wojcyn napisał(a):
- chyba jedyny skuteczny sposób ochrony takich miejsc, to tworzenie pomników przyrody, czy stanowisk dokumentacyjnych,
Zdrav!
niestety ,,nierabowane,, stanowiska szybko pochłania natura, po prostu zarastają i w ciągu paru lat ani to pomnik ani miejsce dokumentacyjne :( .
myślę, że drogą do sukcesu by była umiarkowana eksploatacja stanowisk (w trybie kolekcjonersko – naukowo-badawczym) łącznie z możliwością organizacji np. hepeningów, wycieczek, zlotów, kursów dla rodzin czy młodzieży szkolnej połączonych z możliwością zabawy w poszukiwaczy, odkrywców ...itd...itp... ( do tego Ci –turyści- by nam roślinki darli z odsłonięć a my okaziki) :1 .
jak coś nie żyje to po prostu znika pochłaniane przez pęd do penepleny, dlatego nie tędy droga ludwisiu i sabo, czyli w ogradzanie i stawianie tabliczek z zakazami, ale w przemyślanym wykorzystaniu odsłoniętych walorów natury.