Ardengard napisał(a):
Taz napisał(a):
Niestety musze cie zmartwic, chodzisz po stanowisku archeologicznym.
W przypadku zlapania cie na goracym uczynku groza ci niemile konsekwencje.
Taz, troche wprowadzasz dziwne klimaty. Skad ta wiedza ze miejsce gdzie bylo wczesnosredniowieczne osadnictwo jest juz skatalogowanym stanowiskiem archeologicznym? Czy w tym kraju wszystkie miejsca gdzie jest ceramika sa stanowiskami archeo? Bez przesady. Jezeli jest ceramika to nie wynika bezposrednio ze tego ze smutni panowie wrzucili juz to do katalogu. Idac torem tego myslenia nalezy w przypadku znalezienia sredniowiecznej monety udawac sie w przeciwna strone gdzie tych monet nie ma :n
Pozdrawiam,
Ardengard
:luv
Czesc :luv
No niestety prawda jest taka ze miejsca gdzie wychodza starsze monety niz PRL powinno sie omijac z daleka, bo to grozi wejsciem na stanowisko :)
Ale to takie uproszczenie, bo jasne ze monete mozna zgubic, co przez co sie rozumie ze moneta stanowiska archeo nie czyni.
Ale nie zgodze sie z toba ze potrzebny jest katalog do okreslenia co jest stanowiskiem a co nie. Nie baza danych okresla gdzie sa i gdzie beda osady, cmentarzyska itp.
Nie wszystko jest skatalogowane i nie wszystko jest odkryte co nie zmienia postaci ze miejsce gdzie odkryto zabytki archeologiczne jest stanowiskiem archeologicznym. A mniejsza juz o to czy jest to slad osadnictwa czy osada czy tez cmentarzysko.
Jesli bedzie sie podchodzic do tego bez zrozumienia tematu badan archeologicznych i bez respektu dla wiedzy jak mozna uzyskac z badan na takich stanowiskach nowo odkrytych i sztywno podchodzic co jest stanowiskiem a co jeszcze nie ,to z miejsca robi sie przyzwolenie na to ze mozna zaorac 98% polski bo nie wchodza one w status prawny "stanowisko archeologiczne".
Sprawa z archeologia i smutnymi panami jak sam wiesz jest dosc ciezka.
Z jednej strony fajnie i super jak sie odkrywa ciekawe fanty a z drugiej przykro sie patrzy jak "w piz...du" odchodza w zapomnienie kolejne stanowiska tylko i wylacznie z glupoty i pazernosci poszukiwacza.
Nie czarujmy sie ze kazdy chodzi tylko na monety.
Jest ogrom rozrytych stanowisk,
wydaje mi sie ogomna roznica jak poszukasz sobie monet na polu, niz jak zaczniesz ryc kurhany czy grodziska w poszukiwaniu "skarbow".
Niestety ludzie nie rozumieja tej subtelnej a jakze znaczacej roznicy w wypadzie na monety a w wypadzie na przeczesanie stanowiska.
Wiem ze zabranianie gdzie mozna isc lub gdzie nie mozna nie jest fair i to gryzie bo chcialoby sie a nie powinno sie tego robic.
Cytuj:
Jezeli jest ceramika to nie wynika bezposrednio ze tego ze smutni panowie wrzucili juz to do katalogu.
jezeli znajdziesz od 7 do 10 fragmentow ceramiki na okreslonym obszarze to jest to traktowane jako slad osadnictwa. Gdyby byly pieniadze na to, to zapewne weryfikowanoby takie slady osadnictwa.
Tak wiec dla scislosci, miejsce gdzie odkrywa sie ceramike nalezy traktowac jak stanowisko.
To tak jak ze srodkami dopingowymi, to ze nie sa na liscie srodkow to nie znaczy ze nimi nie sa. Inna sprawa czy zawodnik zostanie za to ukarany czy nie.
Nie chodzi tu tez o to ze archeolodzy zabraniaja chodzic na stanowiska innym a sami to robia. Jasne ze tak sie dzieje, ale to tez trzeba zwalczac, bo potem wychodzi na to ze to poszukiwacze niszcza stanowiska a nie archeolodzy.
Cokolwiek zlego to poszukiwacze.
Dlatego apeluje do ludzi zeby nie przekraczac tej granicy poszukiwania monet na stanowiskach.
P.S. Wiedzialem ze cie wywolam do tablicy :jump
Pozdrawiam cie z miasta smutnych ludzi ;)