|
Teren strasznie przekopany , 40 cm od pokaźnego dołka(niestety nie zasypany), wyskakuje złamany na pół mauser, inna sytuacja też obok dołka wykopanego, hełm i saperka ....... i takich przykładów można mnożyć( nie tylko małe, ale także grube fanty leżą obok już wykopanych), pamiętajcie koledzy ,że nie zawsze czeszemy teren centymetr po centymetrze, wystarczy jeden ruch wykrywki w dziwnym kierunku i może być niezłe zaskoczenie, i jeszcze przykład pobojowisko z drugiej wojny - teren około 500 m kw, wydawało by się, że teren jest bardzo znany (niemcy
w okrążeniu)zarazem przeczesany(było to doskonale widać), a i tak wyszły dwie łuski ss, oraz 2 sztuki miedzianych(chyba ) okularów od maski pgaz(a co jeszcze może tam być?), także to różnie bywa, a wokół takich miejsc polecałbym sprawdzić stare drogi (leśne, trakty) i okolice wokół nich . Inna strona medalu, skąd możemy wiedzieć kto tam chodził i z jakim sprzętem? może wykrył wszystko na głębokości której dany sprzęt mógł osiągnąć wszystko? (dał z siebie wszystko?). Pewnego razu byłem z kolegą na wypadzie (typowa militarka, teren pobitewny)który posiada rutusa solarisa, nie znam tego wykrywacza i nigdy z nim nie śmigałem(kolega ma go od pół roku i najwyraźniej się go "uczy", jest to jego błąd po wybrał go ) ja wykopałem kilka dołków za fajnymi skarbami, a on jak wróciłem do jego terenu, nakopał się i same odłamki i raczej nic ciekawego( w 2 godziny przetrzepał teren 300 m kwadratowych), drugą godzinę zakopywał dołki. Także wracając do tematu , sami nie wiemy kto tam był i z jakim sprzętem! pozdrawiam
|