Tomek napisał(a):
Z tym to sie niezgodze, jesli robi sie zmiany w ukladzie to jest to usprawnienie lub dodanie czegos tam (powstaje nowy model zazwyczaj drozszy) i wiaze sie to niestety ze zmiana plytki. Mozna spogladnac z innej strony ... ehhh uklad jest do dupy i musze go poprawic, wykonac nowe plytk...i - jednak kij tym co kupili buble ... ja jestem teraz biedny ;)
Niestety ale ja się tu nie zgodzę. Zaszufladkowałeś problem płytki i uważasz, że masz rację? Ja tam się na lutowaniu nie znam, jestem za to analitykiem-programistą i chleb powszedni to dla mnie ciągły rozwój oprogramowania - z różnych przyczyn, z różnym efektem. I na mój gust nie można zaszufladkować sprawy tak, że usprawnienie to musi być nowa płytka a do tego stwierdzić, że dotychczas wykonana praca jest zła i dotychczasowi klienci są oszukani... Mogą być różne przyczyny zmiany elektroniki - usprawnienia, niemożność w danej chwili kupienia jakiegoś drobiazgu itp. Nawet kupując zwykły telewizor masz napisane w instrukcji, że producent zastrzega sobie wprowadzenie zmian. :)
I ja na to bym spojrzał tak - płytka to ważny element konstrukcji, jednak bardzo sztywno trzymający konstrukcję. Jeśli to jest element finalny, którego jesteśmy absolutnie pewni (takie jądro), to niech on będzie stały. Jeśli produkt się rozwija, to płytka stała nie będzie. Zresztą - jaka jest przeciętna produkcja wykrywaczy? Załóżmy, że producent ma 2-3 modele, wiadomo, że najlepiej się sprzedaje najtańszy. W tym momencie te droższe (czyli wspomniany wykrywacz za 1000PLN) schodzą raczej w niewielkiej liczbie. Ile? Nie wiem, może jednak to być tylko kilka sztuk rocznie. To są wykrywacze raczej na zamówienie i dla mnie jest zrozumiałe, że poszczególne modele mogą się różnić. A że jest to bardzo niskoseryjna produkcja, to w tym wypadku płytki być może nie opłaci się wykonywać... Tu niestety właśnie trzeba spojrzeć na to z ekonomicznej strony...
A jeszcze inaczej - skoro producent wykona płytkę, a będzie chciał zrobić usprawnienie (bądź poprawić błąd), a nie zechce mu się wykonywać nowej płytki? To co wtedy? Ano to, że najprawdopodobniej (w polskim przypadku), będzie dalej wykonywał wykrywacze, dopóki mu się nie skończy zapas płytek. Takie są niestety realia :( Przy braku zorganizowanej płytki mamy tą zaletę, że poprawki są już od następnego modelu.
Zresztą, cała ta dyskusja jest niejako bez sensu. Ja, jako użytkownik sprzętu na gwarancji i tak nie mam prawa zajrzeć do środka - wiadomo. Poza tym, jako użytkownika, nic mnie nie obchodzi wygląd płytki - dla mnie ważne jest jak sprzęt działa, jeśli OK, to nie wnikam w jego konstrukcję.
Wdałem się trochę w dyskusję na temat płytek zamówionych, a sztukowanych ręcznie - trochę ta dyskusja bez sensu. Jednak ogólnie chodzi mi o to, że ocena sprzętu po płytce jest bez sensu. O czym my gadamy? Zaraz wezmę mój nóż (dobra stal ATS-34), rozetnę procka PIV 1.7GHz i po jakości tego co jest w środku ocenię zachowanie moich Windowsów 2000. :666 Czy o tym tu dyskutujemy? Bo powoli wydaje mi się, że tak... :skromny