Taz napisał(a):
Niestety mapami ludzie nie chca się dzielić. Nie rozumiem tego. Cześć map jest ogólnie ostępna. Np. po przez WIG, który niestety nie działa chwilowo. Rozumiem, że są jakieś rzadkie mapy danego terenu i każdy chciałby mieć je tylko dla siebie, żeby więcej odkryc "skarbów". I to jeszcze rozumiem, ale zwykłe mapy są powszechnie dostępne.
Dostalem twojego priva ale odczytany troche po fakcie .... tak czy owak, z mojego punktu widzenia wyglada to tak
1. Kupujesz mape - w przypadku wigu to koszt od 25 - 250 pln (arkusze rzadsze sa rozchwytywane przez kolekcjonerow, i osiagaja astronomiczne ceny - np. Luck - 300 na ebay.com poszedl za 130 USD, Jasło, Dukla, - Allegro.pl ceny do 100 pln, nie mowiac o kresowych - Stanisławów - 310 na aukcji prywatnej)
2. Skanujesz ta mape - skan wielkoformatowy niestety jest dosc drogi, na a4 da sie to tez zrobic i jest soft (pakiet PanaVue) do skladania w calosc, ale zajmuje taka zabawa bez mala z 3 h
3. Czyscisz skan, (np. Photoshopem w wersji od 7.0 w gore sa specjalne applety, opracowane dla bibliotek do dygitalizacji ich zbiorow kartograficznych), jednak wyczyszczenie i doprowadzenie tego skanu do zadowalajacej ostrosci to tez 1-2 h roboty (przy odrobinie wprawy oczywiscie)
4. Wysylasz mape na serwer z mapami WIG-u a za dwa tygodnie widzisz jak palanty na allegro sprzedaja twoje skany w zestawach po 20 pln,
reasumujac mnie wyleczylo to skutecznie od rozsylania wlasnych skanow po sieci...
Taz napisał(a):
Ciekawi mi też fenomen łebków, którzy sieczą na forum tylko po to żeby szukać okazji aby komuś coś opchnąć, np. kiepskie mapy, a po pytaniu o próbkę znikają bez śladu.
Mnie niedawno jeden namawial na wymiane skanow, podeslal nawet kawalek jednego zeby pokazac jak dobrej jakosci ma mapy, pech chcial ze wyslal mi wlasnie skan mojej roboty sciagniety z serwera... :)
Pozdrawiam
Exodus999