Teraz jest czwartek, 2 kwietnia 2026, 18:35

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 16:54 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 29 listopada 2005, 14:39
Posty: 113
Lokalizacja: WSW Sulejówek
Van worden ja takie coś miałem jeżdziliśmy sobie z narzeczoną po poligonie w pewnym momencie
zatrzymałem mojego żółtka (malucha) błąd ortograficzny!!! saperke do ręki i wykopałem lufe od mg-42
moja narzeczona mówiła mi wtedy że mówiłem po niemiecku i sie dziwnie zachowywałem
a ja pamiętam tylko moment od zatrzymania samochodu do jego ponownego ruszenia z tego miejsca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 17:03 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
Strażak - nie rób se jaj :666 Ja się poważnie Petera pytam.. Podejrzewam, że większość opisanych tu zdarzeń można wytłumaczyć szeroko rozumianym "instynktem" i zasadą synchroniczności i zastanawiam się jak się to przekłada na wykopki..

Pozdrawiam

VW


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 17:28 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 20:13
Posty: 213
Lokalizacja: Września, Wielkopolska
TAk czytam i musze dodac coś od siebie może niejest to związane z duchami ale. Czasami jak sie cos zdarzy wydaje mi sie jak by to juz było błąd ortograficzny!!! jak to opisac


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 17:36 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
Deja Vu, tak to się nazywa kolego Jacku.. Ja też mam takie powtórki czasem.. Ja też mam takie powtórki czasem.. :1
Też dziwna i ciekawa sprawa..

Pozdrawiam

VW


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: a o duchu Żołnierza słyszeliście??
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 17:49 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 13 lutego 2006, 16:26
Posty: 159
Witam wszystkich miłośników spirytyzmu(nie mylić ze spirytuzmem)
Też znam jedną historyjkę o duchu pilnującym skarbu, zaczne od faktów, więc w końcu września 1806 r. przez moją miejscowość opuściła pruska załoga wojskowa. Potem przez miasto przemaszerowały polskie i francuskie oddziały wojskowe. Wybrano nowego burmistrza i radnych, którzy już od początku swojej kadencji zbierali "podatki i produkta" dla formujących się w S... polskich oddziałów wojskowych dowodzonych przez gen. Józefa Lipskiego. Początkowo radość wśród mieszkańców z odzyskanej niepodległości była duża. Dopiero później została ona zmącona rekwizycjami i grabieżą francuskich korpusów wojskowych marszałka Lannesa, Davouta i innych, przechodzących przez ZŁoczew. Jeden ze świadków tych wydarzeń tak je opisywał "Cały kraj był pusty, we wsi nad traktem stało opuszczonych wiele chałup, rozebranych na ogniska biwakowe, kominy tylko sterczały samotne. Konie padłe, leżały na drodze. Jelita bydlęce rozszarpane przez psy, oznaczały niedawne koczowiska wojska, tu i ówdzi leżał tru ludzki nie pogrzebany". Z tego widać, że samowolka Francuzów była niesamowita, było też sporo dezercji. Według legendy jeden z pewien żołnierz który wcześniej nazbierał sobie spory mająteczek, uciekł do lasu tam gdzieś się ukrył razem ze skarbem, nikt go więcej nie widział, ale z opowięści wiadomo że skarb zakopał w pobliskim lesie z myślą, że po niego wróci jednak nie wrócił(kropneli kolesia), nikt nie wie gdzie dokładnie skarb został zakopany, ale mówią, że jezeli zblizysz się w miejsce jego ukrycia to ukaże ci się duch żołnierza, który będzie starał się odwieść cie stamtąd. Niektórzy ludzie twierdzą, że widzieli ducha, niektórzy, że czuli jego obecność jeszcze inni twierdzą że ich dotykał np. jeden z leśniczych twierdzi, że duch go złapał za ramię, było to nawet w telexpresie! Ja w ducha osobiście nie wierzę bo nie raz tam biegałem(raz nawet po 23.00 było) i na duch niestety nie trafiłem;( a co do skarbu to jak najbardzie jest to możliwe, sporo żołnierzy zakopywało rózne cenne rzeczy z myślą że po nie wrócą, nie zawsze im sie to udawało:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 18:14 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 20:13
Posty: 213
Lokalizacja: Września, Wielkopolska
Apropo wojskowych chcących coś zakopać lub ukryć to jak ruscy wychodzili ze wsi w której moja babcia mieszkała to jeden miał konia i bryczke i chciał nim po schodach na strych wjechać (razem z bryczką) :D :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 20:24 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 20 maja 2005, 13:50
Posty: 194
Lokalizacja: Poznań
Dodam, że niejednokrotnie też mi się udało coś przewidzieć, szczególnie na kilka sekund przed samym zdarzeniem. Raz chciałem udowodnić to koledze, mówiłem mu o wielu przypadkach, śmiał się ze mnie i nie wierzył w nic. Zapytał się mnie co może dziś nastąpić, akurat pierwsze, co mi się nasiliło w głowie było to (szliśmy akurat ulicą i dochodziliśmy do narożnika budynku), że zaraz z narożnika wyjdzie nasza koleżanka Ewa. No i wyszła. W oka mgnieniu uwierzył we wszystko, co mówiłem.

Na dodatek jeszcze historia z mojego życia. Bawię się pewnym ekstremalnym sportem od ponad 11 lat. Myślałem kiedyś o bardzo trudnym tricku, na co nigdy nie miałem odwagi żeby spróbować. Przyśnił mi się pewnej nocy jak go robię. Gdy się obudziłem, zjadłem śniadanie, w południe już byłem na miejscu żeby go spróbować przy wielu ludziach - wiedzieli o moim śnie, uprzedziłem ich. Wiedzieli też, że to niełatwy trick. W tym dniu zrobiłem go za każdym razem, ponad kilkadziesiąt prób. Wychodziło idealnie. Wszyscy, a najbardziej wykonawca byli w szoku.

I ostatnio miałem również tak mocny sen z wykopków, jak w tym tricku. Miejsce działań pamiętam idealnie. Znalezionych kilka poważnych monetek. Nigdy tam nie kopałem. Jak będzie sezon sprawdzę osobiście i dam znać jaki był wynik proroczego snu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 20:57 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 20:13
Posty: 213
Lokalizacja: Września, Wielkopolska
A tak apropo jaki sprot uprawiasz napisz tu albo na priva


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 23:01 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2004, 16:28
Posty: 244
Deja Vu naukowcy tłumaczą różnicą w czasie, między tym kiedy bodziec zostanie w postaci ładunku elektrycznego dostarczony do mózgu, a czasem interpretacji tego bodźca. Czasami występuje jakaś nieprawidłowość w tym procesie.
Różne widma i zjawy tłumaczone są (oprócz używek przeróżnego rodzaju oczywiście) wpływem własnej chemii na własny mózg- czasami może wydzielić się czegoś więcej i już mała fazka gotowa. Również to co widzimy "kątem oka", czyli nie w centrum, może zostać błędnie zidentyfikowane/zinterpretowane przez nasz mózg- a już historyjka jaką sobie dopiszemy do tego, to sprawa naszej wyobraźni, usłuszanych historyjek itd. Ponadto znane są przypadki oddziaływania pola elektromagnetycznego na mózg- nie pamiętam w jakich zakresach- były nawet pomysły, aby to zjawisko wykorzystywać jako broń (zamieszki, nielegalne demonstracje oraz na polu walki). Ludzie wtedy mają różne omamy.
Ale oczywiście nauka nie jest jeszcze na takim poziomie, aby wytłumaczyć wszystko, a i różne umiejętności, w które zostaliśmy wyposażeni przez naturę, czasami ratują nam życie.
Jakoś jeszcze nikt nie udowodnił, że nadnaturalne umiejętności posiada- jakoś wszystko ZAWSZE mieści się w granicach błędu statystycznego- pewnie wszystkim wiadomo, że jest milion baksów do wzięcia, jeśliby ktoś swoje umiejętności udowodnił (nawet szykuje się do tego nasz rodowity czarodziej z Człuchowa). Jaby ktoś chciał, to proszę, oto adres:Janes Randi, 201East. Deivie Boulevard (S.E. 12th Street) Fort Lauderdale, FL 33316-1815U.S.A.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lutego 2006, 23:46 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 12 stycznia 2006, 20:57
Posty: 110
Lokalizacja: z lasu
Witaj Van Worden

Pytałeś, czy odczuwam coś na kształt przeczucia w czasie poszukiwań. Wydaje mi się, że jednak nie, choć niekiedy z uporem maniaka szukam czegoś w miejscu, wydawało by się bez sensu, sto razy przezemnie przetrzepanym i na ogół coś trafiam choć nie powinienem. Jednak to COŚ o czym pisałem jest we mnie.Na tyle poważnie to traktuję, iż boję się z tym eksperymentować, zgłębiać.Będziesz się śmiał, wczoraj nawijałem (z żoną !) cewki do tego "ruskiego" Two Box`a (z forum Jabel i inne), w momencie kończenia tej drugiej uświadomiłem sobie ,że ta scena, dokładnie ten moment śnił mi się zeszłej nocy.Wierz lub nie ale wcale nie sprawia mi to frajdy.Z dzieciństwa pozostał uraz . Na poszukiwania zabieram groźnego dla oka psa, choć zawsze podkreślam, że należy się ludzi bać a nie duchów, jednak przestałem z tego żartować.
Tu wątek humorystyczny dla odmiany, kiedyś zapamiętale wsłuchując się w sygnał ze słuchawek, nie zauważyłem co się wokół mnie dzieje.Po paru minutach odwracam się a tu gość opierając się o drzewo, trzyma nad głową gumo-filce.Przy jego klejnotach moja suka szczerzy zęby a on szeptem mówi - "...ppppanie weź pan tego psa, ja tu już 10 minut tak stoję...".Próbowałem przeprosić gościa odciągając psa ale ten czym prędzej wyciął w kierunku bocznicy kolejowej (Olszynka Grochowska).
Reasumując, nigdy nie kpię z takich tematów jak duchy, choć zabobonny nie jestem.Idąc dalej, nigdy nie grzebię na cmentarzach, nie rozkopuję mogił ale to już raczej z powodu wychowania i szacunku dla zmarłych.

Pozdrawiam Peter


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 lutego 2006, 20:39 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): sobota, 16 listopada 2002, 01:00
Posty: 49
Lokalizacja: Władysławowo, Mierzeja Helska
Jezeli chodzi o naszego czarodzieja z Człuchowa to tutaj akurat mogę potwierdzić że jego "dar" jest prawdziwy. Mojemu koledze zaginął teść, wszyscy szukali go przez dwa tygodnie, bez efektów, chłop wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Kolega pojechał do Człuchowa ,tam spotkał sie z panem J.... ,po pół godzinie wręcza kumplowi odręcznie rysowana mapkę z miejscem wskazującym zwłoki, był 100% pewny że chlop nie żyje. Na rysunku była zaznaczona droga, i w odległości kilkuset metrów zaznaczone były dziwne piaskowe usypiska, miały być bardzo charakterystyczne i na pewno nie można było ich przeoczyć. Było równiez zaznaczone duże jezioro i parking leśny. Jako że jedynym dużym jeziorem w okolicy jest jez. Żarnowieckie ,dość łatwo został namierzony parking leśny. 200 metrów od tego parkingu w lesie stał samochód należący do teścia kolegi. Kumpel szukał faceta około tygodnia czasu, bez skutku. Przypadkowo postanowił iść inna drogą po drugiej stronie asfaltu niż było to na rysunku. Po kilkuset metrach w lesie zauważył dokładnie te piaskowe pagórki o ktorych wspominał J... Dokładnie nad jednym z nich na drzewie wisiał jego teść. Jedynym błędem było narysowanie leśnej drogi z drugiej strony asfaltu niż było w rzeczywistości (lustrzane odbicie). Przypadek??? Ja jestem przekonany że nie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 19 lutego 2006, 00:56 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2004, 16:28
Posty: 244
Cytuj:
nauka nie jest jeszcze na takim poziomie, aby wytłumaczyć wszystko

Więc na pewno się dowiemy, czy "zdał egzamin".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 20 lutego 2006, 17:27 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 27 maja 2005, 20:00
Posty: 224
Pewnego razu znajomy namowil mnie na szukanie cennego depozytu w malej miejscowosci,depozyt mial byc w lesie.Za trzecim razem postanowilem zasiegnac jezyka u miejscowych przy wsparciu kilku butelek wina.Cytuje;Panie tu cala wies szukala tego zlota.Najpierw chodzili w nocy ze szpikucami,ale jak wbili to ziemia dziwnie jeczala ,strachliwi uciekli.Dwoch najodwazniejszych chodzilo jeszcze z piec lat.Dlaczego noca pytam,zeby sasiady nie widzieli co wykopali.Potem ziemie z lasu nosili,jak to nosili pytam.Normalnie wkladali do worka i pod poduszke zeby zloto zakopane przysnilo sie w nocy.Niestety ja tez nie trafilem, moze ktos zrobil to wczesniej,w koncu od zakopania minelo 60lat.Ale sposob z ziemia jest do wyprobowania. :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 lutego 2006, 17:49 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): niedziela, 2 października 2005, 20:27
Posty: 612
do wykasowania


Ostatnio edytowano piątek, 5 czerwca 2009, 16:39 przez Sirpiotr, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 lutego 2006, 18:56 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): środa, 15 lutego 2006, 21:58
Posty: 75
Lokalizacja: Radom okolice
Witam jestem tu nowy też kiedyś na wykopkach spotkało mnie coś dziwnego. Złapałem sygnał i zaczynam kopać wychodzi troche łusek od mosina. Wraz z tym jak kopie głebiej zaczyna wiać wiatr i padać deszcz ze śniegiem. Ogólnie całkowite załamanie pogody przeczekałem to i zacząłem dalej kopać. Okazało się że leżały tam kości czerwonoarmisty (teraz ma już grób). Zapewne da się to racjonalnie wytłumaczyć ale wtedy w lesie do śmiechu mi nie było.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL