|
Heńku, to co napisałeś oczywiście się zgadza, tyle że podawany przez Ciebie przykład ma zastosowanie w przypadku prądu stałego. W takim wypadku cewka prezentuje czystą rezystancję(pomijam stany podczas podłączania i odłączania napięcia) i rzeczywiście żeby popłynął większy prąd potrzebne jest zwiększenie napięcia lub zmniejszenie rezystancji, tyle że spowoduje to tylko zwiększenie emisji ciepła:).
W wykrywaczach cewka jest jednak zasilana napięciem zmiennym bądź przemiennym. Z tego powodu nie jest to już sama rezystancja ale impedancja- najprościej mówiąc liczy się oporność, indukcyjność i pojemność cewki. Są na to wzorki, których nie ma chyba potrzeby przytaczać, ale dla prądu zmiennego impedancja cewki zmienia się w zależności od częstotliwości sygnału i na dodatek nie są to zmiany liniowe(występują między innymi częstotliwości rezonansowe przy których następują gwałtowne skoki impedancji, co ma oczywiście wpływ na wartość płynącego prądu). Oczywiście prawo Ohma(w technikum mawialiśmy łoma lub złoma ;) ) dla prądu zmiennego ma również zastosowanie, tyle że rezystancję zamieniamy impedancją Zmienia się również współczynnik tłumienia sygnału przez samą cewkę- jak będzie za duży to generator nie będzie wstanie generować impulsów. Ważna jest również częstotliwość- im mniejsza tym większe wypełnienie przebiegu, a zatem większy popłynie prąd powodując wytworzenie większej mocy(P=U*I [W]- współczynnik przesunięcia fazowego celowo pomijam). Jako że strumień magnetyczny wytwarzany w cewce wprost zależy od prądu płynącego przez nią, w współczesnych wykrywaczach(VLF) stosuje się coraz mniejsze częstotliwości- po prostu rośnie zasięg pola magnetycznego cewki, a zatem skuteczność wykrywania przedmiotów.
|