Tak z ciekawości zapytuję :
Cytuj:
zlotowcy nie są przeze mnie grupą uznaną za docelową, wszyscy mają wykrywacze
W takim bądź razie kto jest grupą docelową ? Młodzi, niedoświadczeni, początkujący, zieloni poszukiwacze ?
Cytuj:
A przy wręczaniu wykrywacza polskiego uznanej firmy jako nagrodę, jeden podpity eksplorator wyraził się o wykrywaczu niepochlebnie, powiedział między innymi "że darowanemu koniowi... " Co potwierdziło moją opinię o zaprzestaniu uczestnictwa w sponsorowaniu zlotów
Cóż znaczy opinia dwóch poszukiwaczy w stosunku do całej rzeszy eksploratorów liczeonej w dziesiątkach tysięcy albo i lepiej ? W dodatku jeden podpity.
Cytuj:
Jak pisałem, zamierzam w przyszłości testować inne zachodnie wykrywacze, także nie uważajcie tego za porażkę, nie jestem zawodnikiem, tylko producentem.
To miło. Warto wiedzieć co w temacie innego piszczy (i jak piszczy).
Cytuj:
jak się Wam pokaże sukces to ujawnia się naczelny psycholog forum
To nie o to chodzi. Można mieć wrażenie, że Pan dając takie niusy stara się wywołać zazdrość wobec niektórych użytkowników. Z kolei takie niusy są traktowane przez nich jak niebywałe relacje z zakupu hurtem, nowych lunet optycznych dla przyszłych niewidomych i głuchoniemych myśliwych. W tym konkretnym przypadku próbujemy znaleć prawdę : jak wyglądał zakup Pańskich detektorów przez służby mundurowe : przetarg, po znajomości, czy była brana opinia kompetentych osób (np. rangi Proscan) przy zakupie detektorów czy jak to było ? W dobie medialnych afer, skandali, łapówek i wszelkich innych hocków klocków może paść stwierdzenie : pewno pan Oksieńczuk, pił wódę z osobą odpowiedzialną za zakup w przeddzień transakcji, a potem dla chęci dowartościowania się na forum pokazuje fotki gdzie wyżej wymienieni funkcjonariusze używają właśnie tych detektorów.
Ciągle zadaje sobie pytanie : skoro Pan jest wporządku i Pana detektory również to czemu tak Pana piętnują na forach ? Rozumiem, jeżeli gryzł by Pan czy bił lub zmuszał klientów do zakupu, ale przecież tak nie jest. Nie zauważyłem jakoś specjalnie, żebyśmy my poszukiwacze jako grupa społeczna byli jacyś szczególnie wybredni tudzież skur.wiali do bólu tak aby dla zabawy dogryzać innym. Nikt jakoś specjalnie nie użera się np. na Arku Rutynie czy innym polskim producencie wykrywaczy. Więc na czym polega ten fenomen związany z Panem ?
FDJ napisał(a):
2. Następnym krokiem jest szeroka akcja marketingowa polegająca na przekazaniu kilkunastu egzemplaży do testów w różnych instytucjach miarodajnych czyli do doświadczonych i uznanych za obiektywnych poszukiwaczy, saperów, archeologów, serwisów sprzętu itd. Owi testerzy wystawią sprzętowi laurkę z oceną.
Nie wiem czy pamiętacie, ale swego czasu leciały noże między panem Wojtkiem a mną. Zaproponowałem kompromis w postaci wysłania mi sprzętu do testów, tak aby wystawić obiektywną i rzeczową opinię nt. ówczesnych detektorów firmy Armand. Taką opinię bez ściemy i złośliwości. Pan Wojtek zgodził się, lecz akurat nie byłem w stanie przeprowadzić takiego obiektywnego testu z powodów osobistych, a ściśle mówiąc - braku czasu. I tu pytanie do pana Wojtka - czy oferta dostarczenia mi do testów detektora jest nadal aktualna ? Z chęcią bym przeprowadził testy i zamieścił je na forum. Jak detektor wypadnie lipnie to bez ściemy napiszę wszystkie bolączki, jak wypadnie dobrze to i będzie dobra OBIEKTYWNA recenzja. Nie jestem z żadnym producentem w zmowie i nie mam żadnych układów z producentami polskich wykrywek i jak wszyscy wiedzą mam raczej negatywne nastawienie do wykrywaczy firmy Armand. Testy pokażą prawdziwe oblicze firmy Armand.
Oczywiście spodziewam komentarzy w stylu "dostałeś wykrywacz po mocnym tuningu" dlatego wystawiłeś dobrą opinię, przez co taki test możesz sobie wsadzić w d..... . Skoro tak komuś nie pasuje to jak mam przeprowadzić obiektywne testy ?