Teraz jest niedziela, 5 lipca 2026, 13:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ucieczki z Oświęcimia
PostNapisane: poniedziałek, 10 lipca 2006, 20:34 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): czwartek, 14 lutego 2002, 01:00
Posty: 848
http://www.forum-znak.org.pl/ankieta/fi ... ockipl.pdf

bardzo ciekawy tekst polecam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 11 lipca 2006, 15:53 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): poniedziałek, 6 czerwca 2005, 21:04
Posty: 378
Lokalizacja: Śląsk i Mazowieckie
Jest to dobry artykuł godny uwagi. Polecam innym do poczytania.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 11 lipca 2006, 16:32 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
i tekst, bo ciekawy, a link zniknie kiedyś...

Cytuj:
WIEZNIOM NA RATUNEK
Jak to w ogóle było moliwe? Ci biedni mieszkancy Oswiecimia i okolic, wysiedlani,
przesladowani, zastraszani, biedni, zdobyli sie na tak szeroka pomoc dla wiezniów?

To był rzeczywiscie heroizm. Ludzie pomagali nie baczac na represje - przecie) groziło
za nia osadzenie w obozie czy rozstrzelanie - i nie baczac na swoja biede, odkładali sobie od
ust, aby pomagac bardziej potrzebujacym. Zaczeło sie od nawiazywania kontaktów
z wiezniami. Obóz był scisle izolowany - otoczony naelektryzowanymi drutami kolczastymi,
pilnowany przez stra)ników. Ale wiezniowie wychodzili do pracy poza druty, oczywiscie pod
nadzorem SS. Tam wykonywali ró)nego rodzaju prace - na przykład przy pomiarach terenu,
przy burzeniu domów wysiedlonych Polaków, przy budowie dróg i wznoszeniu nowych
obiektów, przy melioracji i regulacji rzek. Zatrudniano ich w zakładach przemysłowych.
Pracowali tak)e w rolnictwie - wysiedlane wsie były przejmowane przez obóz łacznie
z inwentarzem, ze zwierzetami. Trzeba było uprawiac role i hodowac bydło. Fakt zatrudniania
wiezniów poza drutami ułatwiał konspiracji i ludziom "dobrej woli" nawiazywanie z nimi
tajnych kontaktów i niesienie im pomocy w ró)nych postaciach.
Był jeszcze inny czynnik sprzyjajacy. Na terenie przyobozowym, a nawet w samym
obozie, pracowali tzw. robotnicy cywilni, Polacy, pochodzacy z Górnego Slaska a tak)e z
ziemi oswiecimskiej. Byli oni zatrudnieni w ró)nych firmach niemieckich - w czasie okupacji
istniał przecie) obowiazek pracy - które wysyłały ich tam do wykonania ró)nych prac,
np. budowlanych, czy instalacyjnych. Mieli, wiec kontakty
z wiezniami, niejednokrotnie razem z nimi pracowali - oczywiscie pilnowani przez SS.
Ponadto władze niemieckie obozowe zmuszały niekiedy Polaków do przewo)enia na teren
obozu ró)nego rodzaju materiałów budowlanych. Ci wozacy, wje)d)ajac do obozu
(oczywiscie scisle kontrolowani), kontaktowali sie nielegalnie z wiezniami. Tego rodzaju
kontakty ułatwiały podanie kromki chleba, podrzucenie paczki z )ywnoscia, dostarczenie
lekarstw, czy posredniczenie w korespondencji miedzy wiezniami a rodzinami. Dochodziło
nawet do organizowania ucieczek. Ju) w roku czterdziestym polscy pracownicy jednej z
niemieckich firm przekazywali wiezniom z pierwszego transportu (tarnowskiego), który
przybył 14 czerwca, )ywnosc i lekarstwa, wynosili listy, a nawet zorganizowali jednemu z
wiezniów, Tadeuszowi Wiejowskiemu, ucieczke. Była pierwsza udana ucieczka z obozu. Ci
robotnicy przygotowali mu ubranie, peruke, dokumenty. Przebrany za robotnika cywilnego
wyszedł z nimi z obozu w trakcie przerwy obiadowej. Zaopatrzyli go równie) w pieniadze i
nastepnie pociagiem, wykorzystujac przede wszystkim pociagi towarowe, dotarł do swojej
miejscowosci, skad pochodził - to były rejony Jasła - i tam sie ukrywał. Niestety, po roku
jednak został przez Niemców ujety i rozstrzelany.
A duzo było takich ucieczek?
Było ponad osiemset prób, ale zbiegło szczesliwie ponad 150 wiezniów. Ci szczesliwcy
uratowali sie dzieki pomocy ludnosci. Jesli ktos uciekał na własna reke, to po jakims czasie
zostawał ujety. Natomiast, jesli organizowała ucieczke konspiracja, to były szanse.
Uratowanie wymagało wielostronnych działan. Najpierw droga wymiany grypsów ustalano
termin ucieczki i jej sposób, w zale)nosci od tego jak wiezien mógł opuscic teren obozu - na
przykład w przebraniu robotnika cywilnego. Wtedy dostarczano mu przez łaczników cywilne
ubranie, peruke i dokumenty. Tak było w przypadku wieznia Kazimierza Hałonia z Brzeszcz,
któremu organizacja PPS zorganizowała ucieczke. Po szczesliwym wyjsciu z obozu przejeli
go łacznicy i pilotowali a) do Jaworzna, a stamtad przerzucono go do Krakowa. Trzeba sie
było opiekowac tym zbiegłym, organizowac kryjówki, przerzucac do innych miejscowosci.
WIEZNIOM NA RATUNEK
Tak było na przykład w przypadku dwóch Eydów, Josefa Meisela i Szymona Zajdowa, którzy
zostali przeprowadzeni do Krakowa, a nastepnie umieszczeni w tzw. melinach, czyli
mieszkaniach ludzi, którzy sie nimi opiekowali. Rodziny zwiazane z konspiracja ich
przechowywały - jak na przykład Wisniewscy i Ulatowscy, czy Józef Jedynak z Wieliczki -
którzy przechowywali tych zbiegów a) do konca wojny. Uciekinierów kierowano te) do
partyzantki. Na terenie przyobozowym w jednym z oddziałów AK - nosił on nazwe
"Sosienki"- walczyło ponad 20 zbiegłych z obozu. Wsród nich byli m. in. Marian Szayer i
Stanisław Zyguła, których uwolnili w pazdzierniku 1944 roku w pobli)u KL Auschwitz dwaj
partyzanci "Sosienek". Partyzanci, przebrani w mundury SS, zatrzymali konwojujacych ich
esesmanów i podajac sie za funkcjonariuszy obozowego gestapo, za)adali wydania im
wiezniów, których musza natychmiast doprowadzic na przesłuchanie. Konwojenci spełnili
polecenie fałszywych funkcjonariuszy gestapo i wydali im wiezniów. Przy tej okazji nale)y
podkreslic, )e owi partyzanci wczesniej przebywali w obozie, skad zbiegli dwa miesiace
wczesniej przy pomocy łaczników z oddziału "Sosienki".
Najbardziej zdumiewajace jest chyba to, )e w tej akcji pomocy wiezniom brały udział tak)e
dzieci. Nieraz małe dzieci.
Tak, nieraz małe dzieci - na przykład szescioletni syn rodziny Stupków. Pani Helena
Stupka była jedna z organizatorek pomocy, nale)ała do Armii Krajowej. Swego Jacka
zaanga)owała do tej akcji. On podchodził do wiezniów i przejmował od nich grypsy.
Opowiadał jeden z proboszczów Oswiecimia, )e jedna z jego parafianek wysyłała swego
chłopaczka, aby podrzucał wiezniom )ywnosc i papierosy. Pewnego razu zauwa)ył to oficer
SS, który jechał na koniu, spiał go i chciał tego chłopaka stratowac. Ale kon sie zbuntował,
zaczał wierzgac, stanał deba i chłopak uciekł.
Udało sie. Chciałbym jeszcze dodac, )e w tej akcji pomocy )ywnosc była bardzo istotna,
ale nie tylko. Bardzo wa)ne były tak)e lekarstwa, zarówno te popularne jak i cenne specyfiki,
przychodzace z Krakowa, z zakładu profesora Bujwida. Zwłaszcza leki przeciwtyfusowe,
konspiracyjnie wynoszone i przekazywane dalej. To była dobrze zorganizowana akcja. Na
terenie Krakowa w ramach Rady Głównej Opiekunczej funkcjonował Dział Opieki nad
Wiezniami i ich Rodzinami popularnie zwany "Patronatem" - chodziło o wiezienie
Montelupich. Ten "Patronat" prowadził taka półlegalna i nielegalna działalnosc, organizujac
)ywnosc i lekarstwa. W "Patronacie" była tak zwana podsekcja "Oswiecim", kierowana przez
bardzo zasłu)ona Terese Lasocka, która po wojnie wyszła za ma) za znanego profesora
Kazimierza Estreichera. Ona była motorem tej działalnosci. Organizowała pieniadze na zakup
lekarstw, organizowała lekarstwa, pomagała w ucieczkach. Lasocka była czynna te) w
Krakowie w tajnym komitecie pod nazwa Pomoc Wiezniom Obozów Koncentracyjnych i
wspólnie z ludowcem Wojciechem Jekiełkiem, socjalista Edwardem Hałoniem, lekarka
Helena Szlapak, organizowała pomoc dla wiezniów KL Auschwitz.
Trzeba równie) podkreslic, )e konspiracyjne organizacje działajace w okolicach obozu -
Armia Krajowa, PPS, Bataliony Chłopskie - skupiły sie głównie na niesieniu pomocy
wiezniom. One uwa)ały, )e ich zadaniem podstawowym jest własnie niesienie pomocy
wiezniom.
Wypada jeszcze dodac, )e przesyłano tajnie do obozu hostie i wino mszalne - aby
wiezniowie ksie)a mogli tutaj msze swiete potajemnie celebrowac. Zachował sie na przykład
gryps od ksiedza Szwedy, w którym pisze do rodziny, )e to był najszczesliwszy dzien w jego
)yciu, kiedy mógł taka msze swieta odprawic, do której wino i hostii dostarczono mu tajnie z
zewnatrz..

Wracam do ucieczek. Były one wane take z tego powodu, e uciekajacy
wielokrotnie zabierali z soba dokumenty swiadczace o zbrodniach SS. Były one pózniej
publikowane w podziemnej prasie i przekazywane do Londynu.
Jesli chodzi o działalnosc w zakresie dokumentowania zbrodni nazistowskich to
chciałbym podkreslic, )e przyobozowy ruch oporu majac, tajne kontakty z konspiracja w
obozie, przejmował od wiezniów dowody zbrodniczej działalnosci SS. Aktualnie w
Archiwum Panstwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oswiecimiu znajduje sie kilka
tysiecy dokumentów, wsród nich raporty, sprawozdania, wykazy ofiar, grypsy, swiadczace o
tych zbrodniach. Mamy te) i fotografie z akcji zagłady wykonane tajnie w obozie i przesłane
poza druty. Polski ruch oporu przejmował te dokumenty i zabezpieczał je, publikował w
prasie podziemnej i w wydawnictwach konspiracyjnych. Wydawał te) ulotki po niemiecku
dla ludnosci niemieckiej. Jedna z takich ulotek "Zeby z Auschwitz", informowała Niemców o
akcji zagłady Eydów z całej Europy i wykorzystywaniu złota z zebów zrabowanych zabitym
dla potrzeb gospodarczych III Rzeszy.
Te informacje i dokumenty, które z obozu wychodziły nielegalnie, były dalej
przekazywane przez polski ruch oporu do Londynu - poprzez kurierów i tajne radiostacje (
głównie Armii Krajowej) a odbiorca tych)e materiałów był polski Rzad na emigracji, który
nastepnie informował opinie swiatowa o tym, co sie działo oraz ogłaszał co jakis czas raporty
o tych zbrodniach i prowadził akcje dyplomatyczna, by ukazac aliantom prawdziwe oblicze
obozu. Swiat wiedział o tym, co sie w Auschwitz działo, własnie m. in. dzieki posrednictwu
ludnosci ziemi oswiecimskiej i konspiracji przyobozowej w przekazywaniu dowodów zbrodni
nazistów.
Warto tu przypomniec bardzo wa)na akcje ruchu oporu, której celem było sparali)owanie
tak zwanego "planu Molla". To był plan SS, który, wobec zbli)ania sie frontu, zmierzał do
zatarcia wszelkich sladów zbrodni. Zakładał on zbombardowanie obozu, zrównanie
wszystkiego z ziemia i u)ycie do tego czołgów, zaoranie terenu i nadanie mu "niewinnego"
wygladu. Plan przewidywał przede wszystkim wymordowanie wiezniów jako swiadków
zbrodni. Wykonawca tego planu miał byc esesman Moll, szef krematoriów - stad plan Molla.
Kiedy dowiedzieli sie o tym wiezniowie - mieli przecie) te) swój wywiad - natychmiast
przekazali te informacje poza druty, poprzez łaczników brzeszczanskiej grupy PPS-u.
Meldunek ten w tym samym dniu dotarł do Krakowa, do pani Teresy Lasockiej. Nastepnie te
wiadomosc o planie Molla tajna radiostacja Armii Krajowej przesłała do Londynu, proszac o
podjecie działan dla ratowania wiezniów. Rzad polski przekazał wiadomosc Amerykanom i
Anglikom, apelujac, by nie dopuscili do tej zbrodni. W odpowiedzi Alianci obwiescili ten
plan swiatu (10 pazdziernika 1944 roku, poprzez BBC i radio Waszyngton) oraz zagrozili
represjami jego wykonawcom i mocodawcom. To był koniec roku 1944 i władze III Rzeszy
bały sie ju) konsekwencji, wiec nie odwa)yły sie, by ten zbrodniczy zamysł został
zrealizowany. Wczesniej ogłoszono ju) liste "katów Oswiecimia". Wiezniowie opracowali
wykaz esesmanów odpowiedzialnych za konkretne zbrodnie. Ich nazwiska przesłano poza
druty poprzez łaczników, dotarły do osrodków polskiego ruchu oporu, dalej do Londynu, a
nastepnie radio BBC ogłosiło je swiatu. Esesmani byli przera)eni, niektórzy z nich słuchali
BBC. Zdarzało sie, )e chcac sie ratowac, zgłaszali sie na ochotnika na front wschodni.
Niektórzy zmieniali nazwiska.
A jakie były straty? Ilu pomagajacych zgineło?
W naszej ewidencji mamy ponad 1200 nazwisk tych, którzy pomagali. Zdajemy sobie
sprawe, )e ta liczba jest niepełna, wielu działało anonimowo. Z tej liczby około tysiaca
stanowia mieszkancy Ziemi Oswiecimskiej i obrze)y. Jedna piata z nich - mimo )e
prowadziła działalnosc na rzecz wiezniów w konspiracji - została aresztowana. Wielu
przeszło przez straszne tortury w czasie sledztwa, wielu zgineło.
Jeszcze jedno chciałem dodac - cała ta akcja pomocy miała dla wiezniów wielkie
znaczenie moralne. Oni wiedzieli, )e ktos o nich mysli, pamieta, )e moga liczyc na pomoc.
To ich stymulowało do walki o prze)ycie. Oni te) działali w ruchu oporu. Zbierali te
dokumenty, )eby je przesłac na zewnatrz, alarmowac, wstrzasnac opinia swiatowa
spowodowac jakas interwencje aliantów. Dzieki nim została zachowana prawda o obozie.
Tak)e o zagładzie Eydów - przecie) nie prowadzono ewidencji gazowanych. A obozowy ruch
oporu informował, )e na przykład w tym a w tym dniu przybyły transporty z )ydowskie
Włoch, Holandii, Francji czy z innych krajów, ilu deportowanych poszło do komór
gazowych. Czasem nawet przekazywano wykazy zamordowanych, na przykład Eydów
przywiezionych z getta w Theresienstadt koło Pragi, czy wykaz około 6800 kobiet zmarłych
i zabitych, Polek, które przebywały w Birkenau, wykazy rozstrzelanych, zabitych
dosercowymi zastrzykami fenolu itp. Wspomniany wykaz zmarłych i zabitych Polek
z Birkenau, wraz z innymi dokumentami sporzadzonymi czy wykradzionymi przez obozowy
ruch, jak np. odpisy badan antropometrycznych )ydowskich kobiet i dzieci blizniat - ofiar
lekarza SS Mengele, i fotografie jego "królików" doswiadczalnych, a tak)e fotokopie planów
krematoriów, przekazane zostały poza druty i zabezpieczone w Brzeszczach u rodziców
jednej z łaczniczek przyobozowego ruchu oporu. Łaczniczka ta, Zofia Gawron, za pomoc
niesiona wiezniom sama dostała sie poszła do obozu, a tam te) działała w konspiracji. Ona te
materiały wyniosła, poniewa) pracowała poza drutami i miała kontakty z robotnikami
cywilnymi, a ci z kolei z jej rodzina w Brzeszczach. Prze)yła obozy oraz wojne i wyszła za
ma) za byłego wieznia.
A ilu jeszcze yje z tych, którzy pomagali?
Jeszcze kilkudziesieciu.
Dziekuje za rozmowe.

Stefan Wilkanowicz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL