|
Eeeee Kenny w kamieniołomach to nie to samo. Na pionowych praktycznie ścianach (u mnie też tak kiedyś było :cry: ) śnieg się nie utrzyma, a moje żwirownie są tak rozkopane przez biorących żwir (wandale, konkurencja? :wq ;)), że na płaskim ew. bardzo łagodnie nachylonym terenie śniegu jest coś z metr. Chociaż zdarzyło mi się raz czy dwa pracowac w takich warunkach z sukcesami. Zwały tej białej, wrednej substancji mają jednak i swoje dobre strony. Będzie odwilż i erozja wodna odsłoni to co lubię najbardziej :skromny
Aha co do paleobotaniki - przeszłości geologicznej roślin można pisać i pisać. Oczywiście Rafislawo, tak jak pisałem w karbonie dominowały nagozalążkowe (widłaki, paprocie, skrzypy). Bardzo sugestywne rekonstrukcje tych "puszcz węglowych" można znaleźć na obrazach Z. Buriana. "Stare, ale jare (przynajmniej jeśli chodzi o rośliny" :1 )Pozdr.
|