Teraz jest sobota, 4 lipca 2026, 21:15

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 grudnia 2009, 15:11 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): środa, 9 kwietnia 2008, 12:37
Posty: 653
Ale też nie ma co demonizować. "Ludzie lasu" najczęściej potrafią się dogadać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 grudnia 2009, 19:23 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): sobota, 8 maja 2004, 10:27
Posty: 824
Lokalizacja: POLSKI WROCŁAW
Nie wiem , prawdę mówiąc wolał bym nie dyskutować z nawalonym gościem , z 2 rurką...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 grudnia 2009, 20:15 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 20:27
Posty: 763
Lokalizacja: Ingelheim De.
Witam :piwo
Pewnie mi się zaraz zbierze ale niech tam ...
Pozwolę sobie zabrać głos w tym temacie , jak zawsze i wszędzie są Ci dobrzy i Ci do :n i nie dotyczy to tylko myśliwych ,a każdej społeczności ..heh...nawet grzybiarz może być niebezpieczny ........

jankos napisał....
O bezkarnym zabijaniu przez myśliwych psów, nawet nie chcę wspominać, bo mi się od razu ciśnienie podnosi.

a mnie się ciśnienie podnosi jak jadąc po naszych drogach często i gęsto widzę się biegające swobodnie pieski , jak do tej pory dzięki takim biednym pieskom miałem 2 razy uszkodzony samochód , a futrzak wstał otrzepał się i w nogi ,gdybym był myśliwym ...eh .. :gun: , na pewno nie jeden z was był świadkiem takiego przypadku , jaki mają obowiązek wobec swoich czworonogów właściciele nie muszę pisać ,a jak jest wiadomo mają to w d.....z innej strony a co z zagrożeniem wścieklizny ,byłeś kiedyś ugryziony przez zwierzaka tylko podejrzanego o wściekliznę ,ja byłem i nie życzę Ci tego a co z psami zdziczałymi co polują na zwierzynę leśną
więc nie dziw się że myśliwi strzelają do psów wałęsających się po lesie lub w jego sąsiedztwie
Pozdrawiam
:piwo :piwo

Ps. mam psa i dwie szczurzyce ;)


Ostatnio edytowano wtorek, 8 grudnia 2009, 20:51 przez monio_44, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 grudnia 2009, 20:46 
Online
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): wtorek, 30 grudnia 2008, 17:49
Posty: 691
Lokalizacja: europa
nie tylko mysliwego trzeba sie bac,ale i jego pieska. piesek widzi (czuje) obcego w lesie o wiele lepiej niz jego pan.
przekonalem sie na wlasnej skorze.
co do strzelania do zdziczalych psow to temat klopotliwy. latem spotkalem w lesie (z dala od wioski)
cztery psy biegnace za sarna,wiec sie mysliwym nie dziwcie. z drugiej strony sa mysliwi co strzelaja i do kotow w poblizu
zabudowan,co jest oczywiscie wielka przesada.
pozdrawiam

ps.ciezko kota uwiazac,ale jest to morzliwe ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: !
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 02:06 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 4 grudnia 2007, 20:52
Posty: 150
Lokalizacja: Koszalin /Kielce/Łodz
pierwsza przygoda z pseudomysliwym jeden strzal w moim kierunku na szczescie niecelny- cieplo zimno -slodko kwasno- w nagrode gosciowi sposcilem powietrze z jego autka .co to za mysliwy co nie odroznia czlowieka od zwierzyny !!!!!!!!

drugie spotkanie spacerek po polu nagle drze sie jakis nawalony gosc z ambony ze jak nie zejde z pola to bedzie strzelal dla pewnosci zeszlem po tamtej przygodzie ,ale zemsta byla slodka.

dwa spotkania z mysliwymi oby nigdy wiecej banda narwanych pijanych niebezpiecznych pajacow z bronia to ich powinni scigac nie nas !!!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 10:26 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Cytuj:
a mnie się ciśnienie podnosi jak jadąc po naszych drogach często i gęsto widzę się biegające swobodnie pieski , jak do tej pory dzięki takim biednym pieskom miałem 2 razy uszkodzony samochód , a futrzak wstał otrzepał się i w nogi ,gdybym był myśliwym ...eh .. , na pewno nie jeden z was był świadkiem takiego przypadku , jaki mają obowiązek wobec swoich czworonogów właściciele nie muszę pisać ,a jak jest wiadomo mają to w d.....z innej strony a co z zagrożeniem wścieklizny ,byłeś kiedyś ugryziony przez zwierzaka tylko podejrzanego o wściekliznę ,ja byłem i nie życzę Ci tego a co z psami zdziczałymi co polują na zwierzynę leśną
więc nie dziw się że myśliwi strzelają do psów wałęsających się po lesie lub w jego sąsiedztwie


Trochę odbiegamy od tematu, ale niech tam, odpowiem.

Psy wałęsające się po drogach, oraz goniące zwierzynę po lasach, to zazwyczaj ofiary nieodpowiedzialnych i pozbawionych uczuć wyższych właścicieli.
Mechanizm jest znany od lat: jak piesek się znudzi, to się wywozi go za miasto i porzuca.
Pies chce przeżyć, więc robi to do czego stworzyła go natura - poluje. W przeciwieństwie do myśliwych, nie poluje jednak dla przyjemności, ani dla podniesienia swojego "prestiżu" u innych.
Strzelanie do takich psów nie jest rozwiązaniem godnym cywilizowanego człowieka - tak robią tylko zbydlęcone chamy.
W Polsce nie wypracowano jeszcze niestety dobrego sposobu rozwiązania problemu zbyt dużej ilości psów.
Co do zastrzyków przeciw wściekliźnie - brałem takie, całkiem niedawno temu. Przeżyłem bez większego problemu.

Pozdrawiam - jankos.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 10:47 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5177
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
Psy w łowisku tluke bez pardonu i generalnie wasze zdanie panowie mnie srednio interesuje ... oponentow moge zaprosic na pokaz do lasu co pieski potrafia wywinac...... zwłaszcza wioskowe burki spuszczane przez wlascicieli noca z lancuchow w celu " wyżywienia" sie w lesie, trudno, przyjemne to i moze nie jest, ale innego skutecznego rozwiazania puki co nie widze, chyba ze psiarze wypracuja inne skuteczniejsze metody liwkidacji albo chociaz ograniczenia tego problemu, na razie jest tak, ze rolnik przyłapany na takim procederze twierdzi ze to nie jego pies ( swoja droga nalezalo by sie zastanowic czy nie zacząć dochodzic odszkodowan za straty w zwierzynie, analogiczne jak za straty w uprawach), a i burka ktoremu raz sie cos udalo upolowac bardzo trudno oduczyc takich zachowan, powiem krotko, nie bede sie przyglądac z zalozonymi rekoma, jak owe psy skutecznie trzebia zwierzyne lesna, młode sarny, ani zajace nie maja kompletnie żadnych szans przy spotkaniu z psem, a i dorosla sarna moze takie spotkanie przyplacic zyciem na skutek zagonienia przez sfore ( bo psy poluja w analogiczny sposób jak wilki) - ma ona wbrew pozorom malo wydajny uklad krazenia i jest dobra tylko na krotkich dystansach........tak na marginesie .... ostatnio dyskutowalem z jednym specem od biologii i ekologii i konkluzja tej dyskusji byla taka, ze to byc moze nie lis ( ktorego nota bene jest zatrzesienie w łowiskach), a własnie wałesajace sie psy, są głowna przyczyną regresu zwierzyny drobnej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 14:13 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): wtorek, 7 czerwca 2005, 14:17
Posty: 340
Lokalizacja: pochodzę z Puszczy Zielonej a mieszkam w Puszczy Białej ;)
Mój teść jest myśliwym, jego ojciec i dziadek też byli. Rodzeni bracia teścia też polują. Ich synowie także. Jedynie syn mojego teścia nie poluje. Powód jest prozaiczny - teść nie ma syna :)
Ma zo to ładne córki z których jedna jest moją żoną...
Przechodząc do sedna - brak potomka płci męskiej spowodował, że byłem namawiany przez teścia i jego polującą cześć familii do wstąpienia do koła w którym oni polują. Nie dałem się namówić, choć z uwielbieniem wcinam kiełbasę z dzika i pieczeń a strzelać bardzo lubię i jeżdzę z teściem na strzelnicę i na zawody które organizuje ich koło łowieckie aby powalić bez krępacji do metalowego liska czy do rzutek.
Problem w tym, że oni nie lubią poszukiwaczy, grzybiarzy, spacerowiczów - słowem nikogo kto znajduje się na ich terench łowieckich a las uważają za swoje podwórko. Poza tym ich środowisko jest hermetyczne i niechętnie przyjmuje w szeregi nowicjuszy, zwłaszcza tych za którymi nikt się nie wstawia. Inną sprawą jest alkohol, bo niestety nie nia mo go tylko na Hubertusie, czy spotkaniach towarzyskich członków koła... oni po prostu łykają, może nie wszyscy ale sporo tak i to jest fakt, zwłaszcza ci starszej daty.

Co do strzelania do psów - jeżeli ktoś je tłucze bez pardonu, to niech lepiej idzie bez pardonu tłuc do ich właścicieli. Co za różnica... wszyscy chcą żyć, więc niech żyją niewinni.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 18:45 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Jesli komuś chce się poświęcić trochę czasu na czytanie - to proszę.
Na swoim forum, myśliwi sami przyznają, że ich środowisko to bagno.
http://forum.lowiecki.pl/
Drugi link raczej dla osób o mocnych nerwach - zbiór historii o tym, jak to myśliwi dla zabawy zabijają psy.
http://www.zabilimipsa.pl/

Pozdrawiam - jankos.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 18:49 
Offline
Starszy Sierżant Sztabowy
Starszy Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 13 lipca 2009, 11:17
Posty: 93
Psy na wsi to jest osobny temat. Za każdym razem jak idę do domu, czy na spacer do lasu to muszę się modlić, żeby nic na mnie nie wyskoczyło. Akurat pod tym względem jestem w stanie myśliwych zrozumieć. Kilka razy mniejsze kundle, które pogryzły mi nogi musiałem skopać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 19:07 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Mój pies, którego spora grupa poszukiwaczy zna, jeździ zawsze ze mną na wyprawy.
Biega wolno i jak na razie nie miałem spotkania z mysliwym.
Wiem jednak, że gdyby zaczął ktoś bez ostrzeżenia do niego strzelać to podrasował bym mu zęby i pożegnał by sie z całym swoim majdanem.
A wzorem zdobywających pozycje wroga żołnierzy połamał bym mu flintę o drzewo.
I tak należało robic z tymi, którzy zamordowali te zwierzęta podczas spacerów.
Nie mówie o zdziczałych psach, które potrafią pogryźć człowieka ale te kundelki na stronie przytaczanej przez kolegę wskazują jakimi zwyrodnialcami byli ci zboczeńcy, którzy do nich strzelali.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 19:48 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): niedziela, 9 kwietnia 2006, 18:16
Posty: 725
Lokalizacja: Gliwice
Niektórzy to rzeczywiście zboczeńcy, ale myślę że to sporadyczne przypadki "ludzi" jak wszędzie (Taki Rusłanek ;)) większość myśliwych jest na tym punkcie po prostu przewrażliwiona... Widząc straty w zwierzynie, lub widząc samą zwierzynę dotkliwie okaleczoną, nie można się temu też zbytnio dziwić... Wiem bo widziałem jak znajomy leśniczy ds.łowiectwa reagował na pana z psem który biegał po lesie ;)
Drogi FDJ-cie Homerka poznałem, i szybko się ze mną zaprzyjaźnił :D I tak samo jak Ty nie chciałbym by coś mu się stało! I życzę mu aby nigdy nie spotkał myśliwego, ale też Tobie żebyś nie spotkał z nim gorliwych strażników leśnych... W lesie pies musi być na otoku... i w ustawie leśnej stoi... :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 20:48 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5177
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
Rav79 napisał(a):

Co do strzelania do psów - jeżeli ktoś je tłucze bez pardonu, to niech lepiej idzie bez pardonu tłuc do ich właścicieli. Co za różnica... wszyscy chcą żyć, więc niech żyją niewinni.

Bardzo chetnie ... niestety sa pewne ograniczenia prawne.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 20:55 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 23 lipca 2004, 01:06
Posty: 3464
Lokalizacja: Kłodzko-Glatz
Argo - wujek cięta riposta :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 grudnia 2009, 22:39 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 12 listopada 2008, 08:11
Posty: 1675
Lokalizacja: Lubelskie.
Odnosnie strzelania do psów,każdy kij ma dwa końce....a prawda i tak lezy po środku.Moim zdaniem najgorsze są lisy których populacja znacznie wzosła przez szczepionki(każdy z nas chyba nie raz nadział się na to "pazłotko"cholerne).Ps.Argo mam nadzieje że pomagacie wściekliznie odnośnie lisów ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL