https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| telefoniczna prowokacja https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=9&t=7757 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Marti [ czwartek, 21 października 2004, 22:35 ] |
| Tytuł: | telefoniczna prowokacja |
witam jakis czas temu zamiescilem w pewnej gazecie ogloszenie nastepujacej tresci... Militaria, bagnety, orly, szable, cuda niewidy - kupie; przez kilka dni telefon milczal, nie liczac jednego pana, ktory chcial sie pozbyc za kosmiczna kwote przedwojennej mapy topograficznej; az do dzis; dzwoni do mnie facet; wie pan, mowi, przyjechalem niedawno z Grecji, i taki pas przywiozlem, no wie pan, z nabojami, udalo mi sie przewiezc przez granice, ale tych naboi tam nie ma wszystkich, to tylko fragment pasa, nie chce pan..? i tutaj tlumacze panu ze interesuja mnie np. helmy, albo stare szable... no ale gosc nie daje za wygrana, i pyta, a nie wie pan ile to warte, gdzie by to mogl opylic? no i znowu rozbija sie o moj mur niewiedzy, ale podnosi sie szybko i bez zastanowienia wali: a karabinek, wie pan, taki karabinek szybkostrzelny, nie dodal czy chce sprzedac, czy kupic, w zasadzie wyeksponowal jedynie slowo "karabinek szybkostrzelny", no wiec ja mu szybko powiedzialem wyraznie, ze zadna amuicja i bron mnie nie interesuje, po czym gosc zdazyl powiedziec jeszcze, cos w stylu "na pewno (?)", i pozegnalismy sie.. pomijajac, ze gosc mial dziwna wymowe, oraz ogolnie sprawial dziwne wrazenie, to wszystko nawet dla srednio rozgarnietego wolnomysliciela wydaje sie bez sensu, po za jednym aspektem... prowokacja i tutaj zaczalem miec watpliwosci co do wlasnych zamierzen, skoro na dzien dobry spotyka mnie taka historia..? a moze ktos z Was mial juz podobne doswiadczenia, no i czy juz powinienem sie bac czy jeszcze nie..? pozdrawiam wszystkich marti |
|
| Autor: | Hazras [ czwartek, 21 października 2004, 23:16 ] |
| Tytuł: | |
słyszałem od znajomego ze trzeba uwazac na to co sie zamieszcza w gazetach , na internecie poniewaz policja regularnie kontroluje dane zrodla. Kontroluja regularnie allegro oraz inego typu portaly o broni czy amunicji i wylapuja ludzi ktorzy posiadaja ostra amunicje czy zdatna bron.. Jest to chore ,ale policja trzyma sie tego i jak widac na razie zdaje to egzamin... |
|
| Autor: | ms [ piątek, 22 października 2004, 07:48 ] |
| Tytuł: | |
Hazras napisał(a): słyszałem od znajomego ze trzeba uwazac na to co sie zamieszcza w gazetach , na internecie poniewaz policja regularnie kontroluje dane zrodla.
... To temat wyjątkowo złozony, w skrocie mozna powiedziec ze wiele zalezy od przypadku gdyz owe monitorowanie jest raczej dzielem konkretnego zgloszenia lub "wynkliwej obserwacji funkcjonariusza w wyniku przedsiewziecia pracy operacyjnej" co nalezy rozumiec jako - upatrzyl cos/kogos sobie i chocby ten ktos podpadal pod wątpliwy paragraf nie popuscimy i cyrk poczynimy zwolając TVN a co najmniej lokalna bulwarówkę. Moj znajomy tez sie ogłaszał w prasie i tez mial "dziwny" telefon od kogos kto ewidentnie byl albo zdecydowanie po jednej (bandyckiej) stronie albo po tej będaącej jej przeciwwagą - ktos chcial usilnie sprzedac rzeczy b.drogie, w ilosci b.duzej i wątpliwego pochodzenia (mozna to okreslic że tez z półki dawnych dziejów) a przy tym jego tezy w rozmowie telefonicznej byly na tyle wątpliwe że przytomnośc a nie żądza pieniadze wzięły górę... Tak więc jednoznacznie tego telefonu do Martina tez bym nie interpretował, mozliwych wersji "kto zacz" jest tyle ile zycie codziennie pisze scenariuszy.... |
|
| Autor: | Kopi [ piątek, 22 października 2004, 08:39 ] |
| Tytuł: | |
Witam. Prawda jest taka, że policja bardzo dokładnie (oczywiście na ile jest to możliwe) przegląda np. takie portale jak ten i koduje odpowiednie rzeczy. Kiedyś przyszli po kolesia do domku (zajmuje się płytkami cd itd. na wolumenie) i facetowi kopara opadła jak się dowiedział co o nim wiedzą a na pewno nie powiedzieli wszystkiego. Kapnął się później, że większość informacji mają właśnie z internetu - śledzili transakcje bo na stoisku wszysytkiego nie ma. "w ogóle" piszemy oddzielnie!!! - błąd ortograficzny!!! to widziałem taki programik do generacji treści. Koduje się pewne zwroty, wyrazy etc. i jeśli takie wystąpią to wiadomość jest zapisywana do sprawdzenia. Więc jak ktoś na forum się strasznie chwali nazywając rzeczy po imieniu to niech się pewnego dnia nie zdziwi. Pozdrawiam Kopi |
|
| Autor: | ms [ piątek, 22 października 2004, 08:57 ] |
| Tytuł: | |
Jezeli poruszamy temat inwigilacji (czy tez "dzialan operacyjnych, prewencyjnych") to nie ma co ukrywac że taka istnieje bo stroze prawa rowniez musza iść z duchem czasu. Skoro przestepczość przenosi sie do Internetu i oni tam musza byc - i słusznie. Niech patrza, niech obserwują, niech analizują, niech rzeczywistych przestępców chwytą i skazują. Ale prawda jest taka że gdyby chcieli czujnym okiem spojrzec na calość zagadnien to nie byłoby takich "przekretów" jakie sa obserwowane na chociazby allegro.pl i które są bagatelizowane (przekazem prasowym, co zrozumiale) przez pracowników tegoż serwisu Prawda jest też taka że na wielu stronach hulaja handlarze piratami, lekami lub takim mianem okreslane czy innymi uzywkami, mozna natknąc sie na oszustów finansowych, z sieci korzystają osoby będące w kregu zainteresowania organów scigania z róznych innych przyczyn. Takie prawo i takie uprawnienia i takie tez sukcesy oraz doniesienia medialne. Przede wszystkim powinni sie bac ci co maja cos na sumieniu a ci co mają dusze wolne od trosk i wątpliwości spią snem spokojnym :) |
|
| Autor: | Martin [ piątek, 22 października 2004, 09:22 ] |
| Tytuł: | |
A skąd Policja bierze pieniądze na takie kosztowne i skomplikowane operacje o jakich piszecie. No może CBŚ, ABW a Policja jak na razie to ma limity na benzynę a w niektórych miejscach z tego powodu zaczyna jażdzić na rowerach :roll: Policja to po prostu musi dostać donosik od życzliwego lub naprzykład musimy dać ogłoszenie "skupuję militaria", a co im szkodzi sprawdzić a nóż skoczą statystyki??? Jak dajemy ogłoszenie podobnych jak wyżej treści to musimy przewidzieć pewien tok rozumowania :cop jakieś militaria = pewnie jakaś broń lub bombeczki= szansa na awans i pewną podwyżkę... ot po prostu . Co innego jest także sam programik do generowania treści ze słowem kluczowym a co innego działający na tych zasadach system ogólnokrajowy... nie przesadzajmy chyba nas na to nie stać... Pozdrawiam :pa |
|
| Autor: | andrzejBr [ piątek, 22 października 2004, 09:51 ] |
| Tytuł: | |
Z drugiej strony nie dziwiwił bym się takim działaniom. Przeglądając aukcje często się zastanawiam skąd ludzie mają tyle kałachów i temu podobnych. Chyba nie jest problemem skompletować coś takiego. No chyba, że to też są prowokacje. pzdr andrzej |
|
| Autor: | Jasiu [ piątek, 22 października 2004, 14:30 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Tego typu ogłoszenia poprzez internet, czy prasę na pewno zwracają uwagę i trzeba uważać - ostrożności nigdy za wiele. Jednak szczerze mówiąc nie mniej uważałbym na swoich "braci i siostry", których zawiść przeważa często nad zdrowym rozsądkiem. Wychodzą z założenia, że sobie na pewno nie zaszkodzą,a inni - a co ich inni. Najlepiej afiszować sie jak najmniej. Jeden z sąsiadów do dziś kombinuje - wie już że nie łowię ryb (wędka) :lol: i że nie poluję :mg: A co robię - niech kombinuje. Póki co moja zasada - nie ufaj, bo nie wiesz kto cię ..... nie lubi :D . |
|
| Autor: | M40 [ piątek, 22 października 2004, 17:19 ] |
| Tytuł: | |
Nie martw się Marti :) rok temu niestety miałem to samo :( Zamieściłem ogłoszenie w gazetce lokalnej o treści: Kupię: łuski, bagnety, hełmy, manierki miałem ze trzy telefony gdzie ktoś robił ze mnie w balona. Najbardziej wkurzył mnie taki: Gostek: Dzieńdobry ja z ogłoszenia. Ja: Tak, słucham. Gostek: Sprzedam czołg Tygrys z armatą za promocyjną cenę (potem pada parę bluzgów, śmiech i trzask słuchawki). Niestety.... niekóre nicponie uważają nas za dziwaków.... nie należy dać się zenerwować i najlepiej takiego typa olać. pozdrawiam M40 |
|
| Autor: | Kocio [ niedziela, 24 października 2004, 02:08 ] |
| Tytuł: | Re: telefoniczna prowokacja |
Marti napisał(a): witam
a moze ktos z Was mial juz podobne doswiadczenia, no i czy juz powinienem sie bac czy jeszcze nie..? pozdrawiam wszystkich marti Ostatnio opowiadał mi Maciek rybak z zakroczymia o przedziwnych facetach co go zaczepili na polu jak chodził z wykrywką. Po pierwsze pytali co się tu znajduje. Maciek odpowiedział zgodnie z prawda ( ;) ), że guziczki pierdółki i złom miedziany. Chłopcy zaczęli pokazywać klasery z monetami i katalogi...... Potem podpytywali go ile osób tu chodzi, czy zna innych wykrywkowiczów itd. Widzieliście wykrywkowicza z normalnym mózgiem, który zabiera ze sobą na pole klaser z monetami i katalog???? Przecież wiadomo że jakbyscie znaleźli jakieś monety a policja by was przy tym namierzyła to od razu przeglądają samochód jak swój o jakby - nie daj Boże - znalazły się tam jakieś ZABYTKI RUCHOME to od razu po ptakach....... Maciek uważa że to też chłopcy z policji.... Nie dadzą porządnym ludziom pospacerować z wykrywką a w brukowcach codziennie o gwałtach i morderstwach. Do roboty by się wzieli a nie - uczciwych detektorystów straszyć..... :mg: :mg: :mg: :ang |
|
| Autor: | Marti [ niedziela, 24 października 2004, 09:07 ] |
| Tytuł: | |
witam widze ze nie jestem osamotniony w moich "doswiadczeniach"; dodam jeszcze ze w telefonie wyswietlil mi sie nr. jako "nieznanny"; no i dzis zamierzam ponownie zamiescic ogloszenie, zobaczymy co tym razem panowie prowokatorzy wymysla.. pozdrawiam marti |
|
| Autor: | Kocio [ niedziela, 24 października 2004, 18:08 ] |
| Tytuł: | |
Natychmiast po kontakcie konsultuj sie na Forum - please - pomożemy lub wesprzemy :ang |
|
| Autor: | johnny40 [ poniedziałek, 25 października 2004, 19:17 ] |
| Tytuł: | |
Witam oficjalnie przez unie i nato jest właśnie tak że : ingwilizacja stron internetetowych ,e-maili oraz prywatnych ogłoszeń w prasie jest dozwolona ma to harakter wyszukiwania potencjalnych terrorystów i ich pośredników,więc militaria,military,milither.biny ladeny,takie słowa są automatycznie wyłuszczane na stół, więc nie dziwcie sie że coś takiego może zaistnieć ,oczym wyżej pisaliście,jednak że niczego bym sie nie obawiał dając takie ogłoszenie jako s-kupujący owe świecidełka,czy białą (dame) broń. ją panie zawsze i wszędzie :P pozdrawiam wszystkich johnny40 |
|
| Autor: | Kocio [ poniedziałek, 25 października 2004, 19:27 ] |
| Tytuł: | |
kontynuując wypowiedź kolegi uważajcie przy nauce języka niemieckiego!!! Nie odmieniajcie przez osoby, na stronach internetowych zdania " ja jestem sklepem" po niemiecku.... ICH BIN LADEN DU BIST...... ITD :jump :jump :jump :jump |
|
| Autor: | Tubylec [ poniedziałek, 25 października 2004, 20:15 ] |
| Tytuł: | |
Ostro się nakręcacie jeden drugiego, wiadoma sprawa wszystko jest sprawdzane, za te czynności „ktoś” bierze kasę i dobrze. To, co tu jest zawarte to pecha dla tych, co z nami na tej stronie przybywają. Niezły dla nich ub.aw. To strona maniaków, a nie wywrotowców. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|