I nadszedł czas na finał (no prawie :) ) sprawy.....
Przedmioty, które zostały skrawdzione Panu pułkownikowi zostały mu oddane. Niestety brakuje jeszcze 4 odznaczeń ale odzyskanie ich to kwestia czasu. Podejrzani siedzą w areszcie i sprawa się toczy. Oczywiście jak to zwykle bywa każdy wszystkiego się wypiera, oskarża się zupełnie niewinne osoby, przesłuchiwani są świadkowie (ja już swoje zeznania złożyłem), powoli dochodzi się do finału sprawy.
Za pomoc w tej sprawie dziękuję serdecznie osobom z tego forum, które niesamowicie dużo zrobiły w tej sprawie. Ja i Pan pułkownik, nie zapomnimy tego co te osoby zrobiły dla ratowania kawałka historii. Uwierzyłem, że są na tym świecie porządni ludzie, którym zależy los innych... Osoby te wolą pozostać w cieniu więc nie będę ujawniał kto się tak naprawdę przyczynił do takiego obrotu sprawy. Bez tego apelu w tym wątku i bez odezwu prawdopodobnie Pan Oleniuk nie widział by dzisiaj tych rzeczy na oczy.......
I jeszcze parę fotek :
Największa perełka, niestety nie numerowana...
[ img ]
[ img ]
Część odznaczeń i medali
[ img ]
I na koniec szczęśliwy posiadacz swoich pamiątek :)
[ img ]
A tutaj kombatant cytuje przebieg walk ze swojego wojennego pamiętnika. Skrupulatnie zapisywał każdy dzień walk, jeżeli tylko miał chwilę....
Niesamowite opowieści z walk, człowiek tego słuchając czuje klimat walki....
[ img ]