Teraz jest środa, 8 lipca 2026, 13:16

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 września 2006, 06:01 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 13 lipca 2006, 07:45
Posty: 245
Bax21 napisał(a):

P.S jak wygląda zbieranie bursztynu tam, w Am. Płn? tzn.: gdzie i co można znaleźć?

Pozdrówka!


Jak sie okazuje, bursztyn we wszystkich swoich odmianach wystepuje na calym swiecie- badzmy poprawni- samo slowo bursztyn okresla bursztyn Baltycki, zas wszelkie inne zywice kopalne (jedna z ktorych jest bursztyn Baltycki) nazywamy uzywajac slowa bursztyn i dodajemy nazwe miejsca. Czyli mamy bursztyn z Kanady, z Meksyku, z Dominikany.

W Ameryce Polnocnej jest wiele miejsc w ktorych go zauwazono. Przewaznie sa to wzmianki w przeroznych pracach naukowych o ktorych wszyscy zapomnieli. Nie ma miejsc ktore mozna porownywac ze zlozami baltyckimi.
Na przelomie XIX stulecia indianie w prowincji Manitoba pokazali bialym bursztynowa plaze nad jeziorem Cedar. Brylki bursztynu zalegaly w wyrzucanym przez fale torfie nawet na glebokosci metra. Oszacowano ze jest tam ponad 600 ton bursztynu. Poza paroma badaniami naukowymi i zebraniem pewnych sporych ilosci do kolekcji np.. Smythsonian Institute (ponoc w bardzo zlym stanie, nie przechowywanre wlasciwie) to tylko raz, zima w latach 50tych wykopano kilka ton plazy i probowano uzyskany bursztyn uzyc do produkcji lakieru.
Nic z tego nie wyszlo...
W roku bodajze 1963 ukonczono budowe hydroelektrowni na jeziorze Cedar. Indian przesiedlono (z opowiadan ktorych sie nasluchalem to byli zaszokowani, dlaczego zmuszaja ich do przeniesienia sie na jalowa skale, tak daleko od jeziora z ktorego zyli... a tu w przeciagu paru tygodni woda przyszla do nich...). Wody jeziora podniosly sie o prawie 5 metrow zatapiajac bursztynowa plaze. Uznano ja za zaginiona dla nauki.
W miejscu plazy, brzeg jeziora przesuna sie o ponad kilometr w glab ladu.
Jednakze jezdzac regularnie nad spore jezioro w sasiednim stanie Wisconsin, moim doswiadczeniem bylo ze cokolwiek jezioro zabierze, to wkrotce zwroci, moze gdzies obok, moze po jakims czasie. Czyli 600 ton bursztynu nie powinno zniknac bez sladu.
Krotko mowiac, postanowilem sprawdzic to miejsce. Cedar jezioro jest poteznym zbiornikiem wodnym, praktycznie nie widac drugiego brzegu.
Kilkadziesiat kilometrow (o ile nie ponad setke) w poprzek. Jakies 5 lat temu zlapano tam w sieciach swiatowy rekord szczupaka, widzialem zdjecie na necie gdzie rybak, tata indianin trzymal te rybe po srodku a po obu jego stronach czworo dzieci pomagalo mu ja podnosic! Jak sie pozniej okazalo, rozmawialem z tym rybakiem osobiscie i nie byl on jak podawano na necie z Grand Rapids ale wlasnie z Easterville, tej przesiedlonej wioski indian. Bardzo fajni ludzie, nawiasem mowiac. Pija i kradna z braku zajecia bo niestety wyrwano ich z korzeni tradycji, przesiedlono z zyznej ziemi na skale. W lokalnym pogotowiu, po wejsciu rzuca sie w oczy na samym srodku regalu "rape kit" czyli zestaw do pomocy ofiarze gwaltu... bardzo przygnebiajace...

Pomijajac podroz- pelna przygod i wrazen, jak i samo dotarcie na te bursztynowa plaze- znow masa przygod dla mnie i mego kompana- praktycznie ryzykowalismy zyciem, co zreszta wylapala lokalna stacja radiowa :jump
Dostalem maila od internetowego kolegi z Kanady, pisal ze wracajac z ryb slyszal o dwoch zaginionych amerykaninach (wypraszam sobie, tylko moj koles byl amerykaninem ;) ) poszukujacych skamienielin nad Cedar jeziorem i mial nadzieje ze to nie o mnie chodzilo :666
A jednak wyprawa okazala sie sukcesem- plaza jak istniala tak istnieje do dzis. Oczywiscie jej resztki- torfu wciaz pelno, ale bursztyn trudno błąd ortograficzny!!! ma być "znaleźć". Dwa dni zbierania zaowocowaly moze pol kilogramem brylek dla kazdego z nas. Oczywiscie jest to zywica kredowa, prawie 80 milionow lat stara, okres przelomowy dla ewolucji owadow. A najwieksze brylki to male sliwki, wiekszosc to "rodzynki". Stad na pol kilo to tysiace kawalkow. Srednio jedna na 50 zawiera inkluzje owada- to jedna z najbogatszych w inkluzje z zywic kopalnych.
Zbieranie to oczywiscie sprawdzanie kazdego kawalka plazy i szuwarow. Metodycznie i wytrwale.

Diametralnie inna jest np. sytuacja ze stanu Wyoming. Tam, bursztyn zalega praktycznie wszedzie i trzeba by go kopac bo wystepuje w pokladach wegla brunatnego. Ale na szczescie sa skarpy wykonane przy budowie autostrady, sa skrapy powstale przy wydobywaniu wegla ze zboczy pagorkow. Zbieranie jest wiec lazeniem bez wykrywki, ale za to z oczami jakies 90 cm od gruntu. Bo inaczej, chodzac wyprostowanym, nie jest sie w stanie zobaczyc powierzchni w wystarczajacym detalu.
Zas na poludniu Wyoming jest to kwestia zlokalizowania wzgorz z odkrytymi pokladami wegla brunatnego, czy tez zweglonych warstw organicznych i ich rozkopania. Niespodzianka to grzechotniki skaczace do nog- nie jest to az takie straszne, ze zdrowym refleksem zawsze mozna uskoczyc. A przy kopaniu odskoczylem niczym wsza- kiedy zdalem sobie sprawe ze to co wygarnelem dlonmi z weglem, bylo skorpionem, wsciekle klujacym odwlokiem na slepo. Biedak czul sie okropnie w upale dnia- nie dziwie mu sie... ;)
A zywica jest interesujaca, rozny wiek w zaleznosci od rejonu- moze nawet byc kredowa, ale jej historia zaznaczyla swoje pietno.
Okazy z poludnia Wyoming, z Medicine Hat Mountains sa prawdopodobnie tak sprasowane procesami geologicZnymi ze wszelkie inkluzje sa tylko brudnymi mazami w brylkach. Rozpuszczone przez cisnienie i temperature ruchow gorotworczych.
Szkoda, ale zawsze chetnie tam powroce dla piekna krajobrazu, goracego wiatru przesiaknietego aromatem dzikiej szalwii.

Zywica z poludnia stanu Wyoming byla badana przez naukowcow z Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku. Znaleziono jeden- podkreslam- jeden okaz owada- a i to czesciowo rozpuszczonego z kilku kilo zebranych brylek, w zasadzie z tego samego regionu. Natomiast nikt nie badal - ba, nikt chyba nie wie o wystepowaniu tak licznych okazow na polnocy tego stanu. Moje probki, okolo kilograma sa zdeponowane w Muzeum Ziemi w Warszawie i przyznam sie szczerze ze czekam na rezultaty badan tej zywicy ze zniecierpliwieniem.
Albo potwierdza sytuacje z poludnia stanu, albo bedzie niespodzianka, ze sa zachowane inkluzje owadow.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 września 2006, 08:53 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 29 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4456
Lokalizacja: Stalowa Wola / Krakow
a ze tak spytam ile owadow srednio trafia sie na kilo sukcynitu ?:)
i jaki ma to wplyw na cene brylki :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 września 2006, 17:40 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 13 lipca 2006, 07:45
Posty: 245
No wlasnie, ile? ;)
Wszelkie dane statystyczne byly do niedawna bardzo stare, w wiekszosci przedwojenne. Oczywiscie ze dzis mamy lepsza optyke itp. co zwieksza ilosc znajdowanych inkluzji. Oprocz tego dawniej nie badano nieselekcjonowanych probek a raczej gotowe kolekcje materialu z inkluzjami. Zherichin i Sukatcheva w 1973 roku opisali Rosyjski bursztyn, Larsson w 1978 Dunski, Whalley w 1981 Libanski, Henwood 1992 roku bursztyn z Dominiki. Ale metody badan nie sa porownywalne jak i rezultaty tez.
Dpoier w 2001 roku E. Sontag z U. Gdanskiego obronila prace doktorska ktorej tematem byla wlasnie czestotliwosc wystepowania inkluzji w bursztynie Baltyckim. Zbadala 50kg bursztynu tzw. "sklejki" czyli form naciekowych. Rezultat byl zaskakujacy: inkluzje zwierzece znajdowaly sie w 47,1% brylek.
W 1995 roku E. Pike z U. of Calgary w swojej pracy doktorskiej podejmowal ten sam problem tyle ze w bursztynie z Grassy Lake w Albercie, okolo 80 milionow lat starej zywicy kopalnej. Srednia to okolo 150 inkluzji na kilogram zywicy- rezultat wrecz identyczny jaki rosjanie otrzymali w bursztynie z Tayjmiru, zywicy o podobnym pochodzeniu i identycznym wieku, ok. 80 milionow lat.
Oczywiscie wiekszosc tych okazow wymaga mikroskopu aby je zobaczyc, stad tak wysokie liczby.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 września 2006, 18:38 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 29 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4456
Lokalizacja: Stalowa Wola / Krakow
ok ale odpuszczajac mikroskop jak szacujesz szanse trafienia jakiegos stawonoga na kilo bursztynu zakladamy brylki okolo 3-5cm :D i wieksze :P a co jak szalec to szalec
niestety do pol bursztynonosnych mam daleko... i nie fascynuje mnie on w tym stopniu co kamienie bardziej krystaliczne :P ale zawsze mnie ciekawilo jak czesto znajduje sie jakiegos komara ktorego bez wyrafinowanego szkla mozna zobaczyc i jaka jest wartosc takiego wynalazku :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 września 2006, 18:59 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 13 lipca 2006, 07:45
Posty: 245
Komary w bursztynie Baltyckim sa bardzo rzadkie. Pojedyncze egzemplaze. Szanse na wieksze inkluzje? Widuje sie z bursztynnikami ktorzy zauwazajac jakies inkluzje odkladaja je na bok i przynosza na Amberif. Kilkadziesiat brylek o jakich mowisz. Niestety wiekszosc jest juz po klarowaniu, czyli wygrzewaniu bursztynu w wysokiej temperaturze co poprawia jego "klarownosc". Niestety, bo inkluzje zostaja "przypalone" w takim procesie. Trafiaja sie rzadkie owady, wartosci nawet 500 euro. Ale kupujacy hurtowo od rzemieslnika ktory nie jest w stanie sam okreslic waznosci inkluzji ani jej oznaczyc nie ma szans na dostanie takiej sumy. Przecietne inkluzje moga wartac moze usd 5 za sztuke. Albo dolara za gram...
Znajduja ludzie i jaszczurki. Cena tych inkluzji spadla na leb i szyje, bo znanych jest ich juz bodajze 13. Ceny wahaja sie ponizej 20tys. dolarow w zaleznosci od stanu zachowania.
Widzialem cudowna brylke z dwiema glowami jaszczurki, kilkoma nogami, czesciami wielkiego zuka. Ot, jakies ptaszysko zywilo sie w jednym ulubionym miejscu na galezi drzewa i resztki spadaly prosto w plynna jeszcze zywice. A wszystko w soplu wielkosci kciuka. Trafem losu znaleziona przy obrobce Ukrainskiego bursztynu przez fizycznie niepelnosprawnego szlifierza. Bardzo mily facet.
Jaszczurka w bursztynie Dominikanskim sprzedala sie za okolo usd75 tys jakis rok temu...
To podobnie jak i z monetami, jezeli nie znasz sie na temacie, niejeden skarb mozna przepuscic przez palce!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 września 2006, 19:04 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 17 września 2004, 06:52
Posty: 762
Witam
Mieszkam nad morzem i łowię bursztyn. Nie jest oczywiście prawdą, że bursztynu w morzu jest mniej, tylko fakt, że mniej się znajduje bo nie ma już od dłuższego czasu pogody na bursztyn. Prądy morskie na Bałtyku są zachodnie, natomiast bursztyn wywala przy prądzie przeciwnym z silnym sztormem z kierunków północnych i wschodnich. Podrywane są wtedy warstwy dna i odkrywane są pokłady bursztynu które morze wyrzuca na brzeg. W tym roku pogody na bursztyn jeszcze nie było, najpierw długa zima i brak możliwości podejścia na brzeg morza oraz brak wschodnich wiatrów. W zeszłym roku bursztyn wywaliło w większej ilości dwa lub trzy razy. Pogoda ma tutaj znaczenie najważniejsze.
Z moich obserwacji wynika, że bursztyn wyrzucany jest okresowo na przestrzeni lat i obecnie najwięcej znajduje się w okolicy Ustki, przy czym z roku na rok, jego występowanie przesuwa się na wschód.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 27 września 2006, 00:56 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): wtorek, 29 sierpnia 2006, 23:22
Posty: 571
Lokalizacja: Gniezno
Witam!

Bax21 napisał(a):
Bax21 napisał:
jak wygląda zbieranie bursztynu tam, w Am. Płn? tzn.: gdzie i co można znaleźć?


dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź na pytanie, nie spodziewałem się tylu informacji.Czytałem wszystko z zaciekawieniem i musze powiedzieć, ze miło jest
poznać kogoś z tak wielką pasją. Moge się załozyć, że zaraziłeś nią już nie jedną osobę prawda?

kuczman napisał(a):
Znajomy w Danii regularnie wraz z liczna grupa szalencow odlawia bursztyn siatka walczac z balwanami i powrotnymi pradami sztormowego morza.


ciekaw jestem czy to objaw pasji czy też chęci zarobku?

kuczman napisał(a):
Zas na poludniu Wyoming jest to kwestia zlokalizowania wzgorz z odkrytymi pokladami wegla brunatnego, czy tez zweglonych warstw organicznych i ich rozkopania.


a propos; jakie sa szanse/na jak duże zbiory można liczyć szukając w kopalniach węgla brunatnego? (jaki to będzie rząd wielkosci? kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt okazów w czasie 1 wypadu?)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 27 września 2006, 05:43 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 13 lipca 2006, 07:45
Posty: 245
Plomber, piekny zbior!
Probowales szukac inkluzji?
Albo cos robic z bursztynu?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 27 września 2006, 05:48 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 13 lipca 2006, 07:45
Posty: 245
sopel69 napisał(a):
Ja mam jedną bryłkę wyciągnełem ją podczas nurkowania w rzece Orzyc na mazowszu jakieś 20 pare lat temu. Z dzieciństwa pamietam( a to dawno było :( ), że dziadek mojego kumpa z podwórka skupował i obrabiał bursztyny znalezine na kurpiach ,był takim jakimś ostatnim ludowym bursztniarzem/jubilerem czy jjak to nazwać ,nawet wywiady do radia z nim robili.
Później wrzuce fotkę tej bryłki.pozdrowienia

Sopel69, bardzo ciekawe masz wiadomosci. Coraz mniej informacji o takich ludziach sie zachowuje... Napisz cos wiecej. Czy masz wciaz kontakt z tym kumplem?
A na fotke wciaz czekamy ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 27 września 2006, 05:55 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 13 lipca 2006, 07:45
Posty: 245
Bax21 napisał(a):
Witam!

Bax21 napisał(a):
Bax21 napisał:

a propos; jakie sa szanse/na jak duże zbiory można liczyć szukając w kopalniach węgla brunatnego? (jaki to będzie rząd wielkosci? kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt okazów w czasie 1 wypadu?)


Na ostatnich targach Amberif rozmawialem z gosciem ktory w Koninie to kilka kilogramow uzbieral. Gdzies mam zapisany kontakt z nim. A brylki ktore "wycyganilem" od niego zostaly dla muzeum.
Musze zalozyc sobie kajecik, luzne notatki maja tendencje do znikania :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 27 września 2006, 09:05 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2006, 11:13
Posty: 406
Kuczman - kumpla nie widziałem od 15 lat, wtedy mieszkał na Ursynowie, a co byś chciał wiedzieć ? mogę popytać ( nasze rodziny się przyjaźniły) jak zawitam w rodzinnych stronach. Co do fotki to dawno zrobiona zamieszczą ją na pewno tylko ta skleroza ;) . pozdrowienia


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 27 września 2006, 13:48 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2006, 11:13
Posty: 406
Moja bryłka :)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 28 września 2006, 00:30 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): wtorek, 29 sierpnia 2006, 23:22
Posty: 571
Lokalizacja: Gniezno
kuczman napisał(a):
Na ostatnich targach Amberif rozmawialem z gosciem ktory w Koninie to kilka kilogramow uzbieral. Gdzies mam zapisany kontakt z nim. A brylki ktore "wycyganilem" od niego zostaly dla muzeum. Musze zalozyc sobie kajecik, luzne notatki maja tendencje do znikania :(


:jump Elegancko!!! :za jutro mam wolny dzionek, jak nic mi nie wypadnie to się karne na kopalnie. Właśnie niedawno wykopali mi nową niedaleko(30km) jestem ciekaw co z tego wyjdzie.

Co do tego gościa:

jakie okazy udało mu się znaleźć/ były wśród nich inkluzje?

gdzie szukał? nadkład czy węgiel?

....szkoda, że nie masz namiarów...ale może się go odnajdzie jakoś na necie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 28 września 2006, 04:23 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 13 lipca 2006, 07:45
Posty: 245
sopel69 napisał(a):
Moja bryłka :)


Fajna! Widac na niej uplyw czasu, bursztyn tak wlasnie czerwienieje kiedy powietrze ma do niego dostep.
Takie wlasnie czerwone, ale czesto bardziej przejzyste (wyklarowane cieplem slonca) kopia na Mierzeji Wislanej.
PS. Przypomina mi bursztyn z Birmy (dzis Myanmar).
Na zdjeciu wisiorki z Birmitu ktore szlifuje facet w Kanadzie.
[ img ]
Picture copyright Dave Lamb.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 września 2006, 16:51 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 17 września 2004, 06:52
Posty: 762
Witam
Dzięki za uznanie kuczman.
Szlifuję trochę bo mam warsztacik. Używam do tego tarcz filcowych, a do polerki szmaciak i pasta. Rzeźbię też trochę, używam Dremel z różnym osprzętem. Próbowałem też na mokro tartym pumeksem i można powiedzieć, że się sprawdza ale jak na mój gust trochę wyobla kształty prawie jak bębnówka. Bęben też posiadam, właściwie nie bęben tylko maselnicę, która świetnie nadaje się do tego celu. Wsypa ścierająca to małe klocuszki jakiegoś drewna, ale nie wiem jakiego. Obecnie szlifuję tylko na zamówienie albo małe ilości dla znajomych, masówki nie robię bo cena wyrobu na skutek zalewu runku przez produkcję rosyjską mocno spadła i prosto mówiąc nie opłaca mi się przerabiać masowo mojego ładnego surowca. Robię tylko dla tych, którzy umieją docenić moją robotę i czekam aż zmieni się sytuacja. Nie spieszy mi się z tym.
Inkluzje oczywiście wychodzą dość często najbardziej w sklejakach, odkładam wszystko na bok. Mam tego ze dwie szklanki ale nie pokazywałem jeszcze nikomu, a zdjęć trudno mi zrobić, żeby wyraźnie pokazać, chociaż mam taki zamiar. Nie przeglądnęłem jeszcze całego surowca i na pewno będzie tego więcej.
Wracając do łowienia przypomina mi się pewna wigilijna noc jeszcze w osiemdziesiątych latach, kiedy w pośpiechu odszedłem od stołu bo morze wywalało bursztyn. Ustawiliśmy wtedy ze znajomymi silne lampy na kołobrzeskiej latarni i szukaliśmy. Morze wywaliło wtedy na plażę olbrzymie ilości śmiecia. Szukaliśmy całą noc i zostaliśmy hojnie obdarowani. Każdy miał w tą noc tyle co nie znalazł przez cały rok. Opłaciło się, następnego dnia morze znów wszystko zabrało i cieszyliśmy się z tego co zdążyliśmy zebrać, a pogoda była fatalna.
Jeszcze pochwalę się moim największym kawałkiem. Ma ponad 200 gram. :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL