Van Worden napisał(a):
Witam!
W większości to pewnie "legenda ludowa" jak pisze Yoo2 ;)
Bohun napisał:
Cytuj:
W Kłodzku są takie miejsca ale niestety nie ma mozliwości przejścia z wykrywką - Wieksza częśc wpadła do Nysy.
To w Kłodzku działała partyzantka? :drap No chyba, ze za takowych uważasz Wehrwolf? :666
Sam tez mieszkam w Kłodzku..... to fakt, prawy brzeg Nysy na wysokości kolejowego Dworca Głownego , posłużył po wojnie jako składowisko broni, jaka musieli oddawac cywilni mieszkańcy Kłodzka. Broń ta została poskładana warstwami-drewno-bron-drewno-broń ..itd. następnie podpalone-- celem rozhartowania. Następnie to przysypano.
Tak się skaładało iz każde kolejne stany powodziowe odsłaniały czasami trochę tego szmelcu.... a szczególnie powódź z roku 1997..Po tej powodzi to normalnie wystawało to z dna. Sasiad sam wyciągnał pieknie zardzewiałe MG42 - bez lufy i bebechów.....