Argo napisał(a):
wyjasnienie jest bardzo proste, cos takiego jak srodowisko zwyczajnie nie istnieje, kazdy sobie rzepke skrobie, ma to jednak pozytywne strony - ciezko nas spacyfikowac :lol:
Środowisko detektorystów to mit, takie środowisko nigdy nie istniało i nie istnieje. Co najwyżej stowarzyszenia mogą stwarzać pozory takich "mikrośrodowisk" głęboko okopanych w swoich okolicach i zwalczających przypadkowych detektorystów i inne "mikrośrodowiska" wchodzące im w drogę. Oprócz tego, między tymi "mikrośrodowiskami" trwa totalna rywalizacja w parciu na szkło, na znajdki, na efekciarstwo, na mitomanię, o prymat w wyimaginowanym środowisku, oraz żałośnie obrzydliwy, delikatnie mówiąc, wyścig w mizianiu się z archeo. :666 :n
O to to.....a skoro się zwalczają i rywalizują to by się na wzajem podpierniczali i byśmy te "odzyskane" skarby widzieli w mediach. A skoro owych nie ma za dużo, bo jakoś w partyzancką hermetyczność tych mikrośrodowisk nie wierzę, to przychylam się bardziej do uwarunkowań -historyczno -ekonomiczno -krajobrazowych