|
Cześć Saszka !
Rozumiem, że do mnie pijesz....
Więc tak.: Wychodze z założenia, że jeśli "coś" zalega na bezpiecznej głębokości lub prawdopodoieństwo znalezienia danego "bomba" przez osoby
nie posiadające wykrywki jest nikłe albo bliskie zeru, to zostawiam to w spokoju....
Jeśli natomiast ktoś z wykrywką to znajdzie, to chyba wie co robi... No nie? Ja zostawiam, nie wykopując.
Pseudosaper, wyrwie z korzeniami, bo się nie boi i jeszcze w domu rozbroi....
Nie ma co wołać saperów do każdego znaleziska bo i tak nie do wszystkich przyjadą.
Trzeba też pamiętać, że saper z woja też człowiek i ma rodzinę, i dzieci itd... Jak wszyscy.
Nie ma co chłopaków narażać (bo mimo że fachowcy, to ryzyko rozrywki zawsze istnieje) oni też wolą żyć spokojnie...
Odbiegając od tematu, to wierzę w przeznaczenie pamiętajac , że nie należy kusić losu...
Chyba, że komuś się śpieszy do Piotrka...
Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo
Ps.: Popracuj nad stylem pisania, bo jakis ciężko czytelny ten Twój post.
Nie, żebym był złosliwy... To tylko rada, bo czytałem i składu brakowało ( kropki, przecinki, wielkie litery)
Mam nadzieje, że się nie gniewasz ... :luv
|