zwlaszcza w sytuacji, kiedy Koledze skradziono ten wykrywacz :(

Autor:  OnyX [ czwartek, 7 października 2004, 21:39 ]
Tytuł: 

znam ten ból... a kto Ci go skradł i w jakich okolicznościach??


Łacze sie w załobie -=OnyX=-

Autor:  berezol [ czwartek, 7 października 2004, 21:57 ]
Tytuł: 

Myślę, że w pierwszej kolejności powinieneś sprawdzić aukcje komputerowe. Podejrzewam, że ktoś buchnął go dla zysku i prędzej czy później będzie go chciał sprzedać. Podejrzewam, że na pewno będzie miał obawy aby go sprzedać na giełdzie staroci w obawie czy ktoś nie rozpozna swojego sprzętu. Aukcje typu allego zapewniają swego rodzaju anonimowość. Chodzi mi o to, że transakcja nie jest przeprowadzana twarzą w twarz.Szukaj raczej ludzi którzy nie mają żadnej przeprowadzonej transakcji. I jeszcze jedno. SORRY za poprzedni post.

Autor:  PaKo97 [ czwartek, 7 października 2004, 22:09 ]
Tytuł: 

dzieki za rady. będe patrzył na allegro. a okolicznosci: po rundce z wykrywaczem żona uparła sie przejechać kawałek dalej na grzyby. poszlismy a wykrywacz został w bagażniku. kolo wyj...ł mi zamek, otwarł bagażnik i zaczesał pikawke. a najbardziej zabawne jest to ze nie wzieli.... radia:P zawodowcy. numerów nie mam ale jak zobacze to go poznam <charakterystyczne otarcia i rysy>. :n i jeszcze ciekawostka: glina któremu zgłaszalem włam i kradziesz nie obejżał auta, ale pytał po co mi wykrywacz, czy cos znalazłem i czego szukam. szczyt głupoty. nie życze nikomu takich glin:(

Autor:  proscan [ czwartek, 7 października 2004, 22:32 ]
Tytuł: 

Witam,

Wykrywacze Bounty Hunter nie są numerowane. Jeśli wykrywacz był kiedyś u mnie w naprawie, to nie wykluczone że pozostawiłem w nim swoj numer identyfikacyjny (rysikiem albo wkleiłem etykietę).

Odezwij się na priva.

proscan

Autor:  berezol [ czwartek, 7 października 2004, 22:39 ]
Tytuł: 

Moim zdanie to musiał być ktoś miejscowy. Po prostu obserwował Cię i widział kiedy chowałeś wykrywkę. Musisz kogoś podesłać na wiochę do knajpy, żeby zamówił sobie piwko i trochę posłuchał. Na wsi wszystkie nowinki można usłyszeć w knajpie albo pod sklepem w sobotę. Na pewno taki temat nie przejdzie bez echa.

Autor:  Ariel [ czwartek, 7 października 2004, 22:41 ]
Tytuł: 

Nie miła sprawa.Jak to zrobił miejscowy to pewnie sam będzie z niego korzystał albo zamieni za kilka win.Z opisu jego wyglądu wynika że to jakiś menel.Dziwna sprawa że policjant nie "domyślił" się o kogo chodzi(powinien znać takich jak on).

Autor:  berezol [ czwartek, 7 października 2004, 22:55 ]
Tytuł: 

A może to jakiś miejscowy mundurek i nie chciał się narażać ziomkom z okolicy. A może sam ten wykrywacz kupi. Różnie to bywa,ale na pewno będzie się o tym na wiosce mówić. Warto by się przysłuchać albo dla picu podejść za jakiś czas do jakiegoś typka pod sklepem i zapytać się go czy dalej mieszka tu ten gość co ma wykrywacz do sprzedania, bo się z nim umówiłeś ale nie wiesz gdzie mieszka... itp. JKesy szansa że się trafi. Mój brat w podobny sposób odzuskał koła które mu buchnął jeden wiejski złodziejaszek.

Autor:  Kopi [ piątek, 8 października 2004, 07:46 ]
Tytuł: 

Witam.
Przykra sprawa. Moim zdaniem to ktoś dla siebie go ukradł. Jakby kradł dla zysku to by wziął też radio. Ja tam nigdy nie zostawiam piszczałki w samochodzie. Za duże ryzyko.
Pozdrawiam
Kopi

Autor:  Tubylec [ piątek, 8 października 2004, 08:55 ]
Tytuł: 

...ostatnio byłem na wykrywce w pewnej małej wiosce, chodziłem po polach i nie spotkałem żywej duszy.Po tygodniu przyjechałem do kumpla mieszkającego we wspomianej wiosce. I co się okazało jak sądzicie, o moim wypadzie z wykrywką mówili wszyscy, a ich fantazja nie znała granic. Twierdzili, że na pewno coś wykryłem cennego bo wiecznie kopałem. Nic nie znalazłem ciekawego.
Jaki z tego morał, nikogo nie ma, ale wszyscy wiedzą. Oni :dnc :dnc :dnc pijusy sklepowe nas pilnują, my ich nie. B+ :ups:

Autor:  berezol [ piątek, 8 października 2004, 12:17 ]
Tytuł: 

Jak gościu sobie go ukradł dla siebie, i jest to załużmy miejscowy to na bank na początku będzie się kręcił po swojej okolicy.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/