tojatomek napisał(a):
Wg. mnie to co pisze Pan Mikke nie jest radykalne, tylko normalne - każdy ma prawo do tego co jest jego i nie musi się z nikim tym dzielić...
Oczywiście że każdy ma prawo do tego co jest jego (np. rodzinne pamiątki prapra dziadka, lub legalny zakup przedmiotu) , ale nie powiedział bym że każdy ma prawo do rozkopywania stanowisk archeo , bo takie stanowiska powinny być badane wyłącznie przez archeologów, zwykły poszukiwacz wyciągnie z tamtąd pare skorup i może jakomś fibule, zniszczy stanowisko dla niemających większej wartości "duperelów" zupelnie wyrwanych bez kontekstu, ot koleja z tysięcy fibula rzymska kolejna z milionów skorupa
Stwierdzenie że badać powinno się wyłącznie dla zysku jest wdług mnie kompletną glupotą, cofnięciem się 200 lat w stecz, gdy nikogo nie opchodziło kto to kiedyś wykonał , po co , co z tym ktoś robil itp - był to
"po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! towar taki jak każdy inny, tym sposobem zniszczonio wiele przedmiotów, zaprzepaszczono możliwość dowiedzenia się wielu
pisze się rzeczy - błąd ortograficzny!!! z historii.
Osobiście pana Korwina Mikke lubie, ale czasem ma zbyt radykalne poglądy, dlatego właśnie nie jest w sejmie.
A co ja bym proponował ? proponował bym zrobić legalne poszukiwania różnego rodzju militariów z I i II WŚ , bo to dla nauki , archeologii czy skarbu państwa są
pisze się rzeczy - błąd ortograficzny!!! zupełnie nie istotne , a przypadkowo znalezione przy tym przedmioty z dalszych epok powinien poszukiwacz zanosić do np konserwatora zabytków który określi czy go to interesuje czy nie , a jeśli okarze się to interesujące to konserwator wypłaca znalazcy kwote równą wartości przedmiotu, a jeśli nie to znalazca zabiera sobie to do domu i staje sie to już jego całkowita własnością.