prymek napisał(a):
SiD napisał(a):
prymek napisał(a):
Taka letnia ankieta - Czy wierzycie w to co widzicie na "telewizorku" waszego wykrywacza - chodzi oczywiście o identyfikację
Kusi by napisać, że pytanie jest bez sensu, ale postawie jednak na "pytanie zadane w niewłaściwy sposób".
Ekrany wykrywaczy nie służą ocenie zero-jedynkowej kopać czy nie. Proponuję przemyśleć raz jeszcze jak zadać pytanie.
Do czego służy identyfikacja na wyświetlaczu czy tonowa? Chyba z założenia
ma pomagać kopaczowi podjąć decyzję kopać czy nie kopać jedank po co ona gdy nie jest 100% pewna? Do czego według ciebie służy wyświetlacz?
A po co Ci dyskryminacja w Twoim Tejonie? Też nie jest na 100% pewna, czasem nawet bardzo wysoko ustawiona przepuści żelastwo, czasem, pomimo, że nisko ustawiona i tak wytnie złoty kolczyk. Pomimo to twierdzisz:
prymek napisał(a):
Nie mam problemu - nie mam ani identyfikacji tonowej ani wizualnej
Przecież zasada działania dyskryminacji w ogólnej idei nie różni się od identyfikacji, tylko zamiast decydować czy dźwięk ma być wysoki czy niski, albo czy ma być taka czy inna cyfra na ekranie, wykrywacz decyduje czy dać dźwięk czy nie dać go wcale.
Dlatego pytanie, czy wierzysz w identyfikacje jest nie na miejscu. Identyfikacja czy dyskryminacja nie jest od wierzenia, tylko jak sam powiedziałeś, ma pomagać.
A to czy poszukiwacz umie we właściwy sposób skorzystać z takiej pomocy, to już zależy tylko od niego samego Bo w końcu, to poszukiwacz jest najważniejszym elementem w zestawie, wykrywacz, łopata i operator.
Wykrywacz który posiada dyskryminację wybiórczą, identyfikacje tonalną oraz wizualną daje pełną możliwość wyboru poszukiwaczowi. Może wyłączyć wszystko i szukać tylko na allematlu. Może włączyć samą identyfikację tonalną i słyszeć wszystko co w ziemi. Może też zastosować dowolną kombinację. Od tego ma rozum, żeby samemu kombinować i wykorzystywać techniczne możliwości jakie są mu dane. Zawsze lepiej mieć wybór niż go nie mieć wcale.
Co do tego wierzenia i kwestii, że jak coś nie jest w 100% pewne to po co w ogóle jest.
Po pierwsze, jak już zauważyłem wcześniej, nawet sygnały z Tejona nigdy nie są w 100% pewne, czasem, całkiem często sygnał daje śmieć, czasem kamień magnetyczny, czasem żelastwo. Czy ma sens pytanie, skoro sygnały nie są pewne, to po co w ogóle one? Chyba nie.
Po drugie, nawet jeżeli coś nie jest pewne, może być pomocne, zależnie od konkretnej sytuacji. Kombinacji warunków terenowych i pomysłów na wykorzystanie identyfikacji jest tysiące. Na danym, ograniczonym terenie konkretne sygnały i danym numerze I.D. mogą się powtarzać zarówno dla dobrych fantów jak i dla śmieci.
Ale sama informacja, że każdy sygnał ma inny numer I.D. też jest cenna i skłania do tego by kopać wszystko.
Do tego wszystkiego dochodzi element czasu i konkurencji. Wiadomo, ze najskuteczniejsza metoda poszukiwań, to wykopać każdy sygnał na polu szukając w allmetalu, ale to się sprawdza jedynie na polu koło domu, które możemy czesać codziennie przez długi czas, miesiące, nawet lata. A jeśli mam na szukanie tylko 2h. to co się bardziej opłaci? Kopać wszystko, czy zacząć od interesujących sygnałów?
Szkoda klawiatury na więcej przykładów. Temat był poruszany nie raz i nie dwa. Pytanie czy wierzyć wyświetlaczowi może zdać tylko niedoświadczony poszukiwacz, który na dodatek nie zadał sobie trudu na przemyślenie sensu swojego pytania.
Na koniec tylko dodam, że jeśli poszukiwacz z wykrywaczem z identyfikacją nie wyjmie czegoś fajnego z ziemi, to jest tylko wina poszukiwacza i tego, że nie potrafi posługiwać się sprzętem, a nie wykrywacza. Mówienie, że przez identyfikacje, ktoś czegoś nie wyjął z ziemi, to jak mówienie, że kierowca zginął, rozbijając się na drzewie, bo zamiast malucha, miał bardzo szybko samochód, BMW, i gdyby nie mógł jechać tak szybko, to wszystko byłoby ok.